nuwara eliya

SRI LANKA TRIP – WORLD’S END

Witajcie!

Przygoda ze Sri Lanką powoli dobiega końca. Jeszcze 2 lub 3 posty i cała nasza rodzinna podróż zostanie uwieczniona na tym blogu. Mam jednak taką cichą nadzieję, że swoimi wpisami zachęcę kogoś do odwiedzenia tego pięknego kraju, bo naprawdę warto. Później zacznie się rozdział pod tytułem: “moje życie w Dubaju z małym dzieckiem”. Po raz kolejny zamierzam rzucić się na głęboką wodę i zaraz po porodzie szukać nowej pracy. Za 2 tygodnie przylatuje również moja mama, która zostanie z nimi na dłuższy czas. Dosłownie nie mogę się już doczekać… Ale wracając do dzisiejszego wpisu… KONIEC ŚWIATA na Sri Lance.

Kiedy pierwszy raz usłyszałam tą nazwę, w mojej głowie pojawił się obraz ogromnej przepaści, co okazało się trafnym skojarzeniem. Atrakcja znajduje się w Parku Narodowym Horton Plains w miejscowości Nuwara Eliya. Przy dobrej pogodzie, można stamtąd podziwiać niesamowitą panoramę kraju.

Żeby dotrzeć na miejsce i cieszyć się wspaniałymi widokami, czekała nas całkiem długa droga. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że potrzeba całego dnia na zwiedzenie okolicy. My, jak zwykle zjawiliśmy się dość późno i starczyło nam czasu jedynie na połowę atrakcji. Do wyboru mieliśmy KONIEC ŚWIATA albo tygrysy, a że nie było pewności co do warunków w jakich przetrzymywane są te zwierzęta, wolałam tego nie oglądać, niż później mieć doła na kolejne kilka dni.

– ENGLISH –

My relation from Sri Lanka is slowly towards to end. Only 2 or 3 more posts and all our family trip will be immortalized on this blog. However I have such hope that my posts encourage someone to visit this beautiful country, because it is really worth it.

WORLD’S END… When I heard this name for the first time, an image of a huge abyss appeared in my head, which turned out to be a good association. The attraction is located in Horton Plains National Park in Nuwara Eliya.  It is a sheer cliff, from which can be admire the incredible panorama of the country.

To get there and enjoy the wonderful views, we had a long way to go. I can say that you need a whole day to explore the area. We, as usual, showed up quite late and only had enough time to see half of the attractions. We had to choose between WORLD’S END or tigers, and because there was no certainty as to the conditions in which these animals were kept, so I preferred not to see them, instead of feel bad for the next few days.

To co tak bardzo zachwyciło mnie w Sri Lance, to ogrom dzikich zwierząt swobodnie poruszających się na wolności. Nawet w centrum miasta można spotkać przechadzające się krowy czy jelenie.

What impressed me so much in Sri Lanka is the vast array of wild animals freely walking around. Even in the middle of the city you can meet strolling cows or deer.

Mój mąż jak zawsze gotowy do drogi ;-D

My husband is always well prepared ;-D

Na początku mieliśmy do pokonania “chmurzasty” las. Na pozór droga wydawała się łatwa i przyjemna, ot spacer po lesie, natomiast końcowy odcinek nie należał do najbezpieczniejszych. Śliskie, gliniaste podłoże stanowiło nie lada wyzwanie, szczególnie dla uczestników w klapkach 😉

At first we had to cross “the cloud forest”. The path seems easy and pleasant, just a walk through the forest, but the final stretch wasn’t that safe. The slippery, clay substrate was a real challenge especially for turist in slippers 😉

Las prezentował się raczej upiornie, ale po upałach w Dubaju, pogoda na Sri Lance dawała cudowne ukojenie.

Niestety nie tylko las okazał się zachmurzony, po dotarciu na miejsce, zamiast wspaniałych widoków przywitała nas chmura.

Unfortunately, not only the forest was overcast, after we reached the place, instead of magnificent views we were greeted by a cloud.

Pozostało nam jedynie cieszyć się wspaniałymi widokami Parku Narodowego Horton Plains. Zapraszam na ogrom zdjęć.

We had no other choice but to enjoy the wonderful views of Horton Plains National Park.

Cała ta dłuuuuga wyprawa zakończyła się słuchaniem szumu wody pod wodospadem Baker’s. Nie było to spektakularne widowisko, ale za to bardzo klimatyczne.

On the way back we visited Baker’s waterfall.

Widoki w drodze powrotnej

Cała wyprawa mogłaby wydawać się mało satysfakcjonująca, ale wcale taka nie była. Miejsce to owiewa niezwykle uspokajająca atmosfera, bardzo tajemnicza, a momentami wręcz wzbudzająca uczucie grozy, choć możliwe, że odniosłam takie wrażenie ze względu na ilość przeczytanych kryminałów. Serdecznie polecam to miejsce, aczkolwiek jeśli będę miała możliwość ponownego odwiedzenia parku, to zdecydowanie sprawdzę przed tą wyprawą pogodę.

Uwaga: Do parku nie wolno wnosić alkoholu ani papierosów. Przed wejściem każda torba i każda kieszeń zostały dokładnie sprawdzone.

Serdecznie pozdrawiam

– ENGLISH –

The whole expedition might not seem satisfactory, but it really was. This place have an extremely calming atmosphere, very mysterious. I would strongly recommend to includes this park in your trip plans, however I would also advise to check the weather in advance.

Note: No alcohol or cigarettes are allowed in the park. Before the entrance each bag and each pocket were carefully checked.

Advertisements

SRI LANKA TRIP – TEA PLANTATION

Witajcie,

Po kąpieli w wodospadach, o których pisałam w poprzednim poście, przyszedł czas na zwiedzanie plantacji herbaty. Był to dla nas bardzo ważny punkt całej wycieczki. Sri Lanka słynie z wysokiej jakości wyrobów herbacianych i wielu znajomych, zarówno w Polsce jak i w Dubaju czekało na taki właśnie prezent.

 

Odwiedziliśmy fabrykę MACKWOODS. Nie mam pojęcia, czy jest to jedyna ‘otwarta’ na turystów fabryka, czy jest ich więcej, ale tam właśnie zabrał nas kierowca. Fabrykę można zwiedzać samemu lub wynająć przewodnika, który oprowadzi dookoła i opowie o całym procesie przetwarzania herbaty. My wybraliśmy drugą wersję, zwłaszcza, że Pan nie podał nam żadnej kwoty, tylko zaproponował, żebyśmy w zamian kupili coś w sklepiku (co i tak mieliśmy w planach). Oczywiście herbata kupiona poza fabryką (pochodząca z tej samej plantacji) jest o wiele tańsza, ale moi rodzice chcieli kupić herbatę na miejscu. Bardzo na tym skorzystaliśmy, bo przewodnik zabrał nas do wnętrza fabryki, nawet w miejsca, gdzie wstęp maja tylko pracownicy.

– ENGLISH –

The plantation we visited was MACKWOODS. I’m not sure if this is the only one ‘open’ to a tourist factory, but that’s the place our driver took us. You can visit the place by yourself or ask for guide who will walk you around and talk about the whole tea production process. We chose the second option, especially since the guy did not ask for money, only request us to buy something in the local store in return (what we had in mind anyway). Of course, tea bought outside the factory (coming from the same plantation) is much cheaper, but my parents wanted to buy tea on this spot only. We was very lucky with our guide because he took us inside the factory, even in the places where only employees have access.

Po zwiedzeniu fabryki zostaliśmy przez przewodnika zaproszeni na darmowe kosztowanie herbaty. Płaciliśmy jedynie za ciasto czekoladowe (jeden sporych rozmiarów kawałek kosztował 40LKR, czyli niewiele ponad złotówkę). Osobiście nie jestem smakoszem herbat, ale sam fakt picia świeżej, ledwie przetworzonej herbaty był fantastycznym przeżyciem.

– ENGLISH –

After visiting the factory we were invited to taste them product. It was a free degustation. Personally I’m not a big tea fan, but the fact of drinking freshly processed tea was a fantastic experience.

Delektować się herbatą przy takich widokach to czysta przyjemność.

Sunię ze zdjęcia trochę podkarmiliśmy i na koniec pokazała nam swoje trzy, ledwie narodzone maleństwa.

Sklepik

Ciężko było nam się zebrać, ale że tego dnia nie mieliśmy zarezerwowanego noclegu, trzeba było ruszyć dalej.

Wystarczyło przejechać kilka kilometrów w dół, a piękne niebo i słoneczko wyłoniły się zza chmur.

Opuszczając plantacje herbaty, naszą uwagę przykuły krówki i fabryka mleka na Sri Lance. Bardzo ucieszył mnie widok pasących się zwierząt na ogromnym polu, gdzie mają stały dostęp do trawy i promieni słonecznych. Co więcej, cielaczki nie są odbierane matkom zaraz po porodzie, tylko pasą się razem z nimi.

– ENGLISH –

On the way to our next destination we came across local milk farm. I was very happy to see the grazing animals on a huge field where they have constant access to grass and sunlight.

