Author: Kinga Jesman

I’m 33-year old girl with a wide range of interest. I currently live in Dubai. I’m designing, photographs, painting and playing on the nerves of my husband, with whom I takes care of two kittens. I never get bored. For 19 years I don’t eat meat. I don’t know how to cook. I love keeping clean house. My huge passion are books, buildings and oil painting.

SRI LANKA TRIP – ADAM’S PEAK

Witajcie,

Wspominając naszą wyprawę po Sri Lance stwierdzam, że najtrudniejsze zostawiliśmy praktycznie na sam koniec.

Szczyt Adama / Sri Pada położony jest w południowej części wyspy. Jest to piąty co do wysokości szczyt Cejlonu wznoszący się 2243m n.p.m. Choć nie jest to najwyższa góra Sri Lanki, jest ona z pewnością najbardziej niezwykła. Na skalistym szczycie znajduje się depresja wielkości 1.5m przypominająca ogromny ślad, który był czczony jako święte westchnienie z odległych starożytności. Zostało to zidentyfikowane przez buddystów jako ślad Buddy, przez Hindusów jako ślad Shivy, a przez muzułmanów jako ślad Adama. W późniejszych czasach Portugalscy chrześcijanie przypisywali ten ślad św. Tomaszowi Apostołowi.

Szczyt jest znaczącym miejscem kultu religijnego i celem licznych pielgrzymek. Aby dostać się na szczyt, trzeba pokonać ok. 5500 stopni o różnej wysokości, co nam zajęło prawie 4 godziny (w każdą stronę). Podobno był to dobry czas, ponieważ wiele osób ostrzegało nas, że pokonanie tej trasy zajmuje 6 godzin.

– ENGLISH –

Adam’s Peak / Sri Pada is a 2,243 m (7,359 ft) tall conical mountain located in the southern part of the island. Though not the highest mountain of Sri Lanka is certainly the most remarkable. A depression in the rocky summit resembles a huge footprint (1,5m), which has been venerated as a sacred sigh from remote antiquity. This was identified by Buddhists as the Buddha’s footprint, by Hindus as that of Shiva, and by Muslims as Adam’s. Later the Portuguese Christians attributed it to St. Thomas the Apostle.

The peak is a significant place of religious worship and the focus of numerous pilgrimages. To get to the top, you have to beat about 5500 steps of different heights, which took us almost 4 hours (each way). Apparently it was a good result, as many people warned us that the climbing will take 6 hours.

Po drodze dołączyło do nas kilku milusińskich, najprawdopodobniej ze względu na to, że chętnie karmiliśmy je słodkimi bułeczkami. Psiaki doszły z nami aż na sam szczyt.

Niestety nie udało mi się zrobić zdjęć na szczycie, ponieważ jak dotarliśmy, było już całkowicie ciemno, a teren wokół świątyni był słabo oświetlony. Na miejscu odpoczywaliśmy zaledwie przez godzinkę. W planach mieliśmy zostać tam do samego rana, ale surowe warunki bardzo nas zaskoczyły. Spodziewaliśmy się, że w domu pielgrzyma będą przynajmniej materace, natomiast dostępne były jedynie cieniutkie, bambusowe maty i betonowe podłogi. Do tego pomieszczenia nie miały drzwi i nad naszymi głowami kręciły się ćmy wielkości męskiej dłoni. Uznaliśmy, że łatwiej nam będzie przecierpieć drogę powrotną i przespać się do rana w samochodzie, niż męczyć się przez całą noc na szczycie i nadal mieć 4 godzinny marsz na dół przed sobą.

– ENGLISH –

Unfortunately, I did not manage to take pictures at the top, because as we arrived it was completely dark and the area around the temple was poorly lit. We only rested for an hour. We planned to stay there until the morning, but the harsh conditions surprised us very much. We expected the pilgrim home to have at least a mattress, but only the thin bamboo mats and concrete floor were available. There were no doors in our space, and moths the size of male hand were spinning over our heads. We felt it would be easier for us to start our return journey after short break and sleep through the morning in the car than to suffer and tire ourselves all night on the summit and still have 4 hours of walking down to came.

Do samochodu dotarliśmy po 2:00 nad ranem, a po 5 godzinach już podziwialiśmy kolejne wspaniałe widoki. Przez kolejne dwa dni chodziliśmy jak połamani, ale chyba każdy z nas czuł satysfakcję, że udało nam się pokonać ten szczyt.

Pozdrawiam

Advertisements

SRI LANKA TRIP – WORLD’S END

Witajcie!

Przygoda ze Sri Lanką powoli dobiega końca. Jeszcze 2 lub 3 posty i cała nasza rodzinna podróż zostanie uwieczniona na tym blogu. Mam jednak taką cichą nadzieję, że swoimi wpisami zachęcę kogoś do odwiedzenia tego pięknego kraju, bo naprawdę warto. Później zacznie się rozdział pod tytułem: “moje życie w Dubaju z małym dzieckiem”.

Wracając do dzisiejszego wpisu… KONIEC ŚWIATA na Sri Lance.

Kiedy pierwszy raz usłyszałam tą nazwę, w mojej głowie pojawił się obraz ogromnej przepaści, co okazało się trafnym skojarzeniem. Atrakcja znajduje się w Parku Narodowym Horton Plains w miejscowości Nuwara Eliya. Przy dobrej pogodzie, można stamtąd podziwiać niesamowitą panoramę kraju.

Żeby dotrzeć na miejsce i cieszyć się wspaniałymi widokami, czekała nas całkiem długa droga. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że potrzeba całego dnia na zwiedzenie okolicy. My, jak zwykle zjawiliśmy się dość późno i starczyło nam czasu jedynie na połowę atrakcji. Do wyboru mieliśmy KONIEC ŚWIATA albo tygrysy, a że nie było pewności co do warunków w jakich przetrzymywane są te zwierzęta, wolałam tego nie oglądać, niż później mieć doła na kolejne kilka dni.

– ENGLISH –

My relation from Sri Lanka is slowly towards to end. Only 2 or 3 more posts and all our family trip will be immortalized on this blog. However I have such hope that my posts encourage someone to visit this beautiful country, because it is really worth it.

WORLD’S END… When I heard this name for the first time, an image of a huge abyss appeared in my head, which turned out to be a good association. The attraction is located in Horton Plains National Park in Nuwara Eliya.  It is a sheer cliff, from which can be admire the incredible panorama of the country.

To get there and enjoy the wonderful views, we had a long way to go. I can say that you need a whole day to explore the area. We, as usual, showed up quite late and only had enough time to see half of the attractions. We had to choose between WORLD’S END or tigers, and because there was no certainty as to the conditions in which these animals were kept, so I preferred not to see them, instead of feel bad for the next few days.

To co tak bardzo zachwyciło mnie w Sri Lance, to ogrom dzikich zwierząt swobodnie poruszających się na wolności. Nawet w centrum miasta można spotkać przechadzające się krowy czy jelenie.

What impressed me so much in Sri Lanka is the vast array of wild animals freely walking around. Even in the middle of the city you can meet strolling cows or deer.

Mój mąż jak zawsze gotowy do drogi 😉 / My husband is always well prepared 😉

Na początku mieliśmy do pokonania “chmurzasty” las. Na pozór droga wydawała się łatwa i przyjemna, ot spacer po lesie, natomiast końcowy odcinek nie należał do najbezpieczniejszych. Śliskie, gliniaste podłoże stanowiło nie lada wyzwanie, szczególnie dla uczestników w klapkach 😉

At first we had to cross “the cloud forest”. The path seems easy and pleasant, just a walk through the forest, but the final stretch wasn’t that safe. The slippery, clay substrate was a real challenge especially for turist in slippers 😉

Las prezentował się raczej upiornie, ale po upałach w Dubaju, pogoda na Sri Lance dawała cudowne ukojenie.

Niestety nie tylko las okazał się zachmurzony, po dotarciu na miejsce, zamiast wspaniałych widoków przywitała nas chmura.

Unfortunately, not only the forest was overcast, after we reached the place, instead of magnificent views we were greeted by a cloud.

Pozostało nam jedynie cieszyć się wspaniałymi widokami Parku Narodowego Horton Plains. Zapraszam na ogrom zdjęć.

We had no other choice but to enjoy the wonderful views of Horton Plains National Park.

Cała ta dłuuuuga wyprawa zakończyła się słuchaniem szumu wody pod wodospadem Baker’s. Nie było to spektakularne widowisko, ale za to bardzo klimatyczne.

On the way back we visited Baker’s waterfall.

Widoki w drodze powrotnej

Cała wyprawa mogłaby wydawać się mało satysfakcjonująca, ale wcale taka nie była. Miejsce to owiewa niezwykle uspokajająca atmosfera, bardzo tajemnicza, a momentami wręcz wzbudzająca uczucie grozy, choć możliwe, że odniosłam takie wrażenie ze względu na ilość przeczytanych kryminałów. Serdecznie polecam to miejsce, aczkolwiek jeśli będę miała możliwość ponownego odwiedzenia parku, to zdecydowanie sprawdzę przed tą wyprawą pogodę.

Uwaga: Do parku nie wolno wnosić alkoholu ani papierosów. Przed wejściem każda torba i każda kieszeń zostały dokładnie sprawdzone.

Serdecznie pozdrawiam

– ENGLISH –

The whole expedition might not seem satisfactory, but it really was. This place have an extremely calming atmosphere, very mysterious. I would strongly recommend to includes this park in your trip plans, however I would also advise to check the weather in advance.

Note: No alcohol or cigarettes are allowed in the park. Before the entrance each bag and each pocket were carefully checked.

SRI LANKA TRIP – TEA PLANTATION

Witajcie,

Po kąpieli w wodospadach, o których pisałam w poprzednim poście, przyszedł czas na zwiedzanie plantacji herbaty. Był to dla nas bardzo ważny punkt całej wycieczki. Sri Lanka słynie z wysokiej jakości wyrobów herbacianych i wielu znajomych, zarówno w Polsce jak i w Dubaju czekało na taki właśnie prezent.

Odwiedziliśmy fabrykę MACKWOODS. Nie mam pojęcia, czy jest to jedyna ‘otwarta’ na turystów fabryka, czy jest ich więcej, ale tam właśnie zabrał nas kierowca. Fabrykę można zwiedzać samemu lub wynająć przewodnika, który oprowadzi dookoła i opowie o całym procesie przetwarzania herbaty. My wybraliśmy drugą wersję, zwłaszcza, że Pan nie podał nam żadnej kwoty, tylko zaproponował, żebyśmy w zamian kupili coś w sklepiku (co i tak mieliśmy w planach). Oczywiście herbata kupiona poza fabryką (pochodząca z tej samej plantacji) jest o wiele tańsza, ale moi rodzice chcieli kupić herbatę na miejscu. Bardzo na tym skorzystaliśmy, bo przewodnik zabrał nas do wnętrza fabryki, nawet w miejsca, gdzie wstęp maja tylko pracownicy.

– ENGLISH –

The plantation we visited was MACKWOODS. I’m not sure if this is the only one ‘open’ to a tourist factory, but that’s the place our driver took us. You can visit the place by yourself or ask for guide who will walk you around and talk about the whole tea production process. We chose the second option, especially since the guy did not ask for money, only request us to buy something in the local store in return (what we had in mind anyway). Of course, tea bought outside the factory (coming from the same plantation) is much cheaper, but my parents wanted to buy tea on this spot only. We was very lucky with our guide because he took us inside the factory, even in the places where only employees have access.

Po zwiedzeniu fabryki zostaliśmy przez przewodnika zaproszeni na darmowe kosztowanie herbaty. Płaciliśmy jedynie za ciasto czekoladowe (jeden sporych rozmiarów kawałek kosztował 40LKR, czyli niewiele ponad złotówkę). Osobiście nie jestem smakoszem herbat, ale sam fakt picia świeżej, ledwie przetworzonej herbaty był fantastycznym przeżyciem.

– ENGLISH –

After visiting the factory we were invited to taste them product. It was a free degustation. Personally I’m not a big tea fan, but the fact of drinking freshly processed tea was a fantastic experience.

Delektować się herbatą przy takich widokach to czysta przyjemność.

Sunię ze zdjęcia trochę podkarmiliśmy i na koniec pokazała nam swoje trzy, ledwie narodzone maleństwa.

Sklepik

Ciężko było nam się zebrać, ale że tego dnia nie mieliśmy zarezerwowanego noclegu, trzeba było ruszyć dalej.

Wystarczyło przejechać kilka kilometrów w dół, a piękne niebo i słoneczko wyłoniły się zza chmur.

Opuszczając plantacje herbaty, naszą uwagę przykuły krówki i fabryka mleka na Sri Lance. Bardzo ucieszył mnie widok pasących się zwierząt na ogromnym polu, gdzie mają stały dostęp do trawy i promieni słonecznych.

– ENGLISH –

On the way to our next destination we came across local milk farm. I was very happy to see the grazing animals on a huge field where they have constant access to grass and sunlight.

Mam nadzieję, że spodobały Wam się zdjęcia. Odwiedzenie fabryki herbaty było dla nas kluczowym punktem podroży. Przy następnej wizycie na Sri Lance koniecznie musimy wybrać się na przejażdżkę pociągiem pomiędzy plantacjami. Podobno jest to wspaniałe przeżycie.

Pozdrawiam

SRI LANKA TRIP – RAMBODA WATER FALLS

Witajcie,

Dzisiaj zapraszam Was na wyprawę do Ramboda, wioski ulokowanej w rejonie Nuwara Eliya na Sri Lance. Moi Drodzy, widoki są tam bajeczne. Wiem, że piszę to przy każdym poście o Sri Lance, ale chyba cała podróż właśnie taka była – BAJECZNA (pomijając jedzenie, na które po 10 dniach nie mogłam nawet patrzeć).

Do miejscowości zajechaliśmy wczesnym wieczorem, ale że pokonywaliśmy drogę pod górkę, to zachodem słońca cieszyliśmy się przez dobrą godzinę.

– ENGLISH –

Welcome back all my Dear Readers.

Today I would like to take you in a trip to Ramboda, a beautiful village located in Nuwara Eliya district on Sri Lanka.

The views are breathtaking. Because we traveled uphill, thoroughly we enjoyed a wonderful sunset for over an hour.

Główną atrakcją jaka przyciągnęła nas do Ramboda były miejscowe wodospady. Niestety zapadający zmrok skutecznie ostudził nasze chęci kąpieli i zmusił do poszukiwania noclegu. Zwykle pokoje wynajmowaliśmy online z dziennym wyprzedzeniem, natomiast do Ramboda planowaliśmy zajechać przed południem i na spokojnie poszukać noclegu, a później cieszyć się wodospadami. Plany się pokrzyżowały, przez co tę noc spędziliśmy w najgorszych warunkach z całej wyprawy. Domek z zewnątrz prezentował się wspaniale, natomiast panująca wewnątrz wilgoć przysporzyła nam jedynie bólu głowy.

Zanim jednak udaliśmy się do łóżek, postanowiliśmy odwiedzić słynną świątynię hinduską, w której akurat odbywała się ceremonia, zakończona chodzeniem młodych chłopców po rozżarzonych ogniach. Nie robiłam zdjęć samej świątyni, ale wiem że nosi ona nazwę Sri Baktha Hanuman Temple.

– ENGLISH –

The main attraction of Ramboda are local waterfalls. Because we reach to the village at the evening, a bath with overview of waterfalls we had to keep for the next day.

Before we went to bed, we decided to visit a famous Hindu temple, where the ceremony took place, ended by walking of the young boys on the fire glowing. I did not take any pictures of the temple itself, but I know that it is called Sri Baktha Hanuman Temple.

Kolejny dzień był naprawdę piękny. Idealna pogoda na wędrówkę i kąpiel.

The next day was really beautiful. Perfect for hiking.

Udaliśmy się praktycznie na sam szczyt. Ja oczywiście idealnie dobrałam sobie obuwie, ponieważ na wspinaczkę (na szczęście po schodkach) i skakanie po skalach, wybrałam się w klapkach.

Przy takich widokach w ogóle nie czuje się zmęczenia.

Sama nie zdecydowałam się na kąpiel, ponieważ woda była dosłownie lodowata. Chłopcy natomiast mieli niezły ubaw.

Pozdrawiam

I did not decide to swim because the water was literally icy. However our boys had lots of fun.

Regards

DUBAI MIX #16

Witajcie,

Postanowiłam zrobić krótka przerwę w dzieleniu się wrażeniami ze Sri Lanki i dzisiaj przychodzę do Was ze zdjęciami Dubaju. Wszystkie zdjęcia zostały zrobione na przełomie grudnia 2016 i stycznia 2017, kiedy to odwiedziła mnie rodzina z Polski. Mieszkając i pracując w Dubaju, o ironio!!! rzadko mam okazję żeby oderwać się od szarej codzienności i podziwiać atrakcje oferowane przez to miasto. Dlatego podwójnie cieszą mnie wizyty bliskich, bo wtedy są to wakacje nie tylko dla nich, ale także dla mnie samej.

Serdecznie zapraszam.

– ENGLISH –

Welcome back awsome people.

Today I decided to take a short break from sharing my impressions of Sri Lanka and I’m coming to you with photos of Dubai. All pictures were taken between December 2016 and January 2017 when my family from Poland visited me here. While living and working in Dubai I rarely have the opportunity to run away from the gray daily life reality and admire the attractions offered by this amazing city. Therefore, I’m always very happy when my family is visiting me, because then the holiday is not only for them but also for myself.

*******

Zacznę od szczęśliwych twarzy moich rodziców. Pierwszy raz w Dubaju w komplecie.

Happy faces of my parents. First time the complete family visited Dubai.

Dubai Marina to zdecydowany MUST VISIT i moje ulubione miejsce w Dubaju. Spacer wśród wieżowców, dostęp do  fantastycznych restauracji, centrum handlowe a po 10 minutach marszu możemy wypoczywać na plaży. Z powodzeniem można tam spędzić cały dzień i ani przez chwilę się nie nudzić.

Dubai Marina is a definite MUST VISIT and my favorite place in Dubai. Walk through the skyscrapers, access to fantastic restaurants, shopping mall and after 10 minutes of walking you can rest on the beach. You can spend the whole day there and not be bored for a moment.

Kolejnym miejscem którego nie tylko nie można, ale wręcz nie da się ominąć odwiedzając Dubaj jest Down Town. Atrakcje mnożą się bez końca: największe na świecie centrum handlowe Dubai Mall, Souk Al Bahar czyli bazar z lokalnymi produktami, tańczące fontanny, że już o samym Burj Khalifa, czyli największym budynku świata wspominać chyba nie muszę. Ale to nie wszystko, Sheikh Mohamed bin Rashid Bulevard to jedno z najbardziej romantycznych miejsc na wieczorne spacery w Dubaju.

Another place you can not miss while visiting Dubai is Down Town. The amount of attractions is endless: Burj Khalifa the world’s largest building, Dubai Mall the world’s largest shopping center, Souk Al Bahar a bazaar with local products, dancing fountains and my favorite place for romantic walk, Sheikh Mohamed bin Rashid Bulevard.

Przypadkowo trafiliśmy na kilkanaście samochodów marki Lamborghini. Nie mam pojęcia w jakim celu tam stały, ale widok był interesujący. Zauważyłam że takie “wystawy” dość często można podziwiać przed wejściem do Dubai Mall. Niespełna miesiąc temu stały tam najnowsze cudeńka Dubajskiej policji.

Pomnożony symbol POKOJU jest ważnym znakiem w Dubaju, ponieważ zainicjował go sam zarządca emiratu Sheikh Mohamed Bin Rashid.

The multiplied symbol of PEACE is an important sign in Dubai because it was initiated by H.H. Sheikh Mohamed Bin Rashid.

