adventure

SRI LANKA TRIP – WORLD’S END

Witajcie!

Przygoda ze Sri Lanką powoli dobiega końca. Jeszcze 2 lub 3 posty i cała nasza rodzinna podróż zostanie uwieczniona na tym blogu. Mam jednak taką cichą nadzieję, że swoimi wpisami zachęcę kogoś do odwiedzenia tego pięknego kraju, bo naprawdę warto. Później zacznie się rozdział pod tytułem: “moje życie w Dubaju z małym dzieckiem”. Po raz kolejny zamierzam rzucić się na głęboką wodę i zaraz po porodzie szukać nowej pracy. Za 2 tygodnie przylatuje również moja mama, która zostanie z nimi na dłuższy czas. Dosłownie nie mogę się już doczekać… Ale wracając do dzisiejszego wpisu… KONIEC ŚWIATA na Sri Lance.

Kiedy pierwszy raz usłyszałam tą nazwę, w mojej głowie pojawił się obraz ogromnej przepaści, co okazało się trafnym skojarzeniem. Atrakcja znajduje się w Parku Narodowym Horton Plains w miejscowości Nuwara Eliya. Przy dobrej pogodzie, można stamtąd podziwiać niesamowitą panoramę kraju.

Żeby dotrzeć na miejsce i cieszyć się wspaniałymi widokami, czekała nas całkiem długa droga. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że potrzeba całego dnia na zwiedzenie okolicy. My, jak zwykle zjawiliśmy się dość późno i starczyło nam czasu jedynie na połowę atrakcji. Do wyboru mieliśmy KONIEC ŚWIATA albo tygrysy, a że nie było pewności co do warunków w jakich przetrzymywane są te zwierzęta, wolałam tego nie oglądać, niż później mieć doła na kolejne kilka dni.

– ENGLISH –

My relation from Sri Lanka is slowly towards to end. Only 2 or 3 more posts and all our family trip will be immortalized on this blog. However I have such hope that my posts encourage someone to visit this beautiful country, because it is really worth it.

WORLD’S END… When I heard this name for the first time, an image of a huge abyss appeared in my head, which turned out to be a good association. The attraction is located in Horton Plains National Park in Nuwara Eliya.  It is a sheer cliff, from which can be admire the incredible panorama of the country.

To get there and enjoy the wonderful views, we had a long way to go. I can say that you need a whole day to explore the area. We, as usual, showed up quite late and only had enough time to see half of the attractions. We had to choose between WORLD’S END or tigers, and because there was no certainty as to the conditions in which these animals were kept, so I preferred not to see them, instead of feel bad for the next few days.

To co tak bardzo zachwyciło mnie w Sri Lance, to ogrom dzikich zwierząt swobodnie poruszających się na wolności. Nawet w centrum miasta można spotkać przechadzające się krowy czy jelenie.

What impressed me so much in Sri Lanka is the vast array of wild animals freely walking around. Even in the middle of the city you can meet strolling cows or deer.

Mój mąż jak zawsze gotowy do drogi ;-D

My husband is always well prepared ;-D

Na początku mieliśmy do pokonania “chmurzasty” las. Na pozór droga wydawała się łatwa i przyjemna, ot spacer po lesie, natomiast końcowy odcinek nie należał do najbezpieczniejszych. Śliskie, gliniaste podłoże stanowiło nie lada wyzwanie, szczególnie dla uczestników w klapkach 😉

At first we had to cross “the cloud forest”. The path seems easy and pleasant, just a walk through the forest, but the final stretch wasn’t that safe. The slippery, clay substrate was a real challenge especially for turist in slippers 😉

Las prezentował się raczej upiornie, ale po upałach w Dubaju, pogoda na Sri Lance dawała cudowne ukojenie.

Niestety nie tylko las okazał się zachmurzony, po dotarciu na miejsce, zamiast wspaniałych widoków przywitała nas chmura.

Unfortunately, not only the forest was overcast, after we reached the place, instead of magnificent views we were greeted by a cloud.

Pozostało nam jedynie cieszyć się wspaniałymi widokami Parku Narodowego Horton Plains. Zapraszam na ogrom zdjęć.

We had no other choice but to enjoy the wonderful views of Horton Plains National Park.

Cała ta dłuuuuga wyprawa zakończyła się słuchaniem szumu wody pod wodospadem Baker’s. Nie było to spektakularne widowisko, ale za to bardzo klimatyczne.

On the way back we visited Baker’s waterfall.

Widoki w drodze powrotnej

Cała wyprawa mogłaby wydawać się mało satysfakcjonująca, ale wcale taka nie była. Miejsce to owiewa niezwykle uspokajająca atmosfera, bardzo tajemnicza, a momentami wręcz wzbudzająca uczucie grozy, choć możliwe, że odniosłam takie wrażenie ze względu na ilość przeczytanych kryminałów. Serdecznie polecam to miejsce, aczkolwiek jeśli będę miała możliwość ponownego odwiedzenia parku, to zdecydowanie sprawdzę przed tą wyprawą pogodę.

Uwaga: Do parku nie wolno wnosić alkoholu ani papierosów. Przed wejściem każda torba i każda kieszeń zostały dokładnie sprawdzone.

Serdecznie pozdrawiam

– ENGLISH –

The whole expedition might not seem satisfactory, but it really was. This place have an extremely calming atmosphere, very mysterious. I would strongly recommend to includes this park in your trip plans, however I would also advise to check the weather in advance.

Note: No alcohol or cigarettes are allowed in the park. Before the entrance each bag and each pocket were carefully checked.

Advertisements

SRI LANKA TRIP – RAMBODA WATER FALLS

Witajcie po długiej przerwie,

Wiem, że kiepska ze mnie “blogerka” pod względem systematyczności, potrafię w jednym miesiącu wrzucić kilka postów, a później cisza przez kolejne miesiące. Bardzo za to przepraszam moich czytelników. Mam jednak nadzieję, że ogrom zdjęć jaki przywiozłam ze sobą ze Sri Lanki, chociaż trochę to wynagrodzi. Przez najbliższe miesiące raczej nie pojawią się na blogu nowe zdjęcia z samego Dubaju, ponieważ upały skutecznie zatrzymują mnie w czterech ścianach. Natomiast chętnie podzielę się z Wami moim doświadczeniem z wizyt w tutejszych szpitalach. Ze statystyk wiem, że nie wszyscy stali czytelnicy śledzą moje konto na instagramie, do czego bardzo zachęcam (dla wzbraniających się od założenie własnego konta, polecam zajrzeć na stronę INSTAGRAM na moim blogu). Kilka miesięcy temu szczęśliwie powitałam małą istotkę w moim brzuszku, stąd też częste wizyty w szpitalach. Przy pierwszym dziecku człowiek nie ma pojęcia czego się spodziewać, ale dzięki temu mam Wam sporo do opowiedzenia w tym temacie.

Dzisiaj zapraszam Was na wyprawę do Ramboda, wioski ulokowanej w rejonie Nuwara Eliya na Sri Lance. Moi Drodzy, widoki są tam bajeczne. Wiem, że piszę to przy każdym poście o Sri Lance, ale chyba cała podróż właśnie taka była – BAJECZNA (pomijając jedzenie, na które po 10 dniach nie mogłam nawet patrzeć).

Do miejscowości zajechaliśmy wczesnym wieczorem, ale że pokonywaliśmy drogę pod górkę, to zachodem słońca cieszyliśmy się przez dobrą godzinę.

– ENGLISH –

Welcome back all my Dear Readers.

Today I would like to take you in a trip to Ramboda, a beautiful village located in Nuwara Eliya district on Sri Lanka.

The views are breathtaking. Because we traveled uphill, thoroughly we enjoyed a wonderful sunset for over an hour.

Główną atrakcją jaka przyciągnęła nas to Ramboda były miejscowe wodospady. Niestety zapadający zmrok skutecznie ostudził nasze chęci kąpieli i zmusił do poszukiwania noclegu. Zwykle pokoje wynajmowaliśmy online z dziennym wyprzedzeniem, natomiast do Ramboda planowaliśmy zajechać przed południem i na spokojnie poszukać noclegu, a później cieszyć się wodospadami. Plany się pokrzyżowały, przez co tę noc spędziliśmy w najgorszych warunkach z całej wyprawy. Domek z zewnątrz prezentował się wspaniale, natomiast panująca wewnątrz wilgoć przysporzyła nam jedynie bólu głowy.

Zanim jednak udaliśmy się do łóżek, postanowiliśmy odwiedzić słynną świątynię hinduską, w której akurat odbywała się ceremonia, zakończona chodzeniem młodych chłopców po rozżarzonych ogniach. Nie robiłam zdjęć samej świątyni, ale wiem że nosi ona nazwę Sri Baktha Hanuman Temple.

– ENGLISH –

The main attraction of Ramboda are local waterfalls. Because we reach to the village at the evening, a bath with overview of waterfalls we had to keep for the next day.

Before we went to bed, we decided to visit a famous Hindu temple, where the ceremony took place, ended by walking of the young boys on the fire glowing. I did not take any pictures of the temple itself, but I know that it is called Sri Baktha Hanuman Temple.

Kolejny dzień był naprawdę piękny. Idealna pogoda na wędrówkę i kąpiel.

The next day was really beautiful. Perfect for hiking.

Udaliśmy się praktycznie na sam szczyt. Ja oczywiście idealnie dobrałam sobie obuwie, ponieważ na wspinaczkę (na szczęście po schodkach) i skakanie po skalach, wybrałam się w klapkach.

Przy takich widokach w ogóle nie czuje się zmęczenia.

Sama nie zdecydowałam się na kąpiel, ponieważ woda była dosłownie lodowata. Chłopcy natomiast mieli niezły ubaw.

Pozdrawiam

I did not decide to swim because the water was literally icy. However our boys had lots of fun.

Regards

SRI LANKA TRIP – KANDY

Witajcie,

Do Kandy wybraliśmy się zaraz po zwiedzeniu Lwiej Skały w miejscowości Dambulla.

Zanim przejdę do opowiedzenia Wam dlaczego odwiedziliśmy Kandy i podzielenia się z Wami naszymi wrażeniami z tego miasta, chciałam pokazać Wam kilka zdjęć z naszej podróży pomiędzy Trincomalee a miejscowością Dambulla. Nie chciałam wrzucać ich przy poprzednim wpisie, bo i tak zawierał prawie 50 zdjęć.

– ENGLISH –

We went to the Kandy right after visiting Sigiriya in the town of Dambulla.

Before I get to tell you why we visited Kandy and share with you our impressions of this city, I wanted to show you some photos from our trip between Trincomalee and Dambulla. I didn’t want to post them in the previous entry, because that one contains nearly 50 pictures.

TRINCOMALEE – DAMBULLA

Wprost uwielbiałam przydrożne stoiska oferujące mango, banany i kokosy, zerwane o poranku prosto z drzewa rosnącego tuż obok albo na działce sprzedawcy. Ceny były do negocjacji, ale kokos zwykle kosztował 50LKR, czyli 1.30PLN, kg bananów 100LKR, czyli 2.60PLN, a kg mango 150-200LKR, czyli około 5.00PLN. Przy większej ilości, sprzedawcy redukowali cenę.

I loved the roadside kiosks offering mango, bananas and coconuts taken straight from the trees of the seller’s property. The prices were negotiable, but typically costs: coconut 50LKR = 0.35USD, 1 kg of bananas 100LKR = 0.70USD, and 1 kg of mangos 150-200LKR = 1-1.40USD. While buying bigger quantities the sellers was reducing prices.

*******

KANDY

Głównym powodem odwiedzenia miejscowości Kandy była świątynia Buddyjska, w której mieści się relikwia zęba Buddy. Świątynia znajduje się w Królewskim Kompleksie Pałacowym dawnego Królestwa Kandy. Od czasów starożytnych, relikwia odegrała ważną rolę w polityce lokalnej. Uważało się, że ten kto posiada relikwię, ten sprawuje rządy w kraju.

The main reason why we visited the city of Kandy was Temple of the Tooth. It is located in the royal palace complex of the former Kingdom of Kandy, which houses the relic of the tooth of the Buddha. Since ancient times, the relic has played an important role in local politics because it is believed that whoever holds the relic holds the governance of the country.

Tak prezentuje się posąg Buddy, widoczny z daleka na moich zdjęciach

Picture comes from HERE

Niestety wybraliśmy sobie kiepski dzień na zwiedzanie tego miejsca. Był to drugi dzień Święta Pełni Księżyca i ilość ludzi czekających przed wejściem do świątyni, była przytłaczająca. Bilety dla obcokrajowców też nie zachęcały (1500LKR = 43PLN za osobę), więc ostatecznie odpuściliśmy sobie wizytę w środku.

Unfortunately, we chose a bad day to visit this place. It was the second day of the feast of the full moon and the number of people around was overwhelming. We decided to skip a visit inside the temple.

The ticket for foreigners was 1500LKR per person = 10USD

Wnętrze świątyni

Inside the Temple of the Tooth

Picture comes from HERE

Było jednak warto przyjechać to tego miasta. Jest przepiękne. Zdecydowanie najładniejsze i najbardziej zadbane z tych, które udało nam się odwiedzić.

Kolejną radością tej wyprawy były lody sojowe, które produkowane są właśnie w Kandy – SOYA ICE CREAM.

But it was worth to visit this city. It’s really stunning. Definitely the most beautiful and clean city of Sri Lanka that we were able to visit.

Another joy of this trip were the soy ice cream, which are produced in Kandy – SOYA ICE CREAM.

Tego samego dnia wybraliśmy się do ogrodu botanicznego, który znajduje się w Peradeniya na przedmieściach Kandy. Już dzisiaj zapraszam na kolejny wpis, w którym opowiem Wam o tym miejscu.

The same day we went to the Royal Botanical Garden, which is located in Peradeniya a suburb of the city of Kandy. Already today I invite you to the next post, in which I will tell you about this beautiful place.

Gorąco Pozdrawiam.

SRI LANKA TRIP – SIGIRIYA

Witajcie,

Kolejnym punktem naszej podróży po Sri Lance była Sigirija, czyli Lwia Skała. Są to ruiny starożytnego pałacu, położone w pobliżu miejscowości Dambulla.

The next step of out trip was to visit an ancient rock fortress called Sigiriya located near the town of Dambulla.

sigiriya-reconstruction

Pałac i twierdza zostały zbudowane podczas panowania Króla Kassapy (473–491) na szczycie 200-metrowej skały. Na niewielkim płaskowyżu, około połowy wysokości tej skały, wybudowano bramę w postaci ogromnego lwa. Do dnia dzisiejszego, zachowały się jedynie jego łapy.

Palace and fortress were built during the reign of King Kassapa (473-491) on the top of 200-meter rock. On a lower plateau, about halfway up the rock, was built a gate in the form of a giant lion. To this day, preserved only its paws.

sigiriya-entrance

Picture comes from HERE

Legenda głosi, że w drugiej połowie V wieku n.e. na Cejlonie panował król Dhatusen. Władca miał dwóch synów – Mogallana i Kassapę. Tron po ojcu powinien przypaść w udziale starszemu synowi Mogallanowi, ale Kassapa, który był nie tylko młodszym synem, ale też z nieprawego loża, nie zamierzał ustąpić. W roku 473 dokonał przewrotu, mordując własnego ojca. Mogallanowi wraz z garstką zwolenników udało się zbiec do Indii.

Kassapa został królem, ale nie opuszczał go strach przed zemstą starszego brata. Postanowił zbudować zamek na szczycie skały, położonej w centrum wyspy. Ogromnym wysiłkiem wzniesiono na szczycie pałac. Wykuto zbiorniki na wodę i spichlerze na żywność. Jedyną drogę na szczyt stanowiły wąskie schodki wykute w skale.

Mogallan przez 18-scie lat zbierał siły, żeby wreszcie zaatakować w roku 491. Kassapa przegrał bitwę i podobno popełnił samobójstwo, podcinając sobie gardło własnym sztyletem.

– ENGLISH –

The Legend is telling that in the second half of the V century A.D. in Ceylon reigned King Dathusena. The King had two sons – Moggallana and Kashyapa. The throne after his father should fall to the elder son Moggallana, but Kashyapa, who was not only younger son, but also illegitimate, was not going to give up. In 473 year he killed his own father. Moggallana fearing for his life, fled to South India.

Kashyapa became a king, but he lived in the fear of retribution older brother. He decided to build a castle on top of the rock, located in the center of the island. The palace was built with a huge effort. The only way to the top, was narrow staircase carved into the rock.

Moggallana over 18-year gathered the strength to finally attack in the year 491. Kashyapa lost the battle and reportedly committed suicide by cutting his throat with his own dagger.

It is worth to mention that before the King of Kashyapa, the rock was inhabited by Buddhist monks.

*******

W kwestii informacyjnej to chyba wszystko. Może warto jeszcze dodać, że przed Królem Kassapa i jego dworem, skała zamieszkana była przez buddyjskich mnichów.

Bardzo chciałam podzielić się z Wami naszymi doświadczeniami na temat Sigiriji, oraz zdjęciami, których wcale nie ma tak wiele w przestrzeni internetowej.

Zacznijmy może od ceny biletów wstępu. Lokalni płacą 50LKR za osobę, co odpowiada 1,4 PLN, natomiast turyści aż 4350LKR (zawsze jest to równowartość 30USD) za osobę, czyli ok. 122PLN. Czy to nie szaleństwo? Rozumiem, że obiekt utrzymuje się głównie ze sprzedaży biletów, jednak tak ogromna przepaść cenowa, nie jest zachęcająca. Mnie udało się jednak trochę zaoszczędzić. Dzięki temu, że nasz akt małżeństwa zawartego na Sri Lance, był wydany w 2 językach, po długich rozmowach z Panią kasjerką i dziesięciokrotnym oglądaniu dokumentu (w języku tamilskim), mój bilet kosztował tyle samo co osoby lokalnej. Musiałam jednak legitymować się na każdym przejściu.

– ENGLISH –

I really wanted to share with you our experience and pictures of Sigiriya.

Let’s start with the ticket prices. Sri Lankans pays 50LKR per person, what is less then 50 cents, while the tourists pays 4350LKR per person, exactly 30USD. Is it not madness? I understand that this property has persists mainly from the sales of tickets, but so vast price difference is not encouraging. But I managed to save a little. Our marriadge certificate was released in 2 languages, English and Tamil. Thanks to this and after long talk with the cashier and a tenfold viewing of the document (in the tamil language), my ticket cost the same as local person. However, I had to present our marriage certificate on every single gate.

worldbyjasmine-sigiriya-1

Po przekroczeniu bramki kontrolnej, naszym oczom okazała się fosa otaczająca obiekt oraz brama wejściowa. Tuż za nią mogliśmy podziwiać park oraz ogrody wodne. Zawierają one konstrukcje zatrzymujące wodę, w tym system hydrauliczny. Niektóre z nich są sprawne do dnia dzisiejszego.

After crossing the control gate, we saw the moat surrounding the object and the entrance gate. Behind which we could admire the park and water gardens. Park contains water-retaining structures, including sophisticated surface and subsurface hydraulic systems, some of them are working today.

worldbyjasmine-sigiriya-2worldbyjasmine-sigiriya-3worldbyjasmine-sigiriya-4worldbyjasmine-sigiriya-5worldbyjasmine-sigiriya-9

Nie obyło się bez pamiątkowych zdjęć.

worldbyjasmine-sigiriya-7

Tak wyglądają pozostałości po Lwiej Skale. Daleko im do wersji z czasów swojej świetności, ale świadomość znalezienia się w miejscu, gdzie tak żywo zachowała się historia, gdzie można dotknąć żłobień nad którymi pracowali ludzie ponad 1500 lat temu, jest naprawdę niesamowite.

worldbyjasmine-sigiriya-8worldbyjasmine-sigiriya-11worldbyjasmine-sigiriya-12

Na stokach skalnych spotkać można gromady małpek.

worldbyjasmine-sigiriya-13worldbyjasmine-sigiriya-14worldbyjasmine-sigiriya-15

Do tej pory droga była bardzo przyjemna, którą dodatkowo ułatwiały komfortowe, kamienne schody. Pierwszy postój zrobiliśmy na 1/3 wysokości skały, skąd rozpościerał się przepiękny widok.

Until now, the way was very pleasant which additionally facilitate comfortable stone staircase. The first stop we did was on 1/3 of the height of the rock, from where we could admire a beautiful view.

worldbyjasmine-sigiriya-16worldbyjasmine-sigiriya-17worldbyjasmine-sigiriya-18

Pierwszym wyzwaniem były spiralne, metalowe schody, które nie są zbyt komfortowe dla osób z lękiem wysokości. Umocowane są do ściany skalnej. Z jednej strony jest ściana, z drugiej przepaść.

The first challenge were spiral metal staircase, which are not very comfortable for people with a fear of heights. They are attached to the wall of rock. On one side was the wall on the other abyss.

worldbyjasmine-sigiriya-19

Ostatni rzut okiem na nasze miejsce odpoczynku i ruszamy…

worldbyjasmine-sigiriya-21

Schody doprowadziły nas do jaskini, w której podziwiać można było malowidła przedstawiające półnagie damy dworu lub nałożnice królewskie.

Przed wejściem czekała mnie kolejna kontrola (o czym wspominałam na początku). Byłam też zawiedziona zakazem fotografowania tych malowideł, ale pewnie ma to swój sens.

Stairs led us to the cave, in which we saw paintings of half-naked ladies who was most probably the royal concubines. Unfortunately pictures was not allowed.

Another control of our marriage certificate …

worldbyjasmine-sigiriya-20

Po drodze mijaliśmy również ścianę luster, czyli ścianę skalną wypolerowaną do tego stopnia, że w dawnych czasach król mógł się w niej przeglądać, podczas swoich codziennych przechadzek. Niestety ta cześć obiektu była częściowo zakryta ze względu na prace renowacyjne. Nie zrobiłam więc swojego zdjęcia, ale znalazłam idealne na stronie Wikipedii:

Along the way we passed also a wall of mirrors. Originally this wall was so highly polished that the king could see himself whilst he walked alongside it. Unfortunately, this part of the object was partially covered due to renovation work. I didn’t do any picture there, but I found the perfect one on Wikipedia:

mirror-wall

Po krótkim marszu doszliśmy do poziomu, gdzie znajdują się pozostałości po bramie wejściowej na szczyt. Lwie łapy strzegące wejścia, zachowały się praktycznie w idealnym stanie.

Do tego widoki, zapierają dech w piersi

After a short walk we reached to the level where there are remains of the entrance gate to the summit. Lion paws guarding the entrance, are preserved in almost perfect condition.

worldbyjasmine-sigiriya-22worldbyjasmine-sigiriya-23worldbyjasmine-sigiriya-25

Ostatni etap wspinaczki …

worldbyjasmine-sigiriya-27worldbyjasmine-sigiriya-28worldbyjasmine-sigiriya-29

… w drodze na szczyt.

worldbyjasmine-sigiriya-24

Po wejściu na szczyt początkowo byłam zawiedziona. Nie wiem, czy zbyt wiele oczekiwałam od tego miejsca, czy zwyczajnie oczekiwałam czegoś innego. Wydawało mi się, że widok ziemi i gruzów, nie jest wart całego zachodu. Wtedy przeszliśmy do kolejnej części obiektu, gdzie znajdował się basen wodny, spichlerze oraz nieziemski widok. Pierwsze wrażenie całkowicie się zatarło. Byłam zachwycona.

After entering the peak I was initially disappointed. I don’t know if I expected too much from this place, or simply expected something different. It seemed to me that the view of clay and rubble, was not worth the entire trip. Then we walked to another part of the object, where was a pool of water, granaries and unearthly view. The first impression was fully erased. I was amazed.

worldbyjasmine-sigiriya-30worldbyjasmine-sigiriya-31worldbyjasmine-sigiriya-32worldbyjasmine-sigiriya-33worldbyjasmine-sigiriya-34worldbyjasmine-sigiriya-35worldbyjasmine-sigiriya-36worldbyjasmine-sigiriya-37

Po ujrzeniu siedziska widocznego na poniższym zdjęcia, powróciła świadomość jak wielką wartość historyczną ma to miejsce. Czy ponad 1500 lat temu, to własnie tutaj przesiadywał Król Kassapy ?

worldbyjasmine-sigiriya-38

Później długo czekaliśmy w kolejce do zejścia na dół, ale przy takich widokach nie było mowy o narzekaniu.

W drodze powrotnej mijaliśmy pozostałości po kolejnych ogrodach. W skałach dookoła obiektu wyżłobione są alejki spacerowe, oraz schody. Ze względu na wartości historyczną oraz niebezpieczeństwo wypadku, aktualnie są nieużywane.

On the way back

worldbyjasmine-sigiriya-39worldbyjasmine-sigiriya-40worldbyjasmine-sigiriya-41

W drodze powrotnej udało mi się uchwycić ścianę luster z innej perspektywy

A mirror wall from different perspectives

worldbyjasmine-sigiriya-42

Wracając z wycieczki, byliśmy tak wygłodniali, że zupełnie zapomnieliśmy odwiedzić muzeum. Teraz spoglądając na dostępne w internecie zdjęcia, bardzo tego żałuję. Mam nadzieję, że za kilka lat znów nadarzy się okazja, żeby odwiedzić to fantastyczne miejsce.

On the way back we were so hungry that completely forget to visit the museum. Now, looking at the pictures available in the internet, I very much regret it. I hope that in a few years I will get the opportunity to visit this fantastic place again.

worldbyjasmine-sigiriya-43worldbyjasmine-sigiriya-44

Serdecznie Pozdrawiam

SRI LANKA TRIP – KONESWARAM TEMPLE

Witajcie,

Koneswaram Temple, czyli świątynia tysiąca kolumn, jest klasyczną, średniowieczną świątynią hinduską umiejscowioną w Trincomalee na Sri Lance. Jest to jedna z pięciu siedzib [Pancha Ishwarams] (wschodnią) bogini Shiva. Dokładny czas wybudowania monumentu, nie jest znany, ale szacuje się, że jego historia może sięgać nawet VI wieku p.n.e.

Kompleks Świątynny został zniszczony między 1622 i 1624 rokiem na skutek ataków religijnych. Odbudowany w 1632 roku.

– ENGLISH –

Koneswaram temple called The Temple of the Thousand Pillars is a classical-medieval Hindu temple complex in Trincomalee, Sri Lanka. It is one the Pancha Ishwarams (Eastern) dedicated to Shiva.

All historical and cultural information about this place you can find HERE and HERE. On my blog I will take you around with my personal experiences.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-2worldbyjasmine-koneswaram-temple-1

Zanim dotarliśmy na miejsce, spędziliśmy sporo czasu na fotografowaniu się z jelonkami i sarenkami, oraz ich dokarmianiu, czego robić nie wolno. Na szczęście Pan Strażnik, tylko pokiwał na nas palcem 😉

worldbyjasmine-koneswaram-temple-3worldbyjasmine-koneswaram-temple-4

Po drodze, jak zwykle czekało na nas mnóstwo pięknych widoków.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-5worldbyjasmine-koneswaram-temple-6

U podnóży świątyni, podziwiać można Szczelinę Rovana.

Hinduska legenda głosi, że król Rovana czczący boginię Shiva, chciał usunąć świątynię z tego miejsca, kiedy jego matka zachorowała. W czasie gdy chciał tego dokonać, ziemia się zatrzęsła, a jego miecz spadł na skałę, w skutek czego utworzyła się szczelina, biegnąca prosto w dół, aż pod poziom oceanu.

Szczelina Rovana zwana jest również Skokiem (skałą) Zakochanych. Podobno zakończyło w niej życie wiele osób, z dalekiej i bliskiej przeszłości, którzy źle ulokowali swoje uczucia.

– ENGLISH –

Legends of the Hindu epic Ramayana note that the King Ravana and his mother had worshipped Shiva at the shrine, and the former wanted to remove the temple of Koneswaram when his mother was in ailing health. As he was heaving the rock, Lord Shiva made him drop his sword. As a result of this a cleft was created on the rock, which today is called Ravana’s Cleft.

There are also more romantic stories associated with this place which gave this place a name of Lover’s Leap. Reportedly a few Sri Lankans jumped off the cleft and committed suicide because of their broken or failed love affairs.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-7

Wejścia do świątyni strzeże ogromny posag bogini Shiva.

Entrance to the temple guards huge statue of the goddess Shiva. A few years ago the statue was gold painted.

Jeszcze do nie dawna, figura była pokryta złotą farba.

goldshiva

Picture comes from HERE

Tak wygląda wejście do samej świątyni od strony placu. Niestety, wewnątrz jest całkowity zakaz fotografowania.

This is how looks like the entrance to the temple. Unfortunately photos and cameras are not allowed inside.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-8

Znajdują się tam ołtarzyki z figurkami bogów, gdzie można składać modlitwy oraz ofiary (zwykle są to owoce i przyprawy lub ofiary pieniężne). Ściany ozdobione są pięknym malunkami, przedstawiającymi bóstwo hinduskie oraz historie z nimi związane.

Inside you can find altars with statues of gods, where you can consist of prayer and sacrifices (usually fruits, spices or money). The walls are decorated with beautiful paintings depicting Hindu deity and the stories associated with them.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-9

Na terenie świątyni, podobnie jak w jej wnętrzu, podziwiać można wiele scenek, nawiązujących do wydarzeń historycznych.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-10worldbyjasmine-koneswaram-temple-11

Świątynia umiejscowiona jest na skarpie z widokiem na Zatokę Bengalską. Widok roztaczający się na wodę oraz szum fal uderzających o skały, dają niesamowite uczucie jedności z natura, a jednocześnie pokazują jej potęgę.

The temple is located on the cliff with overlooking at the Bay of Bengal. The views on the water and the sound of waves hitting the rocks, gives an incredible feeling of unity with nature, and it also shows its power.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-12

Król Rovana podobno spełnia wszystkie prośby. Wystarczy tylko mocno o nie prosić i ofiarować symboliczną rupię. Mąż uprzedził mnie, że moje prośby raczej nie zostaną spełnione, bo pierwsze wrzuciłam dirhama a nie rupię, których król Rovana może nie rozpoznać, a po drugie bariera językowa może być kolejną przeszkodą. Kurcze… a już myślałam, że zostanę sławną malarką. Dirham zmarnowany 😉

Rovana King brings all dreams come true. You just have to pray, believe and offer symbolic rupees.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-13

Nigdy nie interesowałam się hinduizmem, ani żadną inna religia niż Chrześcijanizm. Teraz jednak mam ochotę poszerzyć swoją wiedzę. Zwłaszcza, że połowa rodziny męża (od strony jego taty) jest tego wyznania.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-14

Wiszące na drzewach koszyczki ze wstążeczkami, to prośby o potomstwo.

The miniature cradles tied to the tree are offered to the gods by infertile couples in hope being blessed with children.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-15

Tak wygląda główne wejście do świątyni tysiąca kolumn. Zapewniam Was, że wnętrze jest o wiele bardziej imponujące.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-16worldbyjasmine-koneswaram-temple-17

Na koniec nie mogliśmy odmówić sobie przyjemności, zdobienia zdjęcia z hinduska boginią Shiva.

Before we left we couldn’t deny the pleasure of having photos with goddess Shiva.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-18worldbyjasmine-koneswaram-temple-19

Warto wspomnieć, że przychody ze świątyni, przeznaczane są na pomoc żywnościową lokalnym mieszkańcom.

It’s very important to mention that the revenues from the temple, are intended for food aid to local residents.

Your Jasmine

SRI LANKA TRIP – TRINCOMALEE

Witajcie,

Córka marnotrawna powraca po ponad 2 miesiącach nieobecności… Czuję się bardzo niekomfortowo, robiąc tak długie przerwy, bo żadne tłumaczenia ani powody, nie usprawiedliwiają ponad dwumiesięcznej nieobecności. Mam jednak nadzieję, że macie do mnie wystarczająco cierpliwości i dacie się przeprosić pięknymi zdjęciami z mojej ostatnie podróży na Sri Lankę.

Moi drodzy, blog o Dubaju, na miesiąc, a może nawet dłużej, zamieni się w blog o Sri Lance. Mam Wam do pokazania ogrom pięknych zdjęć i wiele do opowiedzenia. Sri Lanka jest wyjątkowym miejscem, pełnym zabytkowych obiektów, bogatej kultury i przemiłych ludzi.

Końcem listopada, na 5 tygodni odwiedziła mnie rodzina. Jest to zdecydowanie zbyt długi czas, żeby spędzać go tylko w Dubaju (chyba, że lubi się plażowanie i zakupy). Początkowo mieliśmy w planach Tajlandię, jednak kiedy tylko rodzina męża dowiedziała się o naszych planach, stanowczo nakazali nam przylecieć na Sri Lankę. Fakt, nasze rodziny, nigdy wcześniej nie miały okazji spotkać się w takim gronie.

Tak właśnie zaczęliśmy naszą podroż, od spędzenia 5 dni w Trincomalee, rodzinnej miejscowości mojego męża.

Sri Lanka przywitała nas pięknym wschodem słońca.

– ENGLISH –

Hello,

Welcome back on my blog after very long time. I would like to share with you something really exciting. For a month or even longer, my blog about life in Dubai will turn into a blog about Sri Lanka. This island is a very special place, full of historical monuments, rich culture and delectable people.

End of last year my family visited me for over 5 weeks. It’s definitely too long for Dubai. We planned to visit Thailand. Hovewer, when my husband family heard about our plans, they flatly ordered us to visit Sri Lanka. We could not argue about it, because in fact, the families had never chance to meet in such group.

That’s how we started our journey from spending five days in Trincomalee, the hometown of my husband.

Sri Lanka welcomed us with a beautiful sunrise.

worldbyjasmine-sunriseworldbyjasmine-family

Zakochaliśmy się w otaczającej nas zieleni, palmach, …

We fell in love with the greens around …

worldbyjasmine-view-1worldbyjasmine-view-2

… i pięknych plażach.

… and beautiful beaches.

worldbyjasmine-beach-4worldbyjasmine-beach-5

Mojego męża trochę poniosło w tej radości 😀

worldbyjasmine-husband

A tata nie zdążył się przygotować 😉

P.S. Nie ma to jak poucinane nogi, ale od razu wiadomo kto robił zdjęcie.

worldbyjasmine-family-4

Głównym powodem naszego pobytu w Trincomalee, było odwiedzenie licznej rodziny mojego męża, ale udało nam się również zwiedzić dobroci tego miasta. W kolejnym wpisie pokażę Wam niesamowitą, hinduską świątynię, zwaną Koneswaram Temple. Jest to tak wyjątkowe miejsce, że zdecydowanie, zasługuje na osobne miejsce na moim blogu. Nie chodzi mi tutaj o aspekt religijny, ponieważ jestem katoliczką, ale to miejsce wywarło na mnie ogromne wrażenie, pod względem kulturowym.

Poniżej zdjęcia z Kanniya Hot Water Springs, czyli siedmiu gorących źródeł (na zdjęciu widoczne tylko 4). W przeszłości, to miejsce było ściśle związane z kulturą hinduską. Tamilczycy odprawiali tam obrzędy religijne, w intencji ważnych dla nich zmarłych.

– ENGLISH –

The main reason for our stay in Trincomalee, was visiting a large family of my husband, but we also had a chance to see the goodness of this city. In the next post I’ll show you an amazing Hindu temple, called the Koneswaram Temple. This is a very special and unique place that definitely deserves a separate place on my blog.

Here is some picture of Kanniya Hot Water Springs. In the past, this place was closely associated with Hindu culture. Many of Tamils people are doing the religious rites for their lost loved one in this hot water spring.

worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-1

Wejście do gorących źródeł, prowadzi jednocześnie do klasztoru buddyjskiego, niestety nie mogliśmy podejść bliżej.

Entrance to the hot water springs leads also to the Buddhist monastery, unfortunately we couldn’t get closer.

worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-2

Miejsca nie zaliczam do imponujących, jednak warto się tam wybrać, ze względu na wartość kulturową. Polecam zabrać ze sobą coś do jedzenia, bo na parkingu, czeka ogrom bezpańskich psów oraz jeśli chcecie zaprzyjaźnić się z takimi słodziakami:

The place is not very impressive, but worth to see because of the cultural and historical aspects. I would recommend bring some extra food, because of the enormity of stray dogs in the parking and if you want to be friends with this cuties:

worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-3

Jak tylko poczęstowałam tego oto kolegę cukierkiem, z buszu zbiegła się masa słodziaków. Nie udało mi się tego sfotografować, bo byłam jak w letargu, zaaferowana karmieniem, ale wierzcie mi, nie ma nic piękniejszego niż małe małpki.

worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-4worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-5

Wielu osobom, Sri Lanka kojarzy się głównie z buddyzmem lub hinduizmem, ja jednak zauważyłam tam niesamowity balans. Wszystkie religie żyją obok siebie, często pod jednym dachem, mieszkają osoby rożnego wyznania. Z wielką ochotą poznawaliśmy tą różnorodną kulturę, jednocześnie nosząc w sercach swoje wartości.

Many people is mainly associate Sri Lanka with Buddhism or Hinduism, but I’ve noticed an amazing balance there. All religions live side by side, often under one roof.

worldbyjasmine-christian-1worldbyjasmine-christian-2

W jednym z Kościołów Katolickich w Trincomalee, znaleźliśmy polski akcent 🙂 JEZU UFAM TOBIE

In one of the Trincomalee Catholic Churches we found Polish accent: JESUS I TRUST YOU written in Polish language.

worldbyjasmine-church-1worldbyjasmine-church-2worldbyjasmine-church-3

Sri Lanka zauroczyła nas naturą i tym, że większość dzikich zwierząt żyje na wolności. Zwierzaki chętnie dają się karmić, są przyzwyczajone do obecności ludzi. Nikt ich nie zaczepia, nie straszy, nie atakuje. Niestety, ta wolność odbija się na zwierzakach domowych. Większość Lankijczyków żyje ubogo, dlatego też niewielu obchodzi los bezpańskich psów. Wiele z nich, jest w opłakanym stanie. Nie chciałam tego fotografować, bo widok jest naprawdę zatrważający. Starałam się karmić je, na ile mogłam, porządnie denerwując tym swoją rodzinę. Oddawałam zwierzakom ostatnie jedzenie i mimo chorób, chciałam okazać im trochę czułości.

– ENGLISH –

Sri Lanka charmed us with nature and that most of the wild animals living in peace. They are accustomed with human and happy to be feed. Nobody bothers them, nobody haunted, nobody attack. Unfortunately, this freedom is reflected in pets. Most of Sri Lanka people lives poorly, and therefore nobody cares about the fate of stray dogs. Many of them are in a deplorable state. I didn’t make any photos because the reality is truly frightening.

worldbyjasmine-deersworldbyjasmine-cows

Trafiła się też potyczka. Bardzo chcieliśmy popłynąć na pobliska wysepkę, zwaną “WYSPA GOŁĘBI”, niestety morze w tych dniach, było mocno wzburzone, a ośrodek zamknięty. Spędziliśmy za to miły czas na plaży, a podroż rozklekotanym autobusem, bawiła nas do łez.

PIGEON ISLAND. We wasn’t lucky to get there. Because of the high waves the whole complex was closed.

worldbyjasmine-pigeon-iceland-1worldbyjasmine-pigeon-iceland-2worldbyjasmine-pigeon-iceland-4worldbyjasmine-pigeon-iceland-3

Bardzo spodobało mi się przesłanie, napotkanego po drodze plakatu:

I really like the message of this poster:

worldbyjasmine-pigeon-iceland-5worldbyjasmine-pigeon-iceland-6

Nie wiem, czy jest się czym chwalić, ale jakiś czas temu odkupiliśmy skrawek ziemi, od dalszej rodziny na Sri Lance. Dlatego wybraliśmy się zobaczyć, jak to wygląda i dogadać szczegóły z właścicielem. Nie mamy w planach tam osiąść, jest to raczej inwestycja dla dalszych pokoleń.

Ziemia jest dosłownie dzika i wymaga wielu godzin pracy, ale miło wiedzieć, że mamy coś własnego.

worldbyjasmine-village-5

Podczas tej wizyty, odwiedziliśmy również rodziny mieszkające w okolicy i zwiedziliśmy bardziej wiejska cześć Trincomalee.

Village side of Trincomalee

worldbyjasmine-village-1worldbyjasmine-village-2worldbyjasmine-village-4worldbyjasmine-village-3

Na koniec chciałam Wam jeszcze pokazać piękną zatokę. Na żywo, widok łódeczek unoszących się na wodzie, jest zachwycający. Niestety ich wykorzystanie, mnie osobiście nie cieszy, bo służą do połowu ryb.

worldbyjasmine-trincomalee-beach-1worldbyjasmine-trincomalee-beach-2worldbyjasmine-trincomalee-beach-3

Tyle na dzisiaj 🙂 Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze w Nowym Roku, niech będzie jeszcze lepszy niż ten poprzedni. Piszcie, jeśli macie jakieś pytania dotyczące Sri Lanki. Na koniec tej serii, chce zrobić wpis w stylu Q&A.

That’s it for today. Hope you are doing great in the New Year. Please leave me a questions regarding Sri Lanka if you have any. At the end of the series I’m planning to make Q&A entry.

Your Jasmine