Mam nadzieję, że spodobały Wam się zdjęcia. Odwiedzenie fabryki herbaty było dla nas kluczowym punktem podroży. Przy następnej wizycie na Sri Lance koniecznie musimy wybrać się na przejażdżkę pociągiem pomiędzy plantacjami. Podobno jest to wspaniałe przeżycie.

Pozdrawiam

SRI LANKA TRIP – RAMBODA WATER FALLS

Witajcie po długiej przerwie,

Wiem, że kiepska ze mnie “blogerka” pod względem systematyczności, potrafię w jednym miesiącu wrzucić kilka postów, a później cisza przez kolejne miesiące. Bardzo za to przepraszam moich czytelników. Mam jednak nadzieję, że ogrom zdjęć jaki przywiozłam ze sobą ze Sri Lanki, chociaż trochę to wynagrodzi. Przez najbliższe miesiące raczej nie pojawią się na blogu nowe zdjęcia z samego Dubaju, ponieważ upały skutecznie zatrzymują mnie w czterech ścianach. Natomiast chętnie podzielę się z Wami moim doświadczeniem z wizyt w tutejszych szpitalach. Ze statystyk wiem, że nie wszyscy stali czytelnicy śledzą moje konto na instagramie, do czego bardzo zachęcam (dla wzbraniających się od założenie własnego konta, polecam zajrzeć na stronę INSTAGRAM na moim blogu). Kilka miesięcy temu szczęśliwie powitałam małą istotkę w moim brzuszku, stąd też częste wizyty w szpitalach. Przy pierwszym dziecku człowiek nie ma pojęcia czego się spodziewać, ale dzięki temu mam Wam sporo do opowiedzenia w tym temacie.

Dzisiaj zapraszam Was na wyprawę do Ramboda, wioski ulokowanej w rejonie Nuwara Eliya na Sri Lance. Moi Drodzy, widoki są tam bajeczne. Wiem, że piszę to przy każdym poście o Sri Lance, ale chyba cała podróż właśnie taka była – BAJECZNA (pomijając jedzenie, na które po 10 dniach nie mogłam nawet patrzeć).

Do miejscowości zajechaliśmy wczesnym wieczorem, ale że pokonywaliśmy drogę pod górkę, to zachodem słońca cieszyliśmy się przez dobrą godzinę.

– ENGLISH –

Welcome back all my Dear Readers.

Today I would like to take you in a trip to Ramboda, a beautiful village located in Nuwara Eliya district on Sri Lanka.

The views are breathtaking. Because we traveled uphill, thoroughly we enjoyed a wonderful sunset for over an hour.

Główną atrakcją jaka przyciągnęła nas to Ramboda były miejscowe wodospady. Niestety zapadający zmrok skutecznie ostudził nasze chęci kąpieli i zmusił do poszukiwania noclegu. Zwykle pokoje wynajmowaliśmy online z dziennym wyprzedzeniem, natomiast do Ramboda planowaliśmy zajechać przed południem i na spokojnie poszukać noclegu, a później cieszyć się wodospadami. Plany się pokrzyżowały, przez co tę noc spędziliśmy w najgorszych warunkach z całej wyprawy. Domek z zewnątrz prezentował się wspaniale, natomiast panująca wewnątrz wilgoć przysporzyła nam jedynie bólu głowy.

Zanim jednak udaliśmy się do łóżek, postanowiliśmy odwiedzić słynną świątynię hinduską, w której akurat odbywała się ceremonia, zakończona chodzeniem młodych chłopców po rozżarzonych ogniach. Nie robiłam zdjęć samej świątyni, ale wiem że nosi ona nazwę Sri Baktha Hanuman Temple.

– ENGLISH –

The main attraction of Ramboda are local waterfalls. Because we reach to the village at the evening, a bath with overview of waterfalls we had to keep for the next day.

Before we went to bed, we decided to visit a famous Hindu temple, where the ceremony took place, ended by walking of the young boys on the fire glowing. I did not take any pictures of the temple itself, but I know that it is called Sri Baktha Hanuman Temple.

Kolejny dzień był naprawdę piękny. Idealna pogoda na wędrówkę i kąpiel.

The next day was really beautiful. Perfect for hiking.

Udaliśmy się praktycznie na sam szczyt. Ja oczywiście idealnie dobrałam sobie obuwie, ponieważ na wspinaczkę (na szczęście po schodkach) i skakanie po skalach, wybrałam się w klapkach.

Przy takich widokach w ogóle nie czuje się zmęczenia.

Sama nie zdecydowałam się na kąpiel, ponieważ woda była dosłownie lodowata. Chłopcy natomiast mieli niezły ubaw.

Pozdrawiam

I did not decide to swim because the water was literally icy. However our boys had lots of fun.

Regards