nuwara eliya

SRI LANKA TRIP – TEA PLANTATION

Witajcie,

Po kąpieli w wodospadach, o których pisałam w poprzednim poście, przyszedł czas na zwiedzanie plantacji herbaty. Był to dla nas bardzo ważny punkt całej wycieczki. Sri Lanka słynie z wysokiej jakości wyrobów herbacianych i wielu znajomych, zarówno w Polsce jak i w Dubaju czekało na taki właśnie prezent.

 

Odwiedziliśmy fabrykę MACKWOODS. Nie mam pojęcia, czy jest to jedyna ‘otwarta’ na turystów fabryka, czy jest ich więcej, ale tam właśnie zabrał nas kierowca. Fabrykę można zwiedzać samemu lub wynająć przewodnika, który oprowadzi dookoła i opowie o całym procesie przetwarzania herbaty. My wybraliśmy drugą wersję, zwłaszcza, że Pan nie podał nam żadnej kwoty, tylko zaproponował, żebyśmy w zamian kupili coś w sklepiku (co i tak mieliśmy w planach). Oczywiście herbata kupiona poza fabryką (pochodząca z tej samej plantacji) jest o wiele tańsza, ale moi rodzice chcieli kupić herbatę na miejscu. Bardzo na tym skorzystaliśmy, bo przewodnik zabrał nas do wnętrza fabryki, nawet w miejsca, gdzie wstęp maja tylko pracownicy.

– ENGLISH –

The plantation we visited was MACKWOODS. I’m not sure if this is the only one ‘open’ to a tourist factory, but that’s the place our driver took us. You can visit the place by yourself or ask for guide who will walk you around and talk about the whole tea production process. We chose the second option, especially since the guy did not ask for money, only request us to buy something in the local store in return (what we had in mind anyway). Of course, tea bought outside the factory (coming from the same plantation) is much cheaper, but my parents wanted to buy tea on this spot only. We was very lucky with our guide because he took us inside the factory, even in the places where only employees have access.

Po zwiedzeniu fabryki zostaliśmy przez przewodnika zaproszeni na darmowe kosztowanie herbaty. Płaciliśmy jedynie za ciasto czekoladowe (jeden sporych rozmiarów kawałek kosztował 40LKR, czyli niewiele ponad złotówkę). Osobiście nie jestem smakoszem herbat, ale sam fakt picia świeżej, ledwie przetworzonej herbaty był fantastycznym przeżyciem.

– ENGLISH –

After visiting the factory we were invited to taste them product. It was a free degustation. Personally I’m not a big tea fan, but the fact of drinking freshly processed tea was a fantastic experience.

Delektować się herbatą przy takich widokach to czysta przyjemność.

Sunię ze zdjęcia trochę podkarmiliśmy i na koniec pokazała nam swoje trzy, ledwie narodzone maleństwa.

Sklepik

Ciężko było nam się zebrać, ale że tego dnia nie mieliśmy zarezerwowanego noclegu, trzeba było ruszyć dalej.

Wystarczyło przejechać kilka kilometrów w dół, a piękne niebo i słoneczko wyłoniły się zza chmur.

Opuszczając plantacje herbaty, naszą uwagę przykuły krówki i fabryka mleka na Sri Lance. Bardzo ucieszył mnie widok pasących się zwierząt na ogromnym polu, gdzie mają stały dostęp do trawy i promieni słonecznych. Co więcej, cielaczki nie są odbierane matkom zaraz po porodzie, tylko pasą się razem z nimi.

– ENGLISH –

On the way to our next destination we came across local milk farm. I was very happy to see the grazing animals on a huge field where they have constant access to grass and sunlight.

Mam nadzieję, że spodobały Wam się zdjęcia. Odwiedzenie fabryki herbaty było dla nas kluczowym punktem podroży. Przy następnej wizycie na Sri Lance koniecznie musimy wybrać się na przejażdżkę pociągiem pomiędzy plantacjami. Podobno jest to wspaniałe przeżycie.

Pozdrawiam

Advertisements

SRI LANKA TRIP – RAMBODA WATER FALLS

Witajcie po długiej przerwie,

Wiem, że kiepska ze mnie “blogerka” pod względem systematyczności, potrafię w jednym miesiącu wrzucić kilka postów, a później cisza przez kolejne miesiące. Bardzo za to przepraszam moich czytelników. Mam jednak nadzieję, że ogrom zdjęć jaki przywiozłam ze sobą ze Sri Lanki, chociaż trochę to wynagrodzi. Przez najbliższe miesiące raczej nie pojawią się na blogu nowe zdjęcia z samego Dubaju, ponieważ upały skutecznie zatrzymują mnie w czterech ścianach. Natomiast chętnie podzielę się z Wami moim doświadczeniem z wizyt w tutejszych szpitalach. Ze statystyk wiem, że nie wszyscy stali czytelnicy śledzą moje konto na instagramie, do czego bardzo zachęcam (dla wzbraniających się od założenie własnego konta, polecam zajrzeć na stronę INSTAGRAM na moim blogu). Kilka miesięcy temu szczęśliwie powitałam małą istotkę w moim brzuszku, stąd też częste wizyty w szpitalach. Przy pierwszym dziecku człowiek nie ma pojęcia czego się spodziewać, ale dzięki temu mam Wam sporo do opowiedzenia w tym temacie.

Dzisiaj zapraszam Was na wyprawę do Ramboda, wioski ulokowanej w rejonie Nuwara Eliya na Sri Lance. Moi Drodzy, widoki są tam bajeczne. Wiem, że piszę to przy każdym poście o Sri Lance, ale chyba cała podróż właśnie taka była – BAJECZNA (pomijając jedzenie, na które po 10 dniach nie mogłam nawet patrzeć).

Do miejscowości zajechaliśmy wczesnym wieczorem, ale że pokonywaliśmy drogę pod górkę, to zachodem słońca cieszyliśmy się przez dobrą godzinę.

– ENGLISH –

Welcome back all my Dear Readers.

Today I would like to take you in a trip to Ramboda, a beautiful village located in Nuwara Eliya district on Sri Lanka.

The views are breathtaking. Because we traveled uphill, thoroughly we enjoyed a wonderful sunset for over an hour.

Główną atrakcją jaka przyciągnęła nas to Ramboda były miejscowe wodospady. Niestety zapadający zmrok skutecznie ostudził nasze chęci kąpieli i zmusił do poszukiwania noclegu. Zwykle pokoje wynajmowaliśmy online z dziennym wyprzedzeniem, natomiast do Ramboda planowaliśmy zajechać przed południem i na spokojnie poszukać noclegu, a później cieszyć się wodospadami. Plany się pokrzyżowały, przez co tę noc spędziliśmy w najgorszych warunkach z całej wyprawy. Domek z zewnątrz prezentował się wspaniale, natomiast panująca wewnątrz wilgoć przysporzyła nam jedynie bólu głowy.

Zanim jednak udaliśmy się do łóżek, postanowiliśmy odwiedzić słynną świątynię hinduską, w której akurat odbywała się ceremonia, zakończona chodzeniem młodych chłopców po rozżarzonych ogniach. Nie robiłam zdjęć samej świątyni, ale wiem że nosi ona nazwę Sri Baktha Hanuman Temple.

– ENGLISH –

The main attraction of Ramboda are local waterfalls. Because we reach to the village at the evening, a bath with overview of waterfalls we had to keep for the next day.

Before we went to bed, we decided to visit a famous Hindu temple, where the ceremony took place, ended by walking of the young boys on the fire glowing. I did not take any pictures of the temple itself, but I know that it is called Sri Baktha Hanuman Temple.

Kolejny dzień był naprawdę piękny. Idealna pogoda na wędrówkę i kąpiel.

The next day was really beautiful. Perfect for hiking.

Udaliśmy się praktycznie na sam szczyt. Ja oczywiście idealnie dobrałam sobie obuwie, ponieważ na wspinaczkę (na szczęście po schodkach) i skakanie po skalach, wybrałam się w klapkach.

Przy takich widokach w ogóle nie czuje się zmęczenia.

Sama nie zdecydowałam się na kąpiel, ponieważ woda była dosłownie lodowata. Chłopcy natomiast mieli niezły ubaw.

Pozdrawiam

I did not decide to swim because the water was literally icy. However our boys had lots of fun.

Regards