Serdecznie polecam wyprawę do centrum handlowego IBN Battuta. Nazwa centrum pochodzi od imienia młodego człowieka, który w wieku 21 lat postanowił wybrać się w daleką podróż. W obecnych czasach nie wydaje się to niczym imponującym, natomiast w roku 1335 zdecydowanie był to wyczyn bohaterski. Jego podróż trwała 24 lata w czasie których odwiedził on 6 krajów: Tunezję, Egipt, Persję, Indie, Chiny i Andaluzję.

Żeby jeszcze bardziej upamiętnić tą niezwykłą podróż, centrum zostało podzielone na 6 sektorów, z których każdy został ucharakteryzowany na wzór krajów, które odwiedził IBN Battuta.

Tuż obok centrum handlowego znajduje się hotel Movenpick, którego wystrój wnętrza również upamiętnia wyprawę młodego wędrowca.

– ENGLISH –

I highly recommend to visit the IBN Battuta Mall. The name of the shopping center comes from a young man who at the age of 21 decided to go on a long journey. It does not seem impressive at the present time, but in 1335 it was a heroic feat. His journey lasted 24 years, during which he visited 6 countries: Tunisia, Egypt, Persia, India, China and Andalusia.

To commemorate this extraordinary journey, the center is divided into 6 sectors, each of them represent the countries that visited IBN Battuta.

Right next to the shopping center is the hotel Movenpick, whose interior design also commemorates the trip of a young wanderer.

Na słowo zdjęcie, oboje z bratem wciągamy brzuchy 😉

Nie obyło się bez wizyty w Mall of the Emirates, które jest jedynym centrum handlowym, w którym faktycznie robię zakupy. Ilość sklepów jest duża, ale nie przytłaczająca, więc zakupy nie męczą. Prócz Ski Dubai, nie ma tam wielu atrakcji turystycznych, dzięki czemu można się po centrum łatwo poruszać, a nie trzeba przedzierać pomiędzy tłumami. Mają tam również moją ulubioną restaurację Le Pain Quotidien. No i właśnie na tym skończyła się nasza wyprawa do Mall of the Emirates. Cała rodzinka najadła się zupą z soczewicy serwowaną w chlebie (podobnie jak w Polsce serwuje się żurek) oraz wypiła kawę z widokiem na Ski Dubai.

Podczas tej podróży nie skupialiśmy się za bardzo na plażowaniu, dlatego jedynie 2 razy umyślnie wystawiliśmy się na słońce. Odwiedziliśmy Al Mamzar Beach, plażę przy granicy z emiratem Sharjah oraz Public Beach z widokiem na Burj Al Arab.

AL MAMZAR BEACH

PUBLIC BEACH

Ostatnim miejscem zwiedzonym podczas tegorocznej wizyty mojej rodziny w Dubaju był Gold Souk. Osobiście stronie od tego miejsca, bo z każdej strony, człowiek jest nagabywany na zakup podróbek torebek, zegarków lub biżuterii znanych projektantów.

The last place we visited this year was the Gold Souk. Personally I’m staying away from this kind of places, where from each corner I am “attacked” by man who is trying to sell me copies of designer’s bags, jewelry or watches.

Na koniec wrzucam jeszcze zdjęcie naszych roześmianych mordek, czekających na soki owocowe w JUICE WORLD

Happy faces while waiting for our smoothies in JUICE WORLD.

Pozdrawiam.

SRI LANKA TRIP – ROYAL BOTANICAL GARDEN

Witajcie,

Jak wspomniałam w poprzednim wpisie, po nieudanej próbie zwiedzenia Temple of the Tooth, wybraliśmy się do ogrodu botanicznego – Royal Botanical Garden, który znajduje w Peradeniya na przedmieściach miasta Kandy.

Całkowita powierzchnia ogrodu botanicznego to 147 akrów (0,59 km2). W ogrodzie znajduje się ponad 4000 gatunków roślin, w tym storczyki, przyprawy, rośliny lecznicze oraz palmy. Ogród przyciąga ponad 2 miliony osób rocznie.

Cena biletu dla osoby lokalnej to 30LKR, czyli 0.8PLN, dla obcokrajowca 600LKR, czyli 17PLN.

Zapraszam do oglądania zdjęć i do zapoznania się z historią ogrodów, którą zamieściłam na końcu wpisu.

– ENGLISH –

As I mentioned in a previous post, after a failed attempt to visit the Temple of the Tooth, we went to Royal Botanical Garden located in Peradeniya a suburb of the city of Kandy

The total area of the botanical garden is 147 acres (0.59 km2). The garden includes more than 4000 species of plants, including orchids, spices, medicinal plants and palm trees. It attracts 2 million visitors annually.

The entrance ticket for local person costs 30LKR (0.2USD) and 600LKR (4.2USD) for foreigners.

Hope you will like my pictures. At the of this post you can read about the history of the Royal Botanical Garden.

Ogród podzielony jest na sektory. Kupując bilet otrzymujemy mapę z informacjami, jakie rośliny możemy spotkać w danym sektorze. W ogrodzie żyje ponad 50 gatunków ptaków, wiele z nich to gatunki zagrożone.

Ogród jest po prostu bajeczny. Idealne miejsce na spędzenie wolnego popołudnia albo weekendu. Czysta zieleń, śpiew ptaków i szum wody. Wokół ogrodu przepływa rzeka Mahaweli, która jest najdłuższą rzeką Sri Lanki.

Różnorodność wszędobylskiej trawy / Grass Collection

Kolekcja sagowców / Cycad Collection

Część ogrodu zwana ogrodem studenckim / Students’ Garden

Kolekcja bambusów / Bamboo Collection

Obowiązkowe karmienie małpek

Cook’s Park Avenue

Wiszący most jako atrakcja lub wyjście z parku / Suspension Bridge

Cabbage Palm Avenue

Historia Królewskiego Ogrodu Botanicznego w Peradeniya

Historia Królewskich Ogrodów Botanicznych sięga 1371 roku, kiedy król Wickramabahu III wstąpił na tron i zatrzymał się w Peradeniya w pobliżu rzeki Mahaweli Ganga. Później, za panowania króla Kirtiego Sri Rajasinghego w latach 1747 – 1780, powstał Królewski Ogród Botaniczny a od 1780 – 1798 r. Król Rajadhi Rajasinghe zamieszkiwał tam, gdzie został wybudowany jego tymczasowy dom.

W 1810 r. pod opieką Josepha Banks na Wyspie Niewolników, został otwarty ogród botaniczny o nazwie Kew, którego dyrektorem został mianowany William Kerr. W 1813 r. ogród przeniesiono do Kalutara z powodów ekonomicznych. Rośliny gospodarcze można było uprawiać tam na większą skalę niż było to możliwe na wyspie niewolników. Kerr zmarł w roku 1814 i pod panowaniem jego następcy Aleksandra Moona, ogród ten został ostatecznie przeniesiony do Paradeniya w 1821 roku. W tej lokalizacji okazał się być bardziej korzystny i lepiej dostosowany do proponowanego założenia botanicznego. Przenoszenie egzotycznych roślin z ogrodu w Kalutara było dokonywane przez kolejnych szefów nadzoru co najmniej do 1843 roku.

Podczas nadzoru Moona otwarcie Królewskiego Ogrodu Botanicznego, Peradeniya, można było uznać, że początkowo tylko część południowo-zachodnia ogrodów została oczyszczona i otwarta, a przeważnie zaszczepiona była cynamonem i kawą. Moon opublikował w 1824 r. “Katalog Cejlońskich Roślin”, w którym nadał nazwy botanicznej roślinności oraz 1127 roślin z rdzennej wyspy. Po powołaniu Géorge’a Gardnera w 1844 r. ogrody stały się instytucją samodzielną, użytecznej egzystencji, która utrzymuje się od tamtej pory. Jedynie 40 akrów z 147 hektarach zostało wykorzystanych pod uprawę gdy Gardner przejął kontrolę, a głównym ich przeznaczeniem było uprawianie kokosa i warzyw na sprzedaż przez agenta rządowego w Kandy. Otwierano nowe drogi, wiele dżungli zostało oczyszczonych, utworzono wiele nowych zakładów. Główną pracą Gardnera była eksploracja flory kraju i wprowadzenie do kolekcji wielu rodzimych roślin. Gardner zmarł w Nuwara Eliya w 1849 r., a jego następca dr. G.H.K. Thwaites przez ponad 30 lat utrzymywał ogrody na wysokim stopniu sprawności. Rozwinął cechy krajobrazu, sprawił że ogród był znany jako instytucja naukowa, przysporzył ogrodowi dobrą reputację na całym świecie. Opublikował wiedzę zgromadzoną przez “Enumeratio Plantarum Zeylanieae”. W 1861 roku powstał Ogród Botaniczny w Hakgala, a w 1876roku Ogród Botaniczny Gampaha (Henarathgoda).

Thwaites został następcą dr Henryka Trimena, pod którego zdolnymi rządami piękno i użyteczność ogrodów były znacznie zaawansowane. Założył muzeum Botaniki Gospodarczej, Ogrody Otwarte w Badulla i Anuradhapura i rozpoczął publikację swojej pracy pt. “Flora Cejlonu”, którą skończył Joseph D. Hooker po śmierci Trimena w 1896 roku. W 1896 roku Trimen został wybrany przez dr J. C. Willisa i od tego dnia zaczęto przeprowadzać nowe prace naukowe. W pierwszych latach prace koncentrowały się głównie na wprowadzaniu i aklimatyzacji użytecznych roślin ozdobnych, ale w późniejszych latach rozwijały się działania na rzecz botaniki ekonomicznej i rolnictwa, a także doprowadziły do ​​powstania Departamentu Rolnictwa w 1912 r. Pan H. F. Macmillan został mianowany kuratorem w 1895, a w roku 1912 przejął nadzór nad Ogrodami Botanicznymi. Podczas nadzorowania przez Macmillana ogrody zostały ulepszone i rozszerzone, a jego świetna praca “Książka o tropikalnych sadzeniach i ogrodnictwie” została opublikowana. D. M. Jayaweera, który został mianowany nadinstalatorem w 1945 roku, przyczynił się do naszej wiedzy na temat roślin leczniczych i storczyków Sri Lanki. D. T. Ekanayake który został dyrektorem w 1971 roku, zapoczątkował tendencje w dziedzinie kwiaciarstwa na Sri Lance. D. B. Sumithraarachchi, jako kolejny dyrektor National Botanical Gardens znacząco poprawił stan ogrodów botanicznych i przeprowadził wiele użytecznych prac taksonomicznych do czasu opuszczenia ogrodów w 1998 roku.

Otwieranie nowych ogrodów botanicznych w miejscowości Mirijjawila (w pobliżu miejscowości Hambantota) rozpoczęto w 2006 roku. Są one pierwszymi ogrodami botanicznymi, które zostały tworzone po uzyskaniu niepodległości. Ten 300-akrowy ogród będzie największym na Sri Lance, specjalizującym się w konserwacji roślin ze stref suchych. Kolejny ogród botaniczny został zainicjowany w Ilukowicie, Avissawella w celu ochrony roślinności na mokrej nawierzchni. W planach jest aby utworzyć 5 dodatkowych ogrodów botanicznych przed 2016 r.

– ENGLISH –

History of Royal Botanical Garden

The history of the Royal Botanical Gardens dates as far back as 1371 when King Wickramabahu III ascended the throne and kept court at Peradeniya near Mahaweli Ganga. Later, in the reign of King Kirti Sri Rajasinghe from 1747 to 1780 this was made a Royal Botanical Garden and from 1780 – 1798 King Rajadhi Rajasinghe resided therein, where a temporary residence was erected for him.

A vihare and dagoba were built in the reign of King Wimaladharmasuriya which was improved by King Rajadhi Rajasinghe. The vihare and dagoba were destroyed by the English when they occupied Kandy. The famous historical battle of Gannoruwa between King Rajasinghe II and the Portuguese was fought on the Northern side of the river. A priest resided here till the Gardens were formed by Mr. Alexander Moon in 1821 six years after the final conquest of the Kandyan Kingdom.

In 1810 under the advice of Sir Joseph Banks a garden named Kew was opened in Slave Island and Mr. William Kerr was appointed as its Superintendent. In 1813 the garden was moved to Kalutara for the reception of economic plants which could be cultivated there on a larger scale thanwas possible at slave Island. Kerr died in1814 and under the rule of his successor Mr. Alexander Moon this Garden was finally moved to Paradeniya in 1821 as it was found to be favourable and better adapted for the proposed Botanical establishement. The transfer of exotics from the Kalutara Garden was made by successive Superintendents at least up to 1843.

During Moon’s superintendence the opening of the Royal Botanical Gardens, Peradeniya, can be said to have comenced though at first only the South West portion of the Gardens was cleared and opened and it was mostly panted with cinnamon and coffee. Moon published his “Catalogue of Ceylon Plants” in 1824, in which was given the Botanicals and native names of 1127 plantsindigenous to the island. After the appointment of Mr.George Gardner in 1844 the institution started upon its more active independent and useful existence that it has since maintained. Only 40 acres of the 147 acres were in cultivation when Gardner took charge and the major use of the land was to grow jak, coconuts and vegetables for sale by the Government Agent in Kandy. New roads were opened, much jungle cleared and many new plants introduced. Gardner’s main work was the exploration of the flora of the country and many native plants were introduced to the collection. he died at Nuwara Eliya in 1849 and was succeeded by Dr. G. H. K. Thwaites who for over 30 years maintained the Gardens in a high state of efficiency, developed landscape features, made it famous as a scientific institution byadded knowledge of the island flora, and give the establishementits world-wide reputation. he published the knowledge accumulated through “Enumeratio Plantarum Zeylanieae”. Botanic Gardens at Hakgala was established in1861 for introduction of Cinchona into the island and in 1876 Gampaha (Henarathgoda) botanic garden was started for the introduction of Rubber.

Thwaites was succeeded by Dr. Henry Trimen, under whose rule and capable management the beauty and usefulness of the Gardens were considerably advanced. He established the museum of Economic Botany, openend branch Gardens at Badulla and Anuradhapura and began the publication of his work, “The Flora of Ceylon” which however was finished by Sir Joseph D. Hooker after Trimen’s death in 1896. In 1896 Trimen was succeeded by Dr. J.C. Willis and from that date a new extension of scientific work took place. In th early years work was mainly directed towards the introduction and acclimatization of useful ornamental plants but in later years activities developed towards Economic botany and Agriculture and led to the development of the Department of Agriculture in 1912. Mr. H. F. Macmillan who was appointed Curator in 1895, was made the SUperintendent of Botanical Gardens in 1912 and Mr. T.H. Parsons the Curator in 1914. During Macmillan’s superintendence the Gardens were improved and extended and his great work “A Hand Book of Tropical Planting and Gardening” was published. Macmillan retried in 1925 and Mr. T. H. Parsons continued as Curator till 1945. Mr. D. M. A. Jayaweera who was appointed as the Superintendent in 1945 contributed a lot to our knowledge on medicinal plants and orchids of Sri Lanka. mr. D. T. Ekanayake who became the Superintendent in 1971 pioneered trends in floriculture in Sri Lanka. mr. D. B. Sumithraarachchi, as the director National Botanical Gardens improved the condition of the botanical gardens tremendously and conducted much useful taxonomic work until leaving the gardens in 1998.

Establishment of new botanic gardens at Mirijjawila ( near Hambantota) was started in 2006, which is the first botanic garden initiated after independence. This 300-acre garden will be the largest in Sri Lankaspecializing on total conservation of dry and arid zone plants. Another Botanic garden was initiated at Ilukowita, Avissawella for ex-situ conservationof wet zone flora. Plants are underway to establish 5 more botanic gardens before 2016.

Today the Botanic Gardens are responsible for the management and development of Botanic Gardens, National Herbarium, Medicinal Plant Garden, geardens attached to the official residences and offices of His Excellency the Presiden, the Hon. Prime Minister, Commonwealth War Cemeteries, the sacred Bo tree at Anurashapura and other historic trees of Sri Lanka.

Your Jasmine

SRI LANKA TRIP – KANDY

Witajcie,

Do Kandy wybraliśmy się zaraz po zwiedzeniu Lwiej Skały w miejscowości Dambulla.

Zanim przejdę do opowiedzenia Wam dlaczego odwiedziliśmy Kandy i podzielenia się z Wami naszymi wrażeniami z tego miasta, chciałam pokazać Wam kilka zdjęć z naszej podróży pomiędzy Trincomalee a miejscowością Dambulla. Nie chciałam wrzucać ich przy poprzednim wpisie, bo i tak zawierał prawie 50 zdjęć.

– ENGLISH –

We went to the Kandy right after visiting Sigiriya in the town of Dambulla.

Before I get to tell you why we visited Kandy and share with you our impressions of this city, I wanted to show you some photos from our trip between Trincomalee and Dambulla. I didn’t want to post them in the previous entry, because that one contains nearly 50 pictures.

TRINCOMALEE – DAMBULLA

Wprost uwielbiałam przydrożne stoiska oferujące mango, banany i kokosy, zerwane o poranku prosto z drzewa rosnącego tuż obok albo na działce sprzedawcy. Ceny były do negocjacji, ale kokos zwykle kosztował 50LKR, czyli 1.30PLN, kg bananów 100LKR, czyli 2.60PLN, a kg mango 150-200LKR, czyli około 5.00PLN. Przy większej ilości, sprzedawcy redukowali cenę.

I loved the roadside kiosks offering mango, bananas and coconuts taken straight from the trees of the seller’s property. The prices were negotiable, but typically costs: coconut 50LKR = 0.35USD, 1 kg of bananas 100LKR = 0.70USD, and 1 kg of mangos 150-200LKR = 1-1.40USD. While buying bigger quantities the sellers was reducing prices.

*******

KANDY

Głównym powodem odwiedzenia miejscowości Kandy była świątynia Buddyjska, w której mieści się relikwia zęba Buddy. Świątynia znajduje się w Królewskim Kompleksie Pałacowym dawnego Królestwa Kandy. Od czasów starożytnych, relikwia odegrała ważną rolę w polityce lokalnej. Uważało się, że ten kto posiada relikwię, ten sprawuje rządy w kraju.

The main reason why we visited the city of Kandy was Temple of the Tooth. It is located in the royal palace complex of the former Kingdom of Kandy, which houses the relic of the tooth of the Buddha. Since ancient times, the relic has played an important role in local politics because it is believed that whoever holds the relic holds the governance of the country.

Tak prezentuje się posąg Buddy, widoczny z daleka na moich zdjęciach

Picture comes from HERE

Niestety wybraliśmy sobie kiepski dzień na zwiedzanie tego miejsca. Był to drugi dzień Święta Pełni Księżyca i ilość ludzi czekających przed wejściem do świątyni, była przytłaczająca. Bilety dla obcokrajowców też nie zachęcały (1500LKR = 43PLN za osobę), więc ostatecznie odpuściliśmy sobie wizytę w środku.

Unfortunately, we chose a bad day to visit this place. It was the second day of the feast of the full moon and the number of people around was overwhelming. We decided to skip a visit inside the temple.

The ticket for foreigners was 1500LKR per person = 10USD

Wnętrze świątyni

Inside the Temple of the Tooth

Picture comes from HERE

Było jednak warto przyjechać to tego miasta. Jest przepiękne. Zdecydowanie najładniejsze i najbardziej zadbane z tych, które udało nam się odwiedzić.

Kolejną radością tej wyprawy były lody sojowe, które produkowane są właśnie w Kandy – SOYA ICE CREAM.

But it was worth to visit this city. It’s really stunning. Definitely the most beautiful and clean city of Sri Lanka that we were able to visit.

Another joy of this trip were the soy ice cream, which are produced in Kandy – SOYA ICE CREAM.

Tego samego dnia wybraliśmy się do ogrodu botanicznego, który znajduje się w Peradeniya na przedmieściach Kandy. Już dzisiaj zapraszam na kolejny wpis, w którym opowiem Wam o tym miejscu.

The same day we went to the Royal Botanical Garden, which is located in Peradeniya a suburb of the city of Kandy. Already today I invite you to the next post, in which I will tell you about this beautiful place.

Gorąco Pozdrawiam.