Author: Kinga Jesman

I’m 33-year old girl with a wide range of interest. I currently live in Dubai. I’m designing, photographs, painting and playing on the nerves of my husband, with whom I takes care of two kittens. I never get bored. For 19 years I don’t eat meat. I don’t know how to cook. I love keeping clean house. My huge passion are books, buildings and oil painting.

SRI LANKA TRIP – RAMBODA WATER FALLS

Witajcie po długiej przerwie,

Wiem, że kiepska ze mnie “blogerka” pod względem systematyczności, potrafię w jednym miesiącu wrzucić kilka postów, a później cisza przez kolejne miesiące. Bardzo za to przepraszam moich czytelników. Mam jednak nadzieję, że ogrom zdjęć jaki przywiozłam ze sobą ze Sri Lanki, chociaż trochę to wynagrodzi. Przez najbliższe miesiące raczej nie pojawią się na blogu nowe zdjęcia z samego Dubaju, ponieważ upały skutecznie zatrzymują mnie w czterech ścianach. Natomiast chętnie podzielę się z Wami moim doświadczeniem z wizyt w tutejszych szpitalach. Ze statystyk wiem, że nie wszyscy stali czytelnicy śledzą moje konto na instagramie, do czego bardzo zachęcam (dla wzbraniających się od założenie własnego konta, polecam zajrzeć na stronę INSTAGRAM na moim blogu). Kilka miesięcy temu szczęśliwie powitałam małą istotkