SRI LANKA TRIP – KONESWARAM TEMPLE

Witajcie,

Koneswaram Temple, czyli świątynia tysiąca kolumn, jest klasyczną, średniowieczną świątynią hinduską umiejscowioną w Trincomalee na Sri Lance. Jest to jedna z pięciu siedzib [Pancha Ishwarams] (wschodnią) bogini Shiva. Dokładny czas wybudowania monumentu, nie jest znany, ale szacuje się, że jego historia może sięgać nawet VI wieku p.n.e.

Kompleks Świątynny został zniszczony między 1622 i 1624 rokiem na skutek ataków religijnych. Odbudowany w 1632 roku.

– ENGLISH –

Koneswaram temple called The Temple of the Thousand Pillars is a classical-medieval Hindu temple complex in Trincomalee, Sri Lanka. It is one the Pancha Ishwarams (Eastern) dedicated to Shiva.

All historical and cultural information about this place you can find HERE and HERE. On my blog I will take you around with my personal experiences.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-2worldbyjasmine-koneswaram-temple-1

Zanim dotarliśmy na miejsce, spędziliśmy sporo czasu na fotografowaniu się z jelonkami i sarenkami, oraz ich dokarmianiu, czego robić nie wolno. Na szczęście Pan Strażnik, tylko pokiwał na nas palcem 😉

worldbyjasmine-koneswaram-temple-3worldbyjasmine-koneswaram-temple-4

Po drodze, jak zwykle czekało na nas mnóstwo pięknych widoków.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-5worldbyjasmine-koneswaram-temple-6

U podnóży świątyni, podziwiać można Szczelinę Rovana.

Hinduska legenda głosi, że król Rovana czczący boginię Shiva, chciał usunąć świątynię z tego miejsca, kiedy jego matka zachorowała. W czasie gdy chciał tego dokonać, ziemia się zatrzęsła, a jego miecz spadł na skałę, w skutek czego utworzyła się szczelina, biegnąca prosto w dół, aż pod poziom oceanu.

Szczelina Rovana zwana jest również Skokiem (skałą) Zakochanych. Podobno zakończyło w niej życie wiele osób, z dalekiej i bliskiej przeszłości, którzy źle ulokowali swoje uczucia.

– ENGLISH –

Legends of the Hindu epic Ramayana note that the King Ravana and his mother had worshipped Shiva at the shrine, and the former wanted to remove the temple of Koneswaram when his mother was in ailing health. As he was heaving the rock, Lord Shiva made him drop his sword. As a result of this a cleft was created on the rock, which today is called Ravana’s Cleft.

There are also more romantic stories associated with this place which gave this place a name of Lover’s Leap. Reportedly a few Sri Lankans jumped off the cleft and committed suicide because of their broken or failed love affairs.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-7

Wejścia do świątyni strzeże ogromny posag bogini Shiva.

Entrance to the temple guards huge statue of the goddess Shiva. A few years ago the statue was gold painted.

Jeszcze do nie dawna, figura była pokryta złotą farba.

goldshiva

Picture comes from HERE

Tak wygląda wejście do samej świątyni od strony placu. Niestety, wewnątrz jest całkowity zakaz fotografowania.

This is how looks like the entrance to the temple. Unfortunately photos and cameras are not allowed inside.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-8

Znajdują się tam ołtarzyki z figurkami bogów, gdzie można składać modlitwy oraz ofiary (zwykle są to owoce i przyprawy lub ofiary pieniężne). Ściany ozdobione są pięknym malunkami, przedstawiającymi bóstwo hinduskie oraz historie z nimi związane.

Inside you can find altars with statues of gods, where you can consist of prayer and sacrifices (usually fruits, spices or money). The walls are decorated with beautiful paintings depicting Hindu deity and the stories associated with them.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-9

Na terenie świątyni, podobnie jak w jej wnętrzu, podziwiać można wiele scenek, nawiązujących do wydarzeń historycznych.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-10worldbyjasmine-koneswaram-temple-11

Świątynia umiejscowiona jest na skarpie z widokiem na Zatokę Bengalską. Widok roztaczający się na wodę oraz szum fal uderzających o skały, dają niesamowite uczucie jedności z natura, a jednocześnie pokazują jej potęgę.

The temple is located on the cliff with overlooking at the Bay of Bengal. The views on the water and the sound of waves hitting the rocks, gives an incredible feeling of unity with nature, and it also shows its power.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-12

Król Rovana podobno spełnia wszystkie prośby. Wystarczy tylko mocno o nie prosić i ofiarować symboliczną rupię. Mąż uprzedził mnie, że moje prośby raczej nie zostaną spełnione, bo pierwsze wrzuciłam dirhama a nie rupię, których król Rovana może nie rozpoznać, a po drugie bariera językowa może być kolejną przeszkodą. Kurcze… a już myślałam, że zostanę sławną malarką. Dirham zmarnowany 😉

Rovana King brings all dreams come true. You just have to pray, believe and offer symbolic rupees.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-13

Nigdy nie interesowałam się hinduizmem, ani żadną inna religia niż Chrześcijanizm. Teraz jednak mam ochotę poszerzyć swoją wiedzę. Zwłaszcza, że połowa rodziny męża (od strony jego taty) jest tego wyznania.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-14

Wiszące na drzewach koszyczki ze wstążeczkami, to prośby o potomstwo.

The miniature cradles tied to the tree are offered to the gods by infertile couples in hope being blessed with children.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-15

Tak wygląda główne wejście do świątyni tysiąca kolumn. Zapewniam Was, że wnętrze jest o wiele bardziej imponujące.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-16worldbyjasmine-koneswaram-temple-17

Na koniec nie mogliśmy odmówić sobie przyjemności, zdobienia zdjęcia z hinduska boginią Shiva.

Before we left we couldn’t deny the pleasure of having photos with goddess Shiva.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-18worldbyjasmine-koneswaram-temple-19

Warto wspomnieć, że przychody ze świątyni, przeznaczane są na pomoc żywnościową lokalnym mieszkańcom.

It’s very important to mention that the revenues from the temple, are intended for food aid to local residents.

Your Jasmine

SRI LANKA TRIP – TRINCOMALEE

Witajcie,

Córka marnotrawna powraca po ponad 2 miesiącach nieobecności… Czuję się bardzo niekomfortowo, robiąc tak długie przerwy, bo żadne tłumaczenia ani powody, nie usprawiedliwiają ponad dwumiesięcznej nieobecności. Mam jednak nadzieję, że macie do mnie wystarczająco cierpliwości i dacie się przeprosić pięknymi zdjęciami z mojej ostatnie podróży na Sri Lankę.

Moi drodzy, blog o Dubaju, na miesiąc, a może nawet dłużej, zamieni się w blog o Sri Lance. Mam Wam do pokazania ogrom pięknych zdjęć i wiele do opowiedzenia. Sri Lanka jest wyjątkowym miejscem, pełnym zabytkowych obiektów, bogatej kultury i przemiłych ludzi.

Końcem listopada, na 5 tygodni odwiedziła mnie rodzina. Jest to zdecydowanie zbyt długi czas, żeby spędzać go tylko w Dubaju (chyba, że lubi się plażowanie i zakupy). Początkowo mieliśmy w planach Tajlandię, jednak kiedy tylko rodzina męża dowiedziała się o naszych planach, stanowczo nakazali nam przylecieć na Sri Lankę. Fakt, nasze rodziny, nigdy wcześniej nie miały okazji spotkać się w takim gronie.

Tak właśnie zaczęliśmy naszą podroż, od spędzenia 5 dni w Trincomalee, rodzinnej miejscowości mojego męża.

Sri Lanka przywitała nas pięknym wschodem słońca.

– ENGLISH –

Hello,

Welcome back on my blog after very long time. I would like to share with you something really exciting. For a month or even longer, my blog about life in Dubai will turn into a blog about Sri Lanka. This island is a very special place, full of historical monuments, rich culture and delectable people.

End of last year my family visited me for over 5 weeks. It’s definitely too long for Dubai. We planned to visit Thailand. Hovewer, when my husband family heard about our plans, they flatly ordered us to visit Sri Lanka. We could not argue about it, because in fact, the families had never chance to meet in such group.

That’s how we started our journey from spending five days in Trincomalee, the hometown of my husband.

Sri Lanka welcomed us with a beautiful sunrise.

worldbyjasmine-sunriseworldbyjasmine-family

Zakochaliśmy się w otaczającej nas zieleni, palmach, …

We fell in love with the greens around …

worldbyjasmine-view-1worldbyjasmine-view-2

… i pięknych plażach.

… and beautiful beaches.

worldbyjasmine-beach-4worldbyjasmine-beach-5

Mojego męża trochę poniosło w tej radości 😀

worldbyjasmine-husband

A tata nie zdążył się przygotować 😉

P.S. Nie ma to jak poucinane nogi, ale od razu wiadomo kto robił zdjęcie.

worldbyjasmine-family-4

Głównym powodem naszego pobytu w Trincomalee, było odwiedzenie licznej rodziny mojego męża, ale udało nam się również zwiedzić dobroci tego miasta. W kolejnym wpisie pokażę Wam niesamowitą, hinduską świątynię, zwaną Koneswaram Temple. Jest to tak wyjątkowe miejsce, że zdecydowanie, zasługuje na osobne miejsce na moim blogu. Nie chodzi mi tutaj o aspekt religijny, ponieważ jestem katoliczką, ale to miejsce wywarło na mnie ogromne wrażenie, pod względem kulturowym.

Poniżej zdjęcia z Kanniya Hot Water Springs, czyli siedmiu gorących źródeł (na zdjęciu widoczne tylko 4). W przeszłości, to miejsce było ściśle związane z kulturą hinduską. Tamilczycy odprawiali tam obrzędy religijne, w intencji ważnych dla nich zmarłych.

– ENGLISH –

The main reason for our stay in Trincomalee, was visiting a large family of my husband, but we also had a chance to see the goodness of this city. In the next post I’ll show you an amazing Hindu temple, called the Koneswaram Temple. This is a very special and unique place that definitely deserves a separate place on my blog.

Here is some picture of Kanniya Hot Water Springs. In the past, this place was closely associated with Hindu culture. Many of Tamils people are doing the religious rites for their lost loved one in this hot water spring.

worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-1

Wejście do gorących źródeł, prowadzi jednocześnie do klasztoru buddyjskiego, niestety nie mogliśmy podejść bliżej.

Entrance to the hot water springs leads also to the Buddhist monastery, unfortunately we couldn’t get closer.

worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-2

Miejsca nie zaliczam do imponujących, jednak warto się tam wybrać, ze względu na wartość kulturową. Polecam zabrać ze sobą coś do jedzenia, bo na parkingu, czeka ogrom bezpańskich psów oraz jeśli chcecie zaprzyjaźnić się z takimi słodziakami:

The place is not very impressive, but worth to see because of the cultural and historical aspects. I would recommend bring some extra food, because of the enormity of stray dogs in the parking and if you want to be friends with this cuties:

worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-3

Jak tylko poczęstowałam tego oto kolegę cukierkiem, z buszu zbiegła się masa słodziaków. Nie udało mi się tego sfotografować, bo byłam jak w letargu, zaaferowana karmieniem, ale wierzcie mi, nie ma nic piękniejszego niż małe małpki.

worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-4worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-5

Wielu osobom, Sri Lanka kojarzy się głównie z buddyzmem lub hinduizmem, ja jednak zauważyłam tam niesamowity balans. Wszystkie religie żyją obok siebie, często pod jednym dachem, mieszkają osoby rożnego wyznania. Z wielką ochotą poznawaliśmy tą różnorodną kulturę, jednocześnie nosząc w sercach swoje wartości.

Many people is mainly associate Sri Lanka with Buddhism or Hinduism, but I’ve noticed an amazing balance there. All religions live side by side, often under one roof.

worldbyjasmine-christian-1worldbyjasmine-christian-2

W jednym z Kościołów Katolickich w Trincomalee, znaleźliśmy polski akcent 🙂 JEZU UFAM TOBIE

In one of the Trincomalee Catholic Churches we found Polish accent: JESUS I TRUST YOU written in Polish language.

worldbyjasmine-church-1worldbyjasmine-church-2worldbyjasmine-church-3

Sri Lanka zauroczyła nas naturą i tym, że większość dzikich zwierząt żyje na wolności. Zwierzaki chętnie dają się karmić, są przyzwyczajone do obecności ludzi. Nikt ich nie zaczepia, nie straszy, nie atakuje. Niestety, ta wolność odbija się na zwierzakach domowych. Większość Lankijczyków żyje ubogo, dlatego też niewielu obchodzi los bezpańskich psów. Wiele z nich, jest w opłakanym stanie. Nie chciałam tego fotografować, bo widok jest naprawdę zatrważający. Starałam się karmić je, na ile mogłam, porządnie denerwując tym swoją rodzinę. Oddawałam zwierzakom ostatnie jedzenie i mimo chorób, chciałam okazać im trochę czułości.

– ENGLISH –

Sri Lanka charmed us with nature and that most of the wild animals living in peace. They are accustomed with human and happy to be feed. Nobody bothers them, nobody haunted, nobody attack. Unfortunately, this freedom is reflected in pets. Most of Sri Lanka people lives poorly, and therefore nobody cares about the fate of stray dogs. Many of them are in a deplorable state. I didn’t make any photos because the reality is truly frightening.

worldbyjasmine-deersworldbyjasmine-cows

Trafiła się też potyczka. Bardzo chcieliśmy popłynąć na pobliska wysepkę, zwaną “WYSPA GOŁĘBI”, niestety morze w tych dniach, było mocno wzburzone, a ośrodek zamknięty. Spędziliśmy za to miły czas na plaży, a podroż rozklekotanym autobusem, bawiła nas do łez.

PIGEON ISLAND. We wasn’t lucky to get there. Because of the high waves the whole complex was closed.

worldbyjasmine-pigeon-iceland-1worldbyjasmine-pigeon-iceland-2worldbyjasmine-pigeon-iceland-4worldbyjasmine-pigeon-iceland-3

Bardzo spodobało mi się przesłanie, napotkanego po drodze plakatu:

I really like the message of this poster:

worldbyjasmine-pigeon-iceland-5worldbyjasmine-pigeon-iceland-6

Nie wiem, czy jest się czym chwalić, ale jakiś czas temu odkupiliśmy skrawek ziemi, od dalszej rodziny na Sri Lance. Dlatego wybraliśmy się zobaczyć, jak to wygląda i dogadać szczegóły z właścicielem. Nie mamy w planach tam osiąść, jest to raczej inwestycja dla dalszych pokoleń.

Ziemia jest dosłownie dzika i wymaga wielu godzin pracy, ale miło wiedzieć, że mamy coś własnego.

worldbyjasmine-village-5

Podczas tej wizyty, odwiedziliśmy również rodziny mieszkające w okolicy i zwiedziliśmy bardziej wiejska cześć Trincomalee.

Village side of Trincomalee

worldbyjasmine-village-1worldbyjasmine-village-2worldbyjasmine-village-4worldbyjasmine-village-3

Na koniec chciałam Wam jeszcze pokazać piękną zatokę. Na żywo, widok łódeczek unoszących się na wodzie, jest zachwycający. Niestety ich wykorzystanie, mnie osobiście nie cieszy, bo służą do połowu ryb.

worldbyjasmine-trincomalee-beach-1worldbyjasmine-trincomalee-beach-2worldbyjasmine-trincomalee-beach-3

Tyle na dzisiaj 🙂 Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze w Nowym Roku, niech będzie jeszcze lepszy niż ten poprzedni. Piszcie, jeśli macie jakieś pytania dotyczące Sri Lanki. Na koniec tej serii, chce zrobić wpis w stylu Q&A.

That’s it for today. Hope you are doing great in the New Year. Please leave me a questions regarding Sri Lanka if you have any. At the end of the series I’m planning to make Q&A entry.

Your Jasmine

100 AMAZING DAYS – DAY 67-95

Witajcie!

Jak widzicie w tytule, moje wyzwanie dobiega końca. Sama jestem zaskoczona, jak te dni szybko mi minęły, ale muszę przyznać, że nie odczułam, żeby “przeleciały mi przez palce”. Mam wrażenie,że dzięki temu wyzwaniu, bardziej dostrzegałam każdy dzień, bardziej skupiałam się nad tym co robię i celebrowałam miłe chwile. Z podsumowaniami wstrzymam się do następnego i ostatniego wpisu z tej serii, ale już dzisiaj mogę stwierdzić, że było warto.

– ENGLISH –

I would like to apology all my English Specking visitors for NOT translating my “100 Amazing Days” challenge entries. The reason was lake of time in this period of my life, plus each picture was posted on my Instagram account with only English words. Please visit my account if you are interested. I’m posting pictures almost every day. If you don’t have own account, click >> HERE << and you will be automatically transferred to my page. However, after finishing the challenge I will definitely back to blogging in 2 languages. Thank you for understanding.

Dzisiejszy wpis zaczynam od najważniejszego odkrycia ostatnich dni i wiem, że będzie to jedno z najważniejszych odkryć mojego życia. Odnalazłam swoją pasję. Już trzecią w moim życiu. Chętnie podzielę się z Wami każdą z nich, bo dotykają one zupełnie innych sfer mojego życia. Pierwszą i odkrytą najwcześniej pasją jest zamiłowanie do budynków, architektura. To właśnie dzięki niej poznałam Dubaj, gdzie aktualnie mieszkam. Druga pasja jest czytanie książek, które całkowicie odmieniło moje dni. Nie pamiętam uczucia nudy, które tak bardzo męczyło mnie w wieku nastoletnim. No i teraz doszło malowanie. Dzieliłam się z Wami moją historia na Instagramie. To, że sięgnęłam po farby i pędzel, zawdzięczam nieuzasadnionym myślom, które przez dobre 2 miesiące krążyły w mojej głowie. Do tej pory nie mogę uwierzyć, jak wielkie szczęście mnie spotkało. Na razie namalowałam 3 obrazy. Trzeci, kompozycja jesienna, nie jest jeszcze w pełni skończona, myślę, że ostateczny efekt osiągnę w przyszły weekend.

worldbyjasmine-painting1

Pierwszy obraz, pierwszy kontakt z farbami.

worldbyjasmine-painting2

Drugi obraz powstał z miłości do twórczości Leonida Afremova. Cudowny, niesamowicie zdolny malarz, zachwycił mnie magią koloru i pozytywna energia, płynącą z jego obrazów.

worldbyjasmine-painting3

Trzeci i na tę chwilę ostatni obraz, to zamówienie mojej mamy. W styczniu poleci do Polski i zawiśnie na ścianie kuchni, mojego rodzinnego domu.

Czy jakikolwiek wpis z serii “100 Amazing Days”, może zostać opublikowany bez dzielenia się z Wami, jedną z największych przyjemności mojego życia… czyli jedzenia? Oczywiście że nie 😉 Tim Hortons, hummus, czy kuchnia mojego męża… po prostu kocham.

worldbyjasmine-lunch1worldbyjasmine-lunch2worldbyjasmine-lunch4worldbyjasmine-lunch3worldbyjasmine-lunch5

Wciagacze ostatnich dni, czyli książki, które aktualnie czytam

worldbyjasmine-book1worldbyjasmine-book2

KEEP CALM AND GIRLS NIGHT OUT

Mamy z koleżanką tradycję. Spotykamy się raz w miesiącu (jeśli mężowie są w dobrych humorach to nawet częściej), obowiązkiem każdego wypadu jest kino, dobre jedzenie i godzinny słowotok. Tym razem padło na Dubai Mall.

worldbyjasmine-girlsnightout1

W drodze …

worldbyjasmine-girlsnightout2worldbyjasmine-girlsnightout3

Zlepek zdjęć z dzielnicy Jumeirah Lake Towers, gdzie aktualnie pracuję i spędzam większość mojego czasu. Uwielbiam to miejsce, niesamowicie relaksuje mnie widok zieleni, pomiędzy wieżowcami.

worldbyjasmine-jlt1worldbyjasmine-jlt2worldbyjasmine-jlt3worldbyjasmine-jlt4worldbyjasmine-jlt5worldbyjasmine-jlt6worldbyjasmine-jlt7worldbyjasmine-jlt8

A tak w nawiązaniu do wieżowców… ktoś to musi czyścić

worldbyjasmine-jlt9

Jestem niesamowicie szczęśliwa, bo w końcu udało mi się znaleźć odpowiedni domek dla mojej biżuterii, którą do tej pory trzymałam w szklanym pojemniku. Ten akrylowy, oryginalnie przeznaczony jest na kosmetyki, dołączona do kompletu jest jeszcze cześć z przegródkami na pędzle i szminki. Zrezygnowalam jednak z oryginalnego przeznaczenia, bo męczyło mnie to otwieranie szufladek, kiedy sięgałam po kolejne kosmetyki.

worldbyjasmine-jewerlybox

Na koniec ponownie pojawiają się moje kociaki, bo czymże było by szczęście bez włochatych przyjaciół.

worldbyjasmine-kitty

Your Jasmine

100 AMAZING DAYS – DAY 40-67

Witajcie,

Do Dubaju w końcu zawitała piękna pogoda. Jest ciepło i słonecznie, ale już nie upalnie. Nie nadeszła jeszcze burza piaskowa, czy deszcz, zwiastujące zmianę pogody z letniej, na ‘zimową’, natomiast ok. 2-3 tygodni temu, pojawiło się kilka wietrznych dni, kiedy powietrze trochę się zezłociło.

Moje wyzwanie “100 amazing days” nadal trwa, chociaż miałam czas zwątpienia. Szczerze przyznaję, że na kilka dnia opuściłam się w wytrwałości. Przez tydzień nie zapisałam dosłownie nic. Na szczęście, delikatne wyrzuty sumienia, na nowo zachęciły mnie, do powrotu spisywania pięknych doświadczeń z każdego dnia.

W ostatnich dniach, w dużym stopniu skupiam się na tym, co jem. Jako weganka uwielbiająca warzywa, wiem że zwykle dostarczam organizmowi, wystarczającej ilości witamin i minerałów. Niestety w ostatnim czasie, moją dietę rujnowały codzienne posiłki w pobliskich restauracjach. Nigdy nie należałam do osób szczupłych, ale jedzenie ciężkich, oleistych posiłków, faktycznie obciążyło mój organizm. Szczególnie we wrześniu. Mam wrażenie, że po zakończeniu wyzwania “30 dni na diecie surowej”, pofolgowałam sobie okrutnie, co szybko obiło się na samopoczuciu. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko zjedzeniu obiadu w restauracji raz, czy dwa razy w tygodniu, ale ja, przez ostatni miesiąc, dosłownie dzień w dzień spożywałam obiady ociekające tłuszczem. Na początku października, stwierdziłam, że najwyższy czas wrócić do dobrych nawyków. Zaczęłam regularnie ćwiczyć i powróciłam do jedzenia posiłków domowych. Tutaj ukłon należy się w dużej mierze mojemu mężowi, który jest mistrzem wytrwałości w postanowieniach. Rok temu zaczął regularni ćwiczyć i od tamtej pory wywrócił naszą kuchnię do góry nogami. Nie ma w domu żadnych słodyczy, pizza pojawia się bardzo okazjonalnie, alkohol kupiony pół roku temu, piją jedynie goście, praktycznie do zera ograniczył palenie (no, może do 99%). Teraz jeszcze przygotowuje mi posiłki, kiedy mnie dopada lenistwo lub zwątpienie. Poniżej kilka naszych propozycji.

worldbyjasmine-food1worldbyjasmine-food3

Zdarzyło się też jadać zdrowo poza domem

IKEA

worldbyjasmine-food2

ART LUNCH – restauracja z bufetem i przyjemnym widokiem

worldbyjasmine-food5worldbyjasmine-food4

Zielone smoothie w CIRCLE Cafe w Dubai Mall

worldbyjasmine-dubai-mall2worldbyjasmine-dubai-mall1

Oraz najlepsze i najtańsze wegańskie lody na świecie.

Przepis: 1 banan, 5-7 daktyli, 5 łyżeczek kremu kokosowego, odrobina mleka sojowego i czubata łyżeczka kakao. Całość dokładnie blendujemy, przelewamy do specjalnych foremek lub zwykłych małych pojemników i odstawiamy do zamrażarki na noc. Pychota!!! Można robić bez kremu kokosowego, ale lody są wtedy odrobinę mniej kremowe.

worldbyjasmine-icecream

Zanim zacznę chwalić się moimi nowymi butami, zapraszam Was do obejrzenia kilku zdjęć okolicy, gdzie aktualnie pracuję. Jumeirah Lake Towers. Pamiętam, że kiedy otworzyłam swoje konto na instagrami, to pisałam, jak bardzo lubię tą okolicę. Po cichu marzyłam, żeby tutaj pracować (na wynajem mieszkania w tej okolicy, póki co trochę szkoda mi pieniędzy).

worldbyjasmine-jlt1worldbyjasmine-jlt2worldbyjasmine-jlt3worldbyjasmine-jlt4worldbyjasmine-jlt5worldbyjasmine-jlt6worldbyjasmine-jlt7

No i wreszcie moja wielka radość, czyli buty od Melissa. 3 pierwsze pary przywiozła mi koleżanka z USA, ostatnią parę kupiłam w Polsce. Melissa niestety nie jest dostępna w Dubaju, dlatego ogromnie się cieszę, że mogłam skorzystać z uprzejmości koleżanki. Bardzo trudno znaleźć w UAE dobre jakościowo, nieskórzane buty. W Polsce nie miałam z tym problemu, tutaj natomiast nie jest to łatwe. Nawet jeśli jakiś but wykonany jest ze skóry ekologicznej, to wkładka jest naturalna. Odpada.

Buty od Melissa nie tylko cieszą oko, ale są też wyjątkowo wygodne. Niesamowicie trafiony zakup.

worldbyjasmine-melissa1worldbyjasmine-melissa2worldbyjasmine-melissa3worldbyjasmine-melissa4

Ostatnią rzeczą, jaką mogę się pochwalić, to nowe oprawki. Wcześniejsze zostały dwukrotnie zniszczone. Najpierw przez mojego brata, który je przekrzywił, a później przez męża, który na nie usiadł, przez co odłamał jeden zausznik. I tak od miesiąca, nosiłam okulary tylko na jednym uchu 😉 Tak naprawdę to nadal noszę, bo nowa para wymaga wstawienia szkiełek korekcyjnych, niestety czas, działa na moją niekorzyść.

worldbyjasmine-book

Na koniec piękny zachód słońca

worldbyjasmine-sunset

Mam nadzieje, że podobają Wam się takie wpisy. W sensie zlepek zdjęć z kilku ostatnich dni. Ja osobiście uwielbiam je tworzyć. Myślę, że będę to kontynuować, nawet po zakończeniu wyzwania.

Pozdrawiam.

100 AMAZING DAYS – DAY 26-39

Witajcie,

Piszę ten post z wielkim opóźnieniem, bo tak naprawdę, dzisiaj jest już 61-szy dzień mojego wyzwania.  Opóźnienie wynika z braku czasu na pisanie, nie z rezygnacji, do chęci odkrywania szczęścia każdego dnia.

Kolejne 15 dni wyzwania upłynęło mi niezwykle szybko (to się chyba nigdy nie zmieni), ale był to też bardzo radosny czas. Z okazji Eid Al-Ahda (muzułmańskiego Święta Ofiar, upamiętniającego ofiarę Abrahama i jego posłuszeństwo wobec Boga) i dodatkowych 3 wolnych dni, razem z mężem wybraliśmy się na małą wycieczkę do Sharjah, Emiratu sąsiadującego z Dubajem (relacja zdjęciowa w poprzednim wpisie oraz TUTAJ).

Nie mogło zabraknąć wyprawy do Down Town, czyli Dubai Mall, Burj Khalifa i okolice. Podczas tej wyprawy spotkaliśmy fantastycznego, lokalnego vlogera Thabit Al Mawaly (link do jego kanału TUTAJ).

Tańczące fontanny, do tej pory wywołują we mnie zachwyt.

worldbyjasmine-burjalarab1worldbyjasmine-burjalarab2worldbyjasmine-burjalarab3worldbyjasmine-burjalarab4worldbyjasmine-thabitalmawaly

Kolejnym interesującym przeżyciem, była domówka zorganizowana przez mojego męża. Pierwszy raz doświadczyłam przyjemności obserwowania, jak bawią się Azjaci. Nie będę zdradzać za wiele, ale powiem, że śpiewnie. Karaoke było największą atrakcją, choć raczej nie dla sąsiadów :-/

worldbyjasmine-party

… ani naszych kotów.

worldbyjasmine-cats3

Poza tym jednym dniem, koty miały niezły ubaw. Na balkonie zagnieździły nam się ptaszki. Po tygodniu okazało się, że były to ptaki sąsiada, który wypuścił je na balkon podczas sprzątania. Nie spodziewał się, że jego pupile uciekną. Stało się… na szczęście nie daleko i szybko wróciły do domu. Do tej pory, co jakiś czas nas odwiedzają.

worldbyjasmine-cats1

Przez te 15 dni udało nam się przemeblować salon, z czego jestem bardzo zadowolona. Do tej pory nie mieliśmy stołu i posiłki jadaliśmy na kanapie, z talerzem w ręku lub przy barku, pomiędzy kuchnią, a salonem. Wiem, że wiele osób uważa meble z IKEA za największy s***, ja również omijałabym je, meblując dom w Polsce. Jednak mieszkając na emigracji, wybór jak najtańszych mebli, był dla nas oczywisty. Większość sklepów meblowych w Dubaju, jest przynajmniej dwukrotnie droższa. Nie sadzę, żebyśmy zostali w Dubaju dłużej, niż przez kolejne 5 lat, więc meble IKEA, wypadają niezwykle korzystnie. Nie będziemy też odczuwać żalu, oddając je za darmo, kiedy nam przestaną służyć.

worldbyjasmine-home

Udało mi się też dopracować kosmetyczkę. Bardzo nie lubię sytuacji, kiedy mam ogrom produktów, ale praktycznie żaden, nie jest dobry dla mojej skory. W końcu mam tylko te kosmetyki, których faktycznie używam.

worldbyjasmine-cosmetics

Przedstawiam Wam moją kolejną miłość, czyli książki Ninni Schulman. Uwielbiam zimowe klimaty i chyba dlatego, tak często sięgam po dzieła Szweckich pisarzy. “Dziewczyna ze śniegiem we włosach” to fantastyczna, trzymająca w napięciu powieść, choć autorka pisze o najgorszych (jak dla mnie) przestępstwach, czyli handlu ludźmi i wykorzystywaniem młodych kobiet do prostytucji.

O Remigiuszu Mrozie i Wojciech Chmielarzu wspominałam już tak wiele razy, że chyba nie muszę ponownie ich przedstawiać. Są to moi ukochani polscy pisarze i do końca 2017 zamierzam przeczytać wszystkie ich dzieła.

worldbyjasmine-books

Na koniec, wrzucam raz jeszcze zdjęcie moich kociaków. Robię to z dwóch powodów. Po pierwsze, kocham je tak bardzo, że mogłabym patrzeć na nie godzinami, a po drugie, nie chcę, żeby wpis o tytule: 100 niesamowitych dni, zakończył się na wykorzystywaniu kobiet.

worldbyjasmine-cats2

Your Jasmine

SHARJAH MIX #15

Witajcie,

Z okazji muzułmańskiego święta Eid Al Adha (jest to tzw. Święto Ofiar upamiętniające ofiarę Abrahama i jego posłuszeństwo wobec Boga), większość firm była zamknięta od 11 września, do 13 września. W wolnym czasie, wybraliśmy się z mężem odwiedzić znajomych w Sharjah, emiracie sąsiadującym z Dubajem. Korzystając z okazji, wymusiłam na mężu małą wycieczkę dookoła miasta. Sharjah słynie z niskich cen mieszkań, wiodącego rynku używanych części zamiennych do samochodów i koszmarnych korków ulicznych. Wiele osób jednak decyduje się na wynajęcie mieszkania w Sharjah i codzienny dojazd do pracy w Dubaju. Jest to niezwykle korzystne finansowo, natomiast może rujnować nerwy, jeśli nie jesteśmy cierpliwi. Miasto ma jednak wiele zalet. Piękne plaże, nowoczesne dzielnice i imponujące obiekty kulturalne, o architekturze, bardzo zakorzenionej w stylu arabskim.

Z powodu ograniczonej ilości czasu, nie byłam w stanie wiele sfotografować. Mam jednak nadzieję, że uda mi się przekonać Was, do poświęcenia jednego dnia z wakacji, na zwiedzenie, tego zazwyczaj pomijanego miasta.

Na początek dzielnica Al Khan i okolice.

worldbyjasmine-sharjah-alkhan1worldbyjasmine-sharjah-alkhan2worldbyjasmine-sharjah-alkhan3worldbyjasmine-sharjah-alkhan4worldbyjasmine-sharjah-alkhan5worldbyjasmine-sharjah-alkhan6worldbyjasmine-sharjah-alkhan7worldbyjasmine-sharjah-alkhan8worldbyjasmine-sharjah-alkhan9worldbyjasmine-sharjah-alkhan10worldbyjasmine-sharjah-alkhan11worldbyjasmine-sharjah-alkhan12worldbyjasmine-sharjah-alkhan13worldbyjasmine-sharjah-alkhan14worldbyjasmine-sharjah-alkhan15worldbyjasmine-sharjah-alkhan16worldbyjasmine-sharjah-alkhan17worldbyjasmine-sharjah-alkhan18worldbyjasmine-sharjah-alkhan19worldbyjasmine-sharjah-alkhan20worldbyjasmine-sharjah-alkhan21worldbyjasmine-sharjah-alkhan22worldbyjasmine-sharjah-alkhan23

 

Quran Roundabout

worldbyjasmine-sharjah-quranroundabout1worldbyjasmine-sharjah-quranroundabout2worldbyjasmine-sharjah-quranroundabout3worldbyjasmine-sharjah-quranroundabout4

 

Dr Sultan, Al Qasimi Centre of Gulf Studies. W tej samej dzielnicy znajduje się imponujący American University. Niestety obiekt był zamknięty, ze względu na obchodzone święta. Polecam miejsce wygooglowywać i koniecznie wybrać się tam podczas wizyty w Sharjah.

worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre1worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre2worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre3worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre4worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre5worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre6worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre7worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre8worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre9worldbyjasmine-sharjah-alqasimicentre10

Na koniec jeszcze kilka zdjęć z dzielnicy, której nazwy niestety nie znam. Szukaliśmy restauracji, gdzie moglibyśmy zjeść lunch i ja oczywiście wpadłam w szał robienia zdjęć, nie mając pojęcia gdzie jesteśmy…

worldbyjasmine-sharjah1worldbyjasmine-sharjah2worldbyjasmine-sharjah3worldbyjasmine-sharjah4worldbyjasmine-sharjah5worldbyjasmine-sharjah6worldbyjasmine-sharjah7worldbyjasmine-sharjah8worldbyjasmine-sharjah9worldbyjasmine-sharjah10worldbyjasmine-sharjah11worldbyjasmine-sharjah12worldbyjasmine-sharjah13worldbyjasmine-sharjah14worldbyjasmine-sharjah15

Mam nadzieje, że podobają Wam się takie formy wpisów na tym blogu. Osobiście uważam, że nic nie może opowiedzieć lepiej o emiratach, jak właśnie zdjęcia. Jeśli macie jakiekolwiek pytania, chętnie na nie odpowiem. Myślę, że niedługo pojawi się wpis w stylu Q&A, z odpowiedziami na pytania, które często pojawiają się w mailach lub wiadomościach prywatnych na Instagramie.

Your Jasmine…

100 AMAZING DAYS – DAY 15-25

Witajcie,

Dzisiaj jestem wyjątkowo szczęśliwa, bo po pierwsze zaczyna się weekend, a po drugie podczas wczorajszego biegu, odczułam zdecydowany spadek temperatury. Za dnia nadal jest upalnie, nawet bardzo, ale skoro wieczory są chłodniejsze niż tydzień temu, to znaczy, że kończy się pora letnia i teraz, powoli temperatura badzie już spadać. Hurra. Niestety są też złe strony spadającej temperatury w Dubaju. Większość urlopowiczów wraca z wakacji od upałów i w ostatnim tygodniu, 6-pasmowki stały się jakby ciaśniejsze. Na powrót, 20 minutowy dojazd do/z pracy, zajmuje mi prawie godzinę ;-/

Jeśli chodzi o moje wyzwanie, to w tym tygodniu dałam ciała na całego. Przez nadmiar pracy, zupełnie zaniedbałam poranny rytuał wdzięczności i jedynie nocą spisywałam miłe wspomnienia, z danego dnia. Niestety, rownież przez nadmiar pracy, czy raczej panującą w niej atmosferę, nie umiałam skupić się na pozytywnych aspektach mojego życia. Byłam niesamowicie rozdrażniona i zrezygnowana. Dlatego ogromnie cieszę się na nadchodzący weekend, podczas którego, planuje naładować wewnętrzne “akumulatory” i w niedziele, wrócić pełna energii. Trzymam za siebie kciuki 😉

JESTEM WDZIĘCZNA ZA:

– Za poranne pocałunki mojego męża
– Za czystą wodę, za możliwość obmycia nią twarzy o poranku
– Za ciszę o poranku, kiedy ma się wrażenie, że świat się zatrzymał
– Za zdrowie moje i mojej rodziny
– Za umiejętność cieszenia się małymi rzeczami

worldbyjasmine - malloftheemiratesworldbyjasmine - shoppinginmote

Zaczęło się od wyprawy do Mall of the Emirates, po ostatnie braki w kosmetyczce. W końcu mam komplet i spokój na następne pół roku.

worldbyjasmine - selfee

Selfee w pomadce od Kat Von D, Longlasting Lipstick w odcieniu L.U.V.

worldbyjasmine - art1worldbyjasmine - art2worldbyjasmine - art3

Długo wyczekiwana paczka z Polski, z obrazami od mojej przyjaciółki malarki. Zapraszam na jej nowo powstałego bloga AKONA DESING

worldbyjasmine - newbooks

Oczywiście, musiałam też zmusić moją mamę, do upchnięcia kilku książek. To już chyba tradycja, że co paczka, to albo kosmetyki, albo książki.

worldbyjasmine - jewerlygoldworldbyjasmine - jewerlysilver

Podsumowanie mojej biżuterii.

Początkiem 2015 roku, nastąpił wielki przełom w moim życiu. Pozbyłam się wszystkich rzeczy, które w żaden sposób mi nie służyły. Dotyczyło to zarówno kosmetyków, ubrań, jak i otaczających mnie przedmiotów. Daleko mi do minimalizmu, ale w końcu używam wszystkiego co posiadam.

worldbyjasmine - iHerb

W międzyczasie przyszło moje zamówienie z iHerb. Ciągle jeszcze jestem zaskoczona działalnością tej firmy. Paczki z USA dostaję w dwa dni od złożenia zamówienie. Pozytywne szaleństwo.

worldbyjasmine - kitty1worldbyjasmine - kitty2

Na koniec jeszcze mój Pur Pur chciałby życzyć Wam udanego weekendu.

NIESAMOWITE RZECZY STAŁY SIĘ W PRZECIĄGU TYCH DNI:

– Przyszła paczka z Polski, z książkami, kosmetykami i pięknymi obrazami mojej przyjaciółki
– Dostałam niesamowity komplement (ktoś myślał, że mam 20 lat)
– Przyszła paczka z iHerb
– Spotkanie z koleżankami, za którymi bardzo się stęskniłam
– Przesłuchałam audiobooka Johana Theorina “SMUGA KRWI” i zabrałam się za czytanie książek z serii “Jutro”, które przyszły w paczce z Polski
– Mieszkanie zostało doprowadzone do porządku, po wymianie mebli i zakupie nowych dekoracji