100 AMAZING DAYS – DAY 40-67

Witajcie,

Do Dubaju w końcu zawitała piękna pogoda. Jest ciepło i słonecznie, ale już nie upalnie. Nie nadeszła jeszcze burza piaskowa, czy deszcz, zwiastujące zmianę pogody z letniej, na ‘zimową’, natomiast ok. 2-3 tygodni temu, pojawiło się kilka wietrznych dni, kiedy powietrze trochę się zezłociło.

Moje wyzwanie “100 amazing days” nadal trwa, chociaż miałam czas zwątpienia. Szczerze przyznaję, że na kilka dnia opuściłam się w wytrwałości. Przez tydzień nie zapisałam dosłownie nic. Na szczęście, delikatne wyrzuty sumienia, na nowo zachęciły mnie, do powrotu spisywania pięknych doświadczeń z każdego dnia.

W ostatnich dniach, w dużym stopniu skupiam się na tym, co jem. Jako weganka uwielbiająca warzywa, wiem że zwykle dostarczam organizmowi, wystarczającej ilości witamin i minerałów. Niestety w ostatnim czasie, moją dietę rujnowały codzienne posiłki w pobliskich restauracjach. Nigdy nie należałam do osób szczupłych, ale jedzenie ciężkich, oleistych posiłków, faktycznie obciążyło mój organizm. Szczególnie we wrześniu. Mam wrażenie, że po zakończeniu wyzwania “30 dni na diecie surowej”, pofolgowałam sobie okrutnie, co szybko obiło się na samopoczuciu. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko zjedzeniu obiadu w restauracji raz, czy dwa razy w tygodniu, ale ja, przez ostatni miesiąc, dosłownie dzień w dzień spożywałam obiady ociekające tłuszczem. Na początku października, stwierdziłam, że najwyższy czas wrócić do dobrych nawyków. Zaczęłam regularnie ćwiczyć i powróciłam do jedzenia posiłków domowych. Tutaj ukłon należy się w dużej mierze mojemu mężowi, który jest mistrzem wytrwałości w postanowieniach. Rok temu zaczął regularni ćwiczyć i od tamtej pory wywrócił naszą kuchnię do góry nogami. Nie ma w domu żadnych słodyczy, pizza pojawia się bardzo okazjonalnie, alkohol kupiony pół roku temu, piją jedynie goście, praktycznie do zera ograniczył palenie (no, może do 99%). Teraz jeszcze przygotowuje mi posiłki, kiedy mnie dopada lenistwo lub zwątpienie. Poniżej kilka naszych propozycji.

worldbyjasmine-food1worldbyjasmine-food3

Zdarzyło się też jadać zdrowo poza domem

IKEA

worldbyjasmine-food2

ART LUNCH – restauracja z bufetem i przyjemnym widokiem

worldbyjasmine-food5worldbyjasmine-food4

Zielone smoothie w CIRCLE Cafe w Dubai Mall

worldbyjasmine-dubai-mall2worldbyjasmine-dubai-mall1

Oraz najlepsze i najtańsze wegańskie lody na świecie.

Przepis: 1 banan, 5-7 daktyli, 5 łyżeczek kremu kokosowego, odrobina mleka sojowego i czubata łyżeczka kakao. Całość dokładnie blendujemy, przelewamy do specjalnych foremek lub zwykłych małych pojemników i odstawiamy do zamrażarki na noc. Pychota!!! Można robić bez kremu kokosowego, ale lody są wtedy odrobinę mniej kremowe.

worldbyjasmine-icecream

Zanim zacznę chwalić się moimi nowymi butami, zapraszam Was do obejrzenia kilku zdjęć okolicy, gdzie aktualnie pracuję. Jumeirah Lake Towers. Pamiętam, że kiedy otworzyłam swoje konto na instagrami, to pisałam, jak bardzo lubię tą okolicę. Po cichu marzyłam, żeby tutaj pracować (na wynajem mieszkania w tej okolicy, póki co trochę szkoda mi pieniędzy).

worldbyjasmine-jlt1worldbyjasmine-jlt2worldbyjasmine-jlt3worldbyjasmine-jlt4worldbyjasmine-jlt5worldbyjasmine-jlt6worldbyjasmine-jlt7

No i wreszcie moja wielka radość, czyli buty od Melissa. 3 pierwsze pary przywiozła mi koleżanka z USA, ostatnią parę kupiłam w Polsce. Melissa niestety nie jest dostępna w Dubaju, dlatego ogromnie się cieszę, że mogłam skorzystać z uprzejmości koleżanki. Bardzo trudno znaleźć w UAE dobre jakościowo, nieskórzane buty. W Polsce nie miałam z tym problemu, tutaj natomiast nie jest to łatwe. Nawet jeśli jakiś but wykonany jest ze skóry ekologicznej, to wkładka jest naturalna. Odpada.

Buty od Melissa nie tylko cieszą oko, ale są też wyjątkowo wygodne. Niesamowicie trafiony zakup.

worldbyjasmine-melissa1worldbyjasmine-melissa2worldbyjasmine-melissa3worldbyjasmine-melissa4

Ostatnią rzeczą, jaką mogę się pochwalić, to nowe oprawki. Wcześniejsze zostały dwukrotnie zniszczone. Najpierw przez mojego brata, który je przekrzywił, a później przez męża, który na nie usiadł, przez co odłamał jeden zausznik. I tak od miesiąca, nosiłam okulary tylko na jednym uchu 😉 Tak naprawdę to nadal noszę, bo nowa para wymaga wstawienia szkiełek korekcyjnych, niestety czas, działa na moją niekorzyść.

worldbyjasmine-book

Na koniec piękny zachód słońca

worldbyjasmine-sunset

Mam nadzieje, że podobają Wam się takie wpisy. W sensie zlepek zdjęć z kilku ostatnich dni. Ja osobiście uwielbiam je tworzyć. Myślę, że będę to kontynuować, nawet po zakończeniu wyzwania.

Pozdrawiam.

100 AMAZING DAYS – DAY 26-39

Witajcie,

Piszę ten post z wielkim opóźnieniem, bo tak naprawdę, dzisiaj jest już 61-szy dzień mojego wyzwania.  Opóźnienie wynika z braku czasu na pisanie, nie z rezygnacji, do chęci odkrywania szczęścia każdego dnia.

Kolejne 15 dni wyzwania upłynęło mi niezwykle szybko (to się chyba nigdy nie zmieni), ale był to też bardzo radosny czas. Z okazji Eid Al-Ahda (muzułmańskiego Święta Ofiar, upamiętniającego ofiarę Abrahama i jego posłuszeństwo wobec Boga) i dodatkowych 3 wolnych dni, razem z mężem wybraliśmy się na małą wycieczkę do Sharjah, Emiratu sąsiadującego z Dubajem (relacja zdjęciowa w poprzednim wpisie oraz TUTAJ).

Nie mogło zabraknąć wyprawy do Down Town, czyli Dubai Mall, Burj Khalifa i okolice. Podczas tej wyprawy spotkaliśmy fantastycznego, lokalnego vlogera Thabit Al Mawaly (link do jego kanału TUTAJ).

Tańczące fontanny, do tej pory wywołują we mnie zachwyt.

worldbyjasmine-burjalarab1worldbyjasmine-burjalarab2worldbyjasmine-burjalarab3worldbyjasmine-burjalarab4worldbyjasmine-thabitalmawaly

Kolejnym interesującym przeżyciem, była domówka zorganizowana przez mojego męża. Pierwszy raz doświadczyłam przyjemności obserwowania, jak bawią się Azjaci. Nie będę zdradzać za wiele, ale powiem, że śpiewnie. Karaoke było największą atrakcją, choć raczej nie dla sąsiadów :-/

worldbyjasmine-party

… ani naszych kotów.

worldbyjasmine-cats3

Poza tym jednym dniem, koty miały niezły ubaw. Na balkonie zagnieździły nam się ptaszki. Po tygodniu okazało się, że były to ptaki sąsiada, który wypuścił je na balkon podczas sprzątania. Nie spodziewał się, że jego pupile uciekną. Stało się… na szczęście nie daleko i szybko wróciły do domu. Do tej pory, co jakiś czas nas odwiedzają.

worldbyjasmine-cats1

Przez te 15 dni udało nam się przemeblować salon, z czego jestem bardzo zadowolona. Do tej pory nie mieliśmy stołu i posiłki jadaliśmy na kanapie, z talerzem w ręku lub przy barku, pomiędzy kuchnią, a salonem. Wiem, że wiele osób uważa meble z IKEA za największy s***, ja również omijałabym je, meblując dom w Polsce. Jednak mieszkając na emigracji, wybór jak najtańszych mebli, był dla nas oczywisty. Większość sklepów meblowych w Dubaju, jest przynajmniej dwukrotnie droższa. Nie sadzę, żebyśmy zostali w Dubaju dłużej, niż przez kolejne 5 lat, więc meble IKEA, wypadają niezwykle korzystnie. Nie będziemy też odczuwać żalu, oddając je za darmo, kiedy nam przestaną służyć.

worldbyjasmine-home

Udało mi się też dopracować kosmetyczkę. Bardzo nie lubię sytuacji, kiedy mam ogrom produktów, ale praktycznie żaden, nie jest dobry dla mojej skory. W końcu mam tylko te kosmetyki, których faktycznie używam.

worldbyjasmine-cosmetics

Przedstawiam Wam moją kolejną miłość, czyli książki Ninni Schulman. Uwielbiam zimowe klimaty i chyba dlatego, tak często sięgam po dzieła Szweckich pisarzy. “Dziewczyna ze śniegiem we włosach” to fantastyczna, trzymająca w napięciu powieść, choć autorka pisze o najgorszych (jak dla mnie) przestępstwach, czyli handlu ludźmi i wykorzystywaniem młodych kobiet do prostytucji.

O Remigiuszu Mrozie i Wojciech Chmielarzu wspominałam już tak wiele razy, że chyba nie muszę ponownie ich przedstawiać. Są to moi ukochani polscy pisarze i do końca 2017 zamierzam przeczytać wszystkie ich dzieła.

worldbyjasmine-books

Na koniec, wrzucam raz jeszcze zdjęcie moich kociaków. Robię to z dwóch powodów. Po pierwsze, kocham je tak bardzo, że mogłabym patrzeć na nie godzinami, a po drugie, nie chcę, żeby wpis o tytule: 100 niesamowitych dni, zakończył się na wykorzystywaniu kobiet.

worldbyjasmine-cats2

Your Jasmine

SHARJAH MIX #15

Witajcie,

Z okazji muzułmańskiego święta Eid Al Adha (jest to tzw. Święto Ofiar upamiętniające ofiarę Abrahama i jego posłuszeństwo wobec Boga), większość firm była zamknięta od 11 września, do 13 września. W wolnym czasie, wybraliśmy się z mężem odwiedzić znajomych w Sharjah, emiracie sąsiadującym z Dubajem. Korzystając z okazji, wymusiłam na mężu małą wycieczkę dookoła miasta. Sharjah słynie z niskich cen mieszkań, wiodącego rynku używanych części zamiennych do samochodów i koszmarnych korków ulicznych. Wiele osób jednak decyduje się na wynajęcie mieszkania w Sharjah i codzienny dojazd do pracy w Dubaju. Jest to niezwykle korzystne finansowo, natomiast może rujnować nerwy, jeśli nie jesteśmy cierpliwi. Miasto ma jednak wiele zalet. Piękne plaże, nowoczesne dzielnice i imponujące obiekty kulturalne, o architekturze, bardzo zakorzenionej w stylu arabskim.

Z powodu ograniczonej ilości czasu, nie byłam w stanie wiele sfotografować. Mam jednak nadzieję, że uda mi się przekonać Was, do poświęcenia jednego dnia z wakacji, na zwiedzenie, tego zazwyczaj pomijanego miasta.

Na początek dzielnica Al Khan i okolice.

worldbyjasmine-sharjah-alkhan1worldbyjasmine-sharjah-alkhan2worldbyjasmine-sharjah-alkhan3worldbyjasmine-sharjah-alkhan4worldbyjasmine-sharjah-alkhan5worldbyjasmine-sharjah-alkhan6worldbyjasmine-sharjah-alkhan7worldbyjasmine-sharjah-alkhan8worldbyjasmine-sharjah-alkhan9worldbyjasmine-sharjah-alkhan10worldbyjasmine-sharjah-alkhan11worldbyjasmine-sharjah-alkhan12worldbyjasmine-sharjah-alkhan13worldbyjasmine-sharjah-alkhan14worldbyjasmine-sharjah-alkhan15worldbyjasmine-sharjah-alkhan16worldbyjasmine-sharjah-alkhan17worldbyjasmine-sharjah-alkhan18worldbyjasmine-sharjah-alkhan19worldbyjasmine-sharjah-alkhan20worldbyjasmine-sharjah-alkhan21worldbyjasmine-sharjah-alkhan22worldbyjasmine-sharjah-alkhan23

 

Quran Roundabout

worldbyjasmine-sharjah-quranroundabout1worldbyjasmine-sharjah-quranroundabout2worldbyjasmine-sharjah-quranroundabout3worldbyjasmine-sharjah-quranroundabout4

 

Dr Sultan, Al Qasimi Centre of Gulf Studies. W tej samej dzielnicy znajduje się imponujący American University. Niestety obiekt był zamknięty, ze względu na obchodzone święta. Polecam miejsce wygooglowywać i koniecznie wybrać się tam podczas wizyty w Sharjah.

worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre1worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre2worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre3worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre4worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre5worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre6worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre7worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre8worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre9worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre10

Na koniec jeszcze kilka zdjęć z dzielnicy, której nazwy niestety nie znam. Szukaliśmy restauracji, gdzie moglibyśmy zjeść lunch i ja oczywiście wpadłam w szał robienia zdjęć, nie mając pojęcia gdzie jesteśmy…

worldbyjasmine-sharjah1worldbyjasmine-sharjah2worldbyjasmine-sharjah3worldbyjasmine-sharjah4worldbyjasmine-sharjah5worldbyjasmine-sharjah6worldbyjasmine-sharjah7worldbyjasmine-sharjah8worldbyjasmine-sharjah9worldbyjasmine-sharjah10worldbyjasmine-sharjah11worldbyjasmine-sharjah12worldbyjasmine-sharjah13worldbyjasmine-sharjah14worldbyjasmine-sharjah15

Mam nadzieje, że podobają Wam się takie formy wpisów na tym blogu. Osobiście uważam, że nic nie może opowiedzieć lepiej o emiratach, jak właśnie zdjęcia. Jeśli macie jakiekolwiek pytania, chętnie na nie odpowiem. Myślę, że niedługo pojawi się wpis w stylu Q&A, z odpowiedziami na pytania, które często pojawiają się w mailach lub wiadomościach prywatnych na Instagramie.

Your Jasmine…

100 AMAZING DAYS – DAY 15-25

Witajcie,

Dzisiaj jestem wyjątkowo szczęśliwa, bo po pierwsze zaczyna się weekend, a po drugie podczas wczorajszego biegu, odczułam zdecydowany spadek temperatury. Za dnia nadal jest upalnie, nawet bardzo, ale skoro wieczory są chłodniejsze niż tydzień temu, to znaczy, że kończy się pora letnia i teraz, powoli temperatura badzie już spadać. Hurra. Niestety są też złe strony spadającej temperatury w Dubaju. Większość urlopowiczów wraca z wakacji od upałów i w ostatnim tygodniu, 6-pasmowki stały się jakby ciaśniejsze. Na powrót, 20 minutowy dojazd do/z pracy, zajmuje mi prawie godzinę ;-/

Jeśli chodzi o moje wyzwanie, to w tym tygodniu dałam ciała na całego. Przez nadmiar pracy, zupełnie zaniedbałam poranny rytuał wdzięczności i jedynie nocą spisywałam miłe wspomnienia, z danego dnia. Niestety, rownież przez nadmiar pracy, czy raczej panującą w niej atmosferę, nie umiałam skupić się na pozytywnych aspektach mojego życia. Byłam niesamowicie rozdrażniona i zrezygnowana. Dlatego ogromnie cieszę się na nadchodzący weekend, podczas którego, planuje naładować wewnętrzne “akumulatory” i w niedziele, wrócić pełna energii. Trzymam za siebie kciuki 😉

JESTEM WDZIĘCZNA ZA:

– Za poranne pocałunki mojego męża
– Za czystą wodę, za możliwość obmycia nią twarzy o poranku
– Za ciszę o poranku, kiedy ma się wrażenie, że świat się zatrzymał
– Za zdrowie moje i mojej rodziny
– Za umiejętność cieszenia się małymi rzeczami

worldbyjasmine - malloftheemiratesworldbyjasmine - shoppinginmote

Zaczęło się od wyprawy do Mall of the Emirates, po ostatnie braki w kosmetyczce. W końcu mam komplet i spokój na następne pół roku.

worldbyjasmine - selfee

Selfee w pomadce od Kat Von D, Longlasting Lipstick w odcieniu L.U.V.

worldbyjasmine - art1worldbyjasmine - art2worldbyjasmine - art3

Długo wyczekiwana paczka z Polski, z obrazami od mojej przyjaciółki malarki. Zapraszam na jej nowo powstałego bloga AKONA DESING

worldbyjasmine - newbooks

Oczywiście, musiałam też zmusić moją mamę, do upchnięcia kilku książek. To już chyba tradycja, że co paczka, to albo kosmetyki, albo książki.

worldbyjasmine - jewerlygoldworldbyjasmine - jewerlysilver

Podsumowanie mojej biżuterii.

Początkiem 2015 roku, nastąpił wielki przełom w moim życiu. Pozbyłam się wszystkich rzeczy, które w żaden sposób mi nie służyły. Dotyczyło to zarówno kosmetyków, ubrań, jak i otaczających mnie przedmiotów. Daleko mi do minimalizmu, ale w końcu używam wszystkiego co posiadam.

worldbyjasmine - iHerb

W międzyczasie przyszło moje zamówienie z iHerb. Ciągle jeszcze jestem zaskoczona działalnością tej firmy. Paczki z USA dostaję w dwa dni od złożenia zamówienie. Pozytywne szaleństwo.

worldbyjasmine - kitty1worldbyjasmine - kitty2

Na koniec jeszcze mój Pur Pur chciałby życzyć Wam udanego weekendu.

NIESAMOWITE RZECZY STAŁY SIĘ W PRZECIĄGU TYCH DNI:

– Przyszła paczka z Polski, z książkami, kosmetykami i pięknymi obrazami mojej przyjaciółki
– Dostałam niesamowity komplement (ktoś myślał, że mam 20 lat)
– Przyszła paczka z iHerb
– Spotkanie z koleżankami, za którymi bardzo się stęskniłam
– Przesłuchałam audiobooka Johana Theorina “SMUGA KRWI” i zabrałam się za czytanie książek z serii “Jutro”, które przyszły w paczce z Polski
– Mieszkanie zostało doprowadzone do porządku, po wymianie mebli i zakupie nowych dekoracji

100 AMAZING DAYS – DAY 6-14

Witajcie,

Mega, mega upały w Dubaju, codziennie temperatura powyżej 40°C i przyznam, że już nie mogę doczekać się października, kiedy będzie można wybrać się na spacer, w czasie przerwy w pracy. Póki co spędzam 23 godziny w 4-ech ścianach i jedynie wieczorem, a raczej nocą, wybieram się na krótki spacer. Mimo wszystko jestem niezwykle wdzięczna za to, co mam. Mieszkam w kraju, o którym marzyłam przez wiele lat, wyszłam za mąż za mężczyznę, którego wizualizacje miałam w głowie od 20-stego roku życia, mam kochającą rodzinę, otaczam się pięknymi rzeczami i naprawdę, naprawdę nie znoszę w sobie tej Kingi-marudy i złośnicy. Dlatego właśnie jestem niezwykle wdzięczna za to wyzwanie. Codziennie poświęcam nie więcej niż 10 minut, na to, żeby pomyśleć jak wiele dobrego doświadczam w życiu. Faktem jest, że nawet ten krótki czas, pozwala mi bardziej docenić życie codzienne.

JESTEM WDZIĘCZNA ZA:

– Za dobry sen i śpiew ptaków na balkonie o poranku
– Za słońce, które każdego ranka dodaje mi energii
– Za mojego męża, za bycie mężatką
– Za sport, podczas którego mój organizm pozbywa się toksyn
– Za swobodę bycia i możliwość robienia oraz uczenia się tego, na co mam ochotę, oddawaniu się pasji

worldbyjasmine - ColourPop1worldbyjasmine - ColourPop2

Szczęściara ja, bo miałam możliwość zakupienia kilku produktów z ColourPop. Kosmetyki są cruelty-free i wegańskie, co po mojej zeszło-miesiecznej wpadce z podkładem z firmy Marc Jacobs było jak otarcie łez. Produkty testuję już od tygodnia i tak na szybko powiem, że kredki do oczu, szminki i kredki do ust, a także rozświetlacze są fantastyczne, natomiast bronzer i róż robią plamy, ale możliwe, że potrzebuję trochę praktyki w ich użytkowaniu.

Moje zamówienie:

Eye Shadows: LIBERTY & ACORN
Eye Liners: EXIT, KICKER & ZULU
Lip Pencils: SCANDY & WIFEY
Lipsticks: BYOB & HEARTON
Bronzer: PARADISE COVE
Blush: THUMPER
Highlighters: HIPPO & SMOKIN’

worldbyjasmine - Food1worldbyjasmine - Food2

Ostatni tydzień upływa mi pod hasłem: POLSKIE JAGODY, które aktualnie są dostępne w Dubaju w markecie LULU i którymi zajadam się praktycznie każdego dnia. Domyślam się, że pochodzą one z kontrolowanych upraw, bo o ile dobrze pamiętam, to te z Polskiego, leśnego krzaczka smakują znacznie lepiej.

worldbyjasmine - Blond

W weekend strasznie naszło mnie na wspominki. Powyższe zdjęcia pochodzą z początku 2012, kiedy to dopiero przeprowadziłam się do Dubaju. Kolor włosów zmieniłam ze względu na dręczące mnie zaczepki (nie mam tutaj na myśli tylko mężczyzn, ale także kobiety i dzieci, którzy na co dzień nie widzą długich blond włosów). Teraz jednak poważnie zastanawiam się nad powrotem do blondu, może nie aż tak mocnego jak na zdjęciach powyżej, ale mam wrażenie, że ciemniejszy kolor odbiera blasku mojej skórze i dodaje latek, co przy młodszym mężu nie jest wskazane 😉

worldbyjasmine - Wedding1worldbyjasmine - Wedding2

Kolejnym etapem podróży w przeszłość był ślub. Moje oczy są niesamowicie wrażliwe na słońce, wiec plener okazał się koszmarem, a i tak, pomimo wysiłku, na większości zdjęć mrożę oczy.

worldbyjasmine - SriLanka

Tutaj ja w stroju zwanym SARI. Jak do tej pory mój najgrubszy okres w życiu 🙂 a dla mojego męża, czas sprzed wegetarianizmu i siłowni, które diametralnie zmieniły jego wygląd. Wiem, wiem, oboje wyglądamy okropnie. Przykład na to, co słodycze (moja waga) lub pikantne fast-foody (ciemna skóra i podkrążone oczy mojego męża) robią z ludźmi. Do tego mój nietrafiony, bo za ciemny makijaż. Jednym słowem zdjęcie KATASTROFA. Fajnie wracać do takich wspomnień i cieszyć się, że teraz jest lepiej.

worldbyjasmine - Kitty

Czy może być radośniejszy widok niż ta ślicznotka?

worldbyjasmine - JohanTheorin

Na koniec moje najnowsze zauroczenie, czyli utwory Johana Theorina. W swojej biblioteczce mam do przeczytania naprawdę dużo książek w wersji papierowej, ale kiedy trafiłam na “NOCNĄ ZAMIEĆ”, musiałam znaleźć opcję, jak tu poznać pozostałe jego dzieła. Uznałam, że audiobooki będą najlepszą formą. Swoje zakupiłam w Empiku.

NIESAMOWITE RZECZY STAŁY SIĘ W PRZECIĄGU TYCH DNI:

– Dotarło moje zamówienie z ColourPop, wegańskie kosmetyki
– Zajadałam się Polskimi jagodami w Dubaju
– Rozmowy z moją mamą, które zawsze, ale to zawsze napawają mnie radością
– Razem z mężem kupiliśmy nowe meble oraz sprzęt AGD do naszego mieszkania (wymieniliśmy staruszki, które były z nami od 4 lat, kupione w sklepie z używanymi meblami)
– Przesłuchałam audiobooka Johana Theorina “ZMIERZCH” i kupiłam kolejny utwór autora “SMUGA KRWI”

– ENGLISH –

Crazy weather in Dubai, daily temperature over 40°C, and I have to admit that I can’t wait to welcome October, when it will be a possible to take a walk during work breaks. For now I’m spending 23 hours in 4 walls and only at the evening, or rather at night, I’m able to go out. After all, I am still extremely grateful for what I have. I live in a country of which I dreamed for many years, I married a man whose picture I had in my head since the age of 20, I have a loving family, I surround myself with beautiful things and I really, really hate in myself this Kinga-complainers and the Kinga-shrew. That is why I am very happy for this challenge. Every day I spend no more than 10 minutes to think how many good vibes is in my life. Even this short time, allows me to better appreciate every day.

I’M GRATEFUL FOR:

 – For a good sleep and singing birds, which coming on my balcony
 – For the sun, which every morning gives me energy
 – For my husband, for being a married
 – For the sport during which my body gets rid of toxins
 – For the freedom and the ability to do and to learn of what I want, enjoying my passions

WHAT AMAZING HAPPENED TODAY:

 – I received my order from ColourPop, vegan cosmetics
 – I ate a lot of Polish blueberries
 – Conversations with my mother, which always fill my life with happiness
 – Together with my husband we bought new furniture for our apartment (replaced the old one, that serve us last four years)
 – I finished to listen the “ECHOES FROM THE DEAD” audiobook by Johan Theorin and bought the next one story of the same author – “THE QUARRY”

Last weekend I was printing some of our old pictures. It is hard to believe how much we have changed over this 4 years, especially my husband. I was laughing so much when I saw the picture of myself in sari, overweight with very bad make-up and my husband, who was too skinny that time, with unhealthy dark skin and circle under eyes.

Your Jasmine

JEBEL HAFEET MOUNTAINS

Witajcie,

Dzisiaj zapraszam Was w podróż, do jednego z moich ukochanych miejsc w UAE, czyli góry Jebel Hafeet. Przepiękne góry sięgające granicy Omanu, ulokowane są w Al Ain, miejscu należącym do Abu Dhabi. Góry nie są rekordowo wysokie, najwyższy szczyt sięga zaledwie 1249 m. n.p.m., ale rozciąga się z nich bajeczna panorama miasta. Jebel Hafeet jest tworem naturalnym, ale wkład ludzkich rąk jest wyjątkowo widoczny. Choćby fakt, że praktycznie na sam szczyt, można wjechać samochodem.

Tyle w kwestii teorii, zapraszam Was na ogromną ilość zdjęć.

– ENGLISH –

Today I would like to invite you to travel to one of my favorite places in the UAE, which are Jebel Hafeet mountains. This beautiful place is located in Al Ain, which itself is in the Emirate of Abu Dhabi. Mountains aren’t so high. The highest peak reaches only 1,249m, but offers an impressive view over the city. Jebel Hafeet is made by Mother Nature, but the contribution of human hands is extremely visible. Even the fact that practically the top, can be reached by car.

Enough theory, please come and check large amount of pictures I have made during my visits.

worldbyjasmine - jebelhafeet1worldbyjasmine - jebelhafeet2worldbyjasmine - jebelhafeet3worldbyjasmine - jebelhafeet4worldbyjasmine - jebelhafeet5

Najlepszym momentem, żeby znaleźć się w górach Jebel Hafeet, jest chwila tuż przed wschodem słońca. Bez obaw, nie musicie wspinać się na szczyt po ostrych kamieniach. Jak wcześniej wspomniałam, do dyspozycji jest szeroka, ale kręta droga asfaltowa.

worldbyjasmine - jebelhafeet6worldbyjasmine - jebelhafeet7worldbyjasmine - jebelhafeet8worldbyjasmine - jebelhafeet9worldbyjasmine - jebelhafeet10worldbyjasmine - jebelhafeet11worldbyjasmine - jebelhafeet12worldbyjasmine - jebelhafeet14worldbyjasmine - jebelhafeet15worldbyjasmine - jebelhafeet16

Niesamowicie relaksujące miejsce, świeże powietrze i piękne widoki na panoramę miasta.

worldbyjasmine - jebelhafeet17worldbyjasmine - jebelhafeet18worldbyjasmine - jebelhafeet19worldbyjasmine - jebelhafeet20worldbyjasmine - jebelhafeet13

Poniżej wspomniana droga na szczyt.

worldbyjasmine - jebelhafeet21worldbyjasmine - jebelhafeet22worldbyjasmine - jebelhafeet23worldbyjasmine - jebelhafeet24

Po drodze jest wiele punktów widokowych, ze stolikami i ławeczkami… idealne miejsce na zjedzenie śniadania.

worldbyjasmine - jebelhafeet25

Droga w dół po kolejne atrakcje.

worldbyjasmine - jebelhafeet26worldbyjasmine - jebelhafeet28worldbyjasmine - jebelhafeet29worldbyjasmine - jebelhafeet30worldbyjasmine - jebelhafeet31worldbyjasmine - jebelhafeet32

U podnóży gór Jebel Hafeet znajduje się gorące źródło, czyli miejsce, z którego wypływa gorąca woda.

worldbyjasmine - jebelhafeet33worldbyjasmine - jebelhafeet34worldbyjasmine - jebelhafeet35worldbyjasmine - jebelhafeet36

Na koniec jeszcze droga do domku wśród palm.

worldbyjasmine - jebelhafeet27

Zastanawiam się, czy ktoś z Was miał okazję odwiedzić Jebel Hafeet, podczas wizyty w UAE.
Did you had a chance to visit Jebel Hafeet during your UAE trip?
Your Jasmine…

100 AMAZING DAYS – DAY 2-5

Witajcie,

To już 6 dzień mojego wyzwania i niestety stwierdzam, że dni umykają mi tak samo szybko, jak wcześniej. Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Przyznaję, że największym wyzwaniem jest zatrzymać się rano i spisać to, za co danego dnia jestem wdzięczna. Zwykle, chwilę po przebudzeniu rozpoczynał się pęd, za porannymi obowiązkami. Zdecydowanie jest to dla mnie wyzwaniem, ale wszystkie dobre zmiany przynoszą satysfakcję.

JESTEM WDZIĘCZNA ZA:

– Za cierpliwość i wyrozumiałość mojego męża
– Za moje koty, które wnoszą wiele radości i miłości do każdego dnia mojego życia
– Za wolne od pracy weekendy, kiedy mogę się porządnie wyspać i poleniuchować
– Za ptaszki, które codziennie rano przylatują na mój balkon i wołają żeby je nakarmić 😉
– Za możliwość poznawania i uczenia się nowych rzeczy

worldbyjasmine - new decoration

Nowy nabytek cieszący oko.

worldbyjasmine - kitty

Moja rozbrajająca o poranku kocica

worldbyjasmine - shopping

Nowe nabytki i jednocześnie łupy wyprzedażowe z Juicy Couture: bransoletka i pierścionek w złotym kolorze.

worldbyjasmine - freedom

Pierwsze, wypróbowane przeze mnie wegańskie lody, które smakują indentycznie jak te regularne. Do tego pyszna sałatka i jestem w smakowym niebie.

worldbyjasmine - dubaimall1worldbyjasmine - dubaimall3worldbyjasmine - dubaimall4worldbyjasmine - dubaimall2

W niedziele, 7 sierpnia koleżanka obchodziła kolejne 18-ste urodziny. 3 dziewczyny (Arabka, Afrykanka i Europejka) wybrały się na podbój Dubaj Mall. Zjadłyśmy pyszną kolację, podczas której dałam ciała z wyzwaniem “30 DNI NA DIECIE SUROWEJ”, bo zjadłam sałatkę z komosą ryżową. Trudno… stało się… NIE żałuję.

NIESAMOWITE RZECZY STAŁY SIĘ W PRZECIĄGU TYCH DNI:

– Wybrałam się z koleżanką do kina na film “Bad Moms”
– Kupiłam piękną biżuterię
– Zjadłam przepyszne wegańskie lody
– Spędziłam miły czas z koleżankami w Dubai Mall, pyszna kolacja, tańczące fontanny i spacer po Dubai DownTown
– Przeczytałam książkę “Magik” Magdaleny Parys
– Kupiłam w Dubaju (i zjadłam) Polskie jagody

Pozdrawiam.

– ENGLISH –

This is the sixth day of my challenge and unfortunately I have to admit that the days run for me just as quickly as before. Nothing has changed in this matter. The biggest challenge is to stop for a moment at the morning and write down what I am grateful for. Usually, immediately after waking up I fall into the vortex of the morning duties. This is definitely a challenge for me, but all the good changes bring satisfaction.

I’M GRATEFUL FOR:

– For the patience and understanding of my husband
– For my cats, who bring a lot of joy and love into every day of my life
– For the work-free weekends when I can get a good sleep and relax
– For the birds that coming every morning on my balcony
– For the opportunity to meet and learn the new things

WHAT AMAZING HAPPENED TODAY:

– I went with my friend to the cinema to watch “Bad Moms” movie
– I bought a beautiful piece of jewelry
– I ate a delicious vegan ice cream
– I spent a very nice time with my friends in the Dubai Mall and Down Town
– I read great book of Polish writer Magdalena Parys
– I bought in Dubai (and ate) Polish blueberries 😉

Your Jasmine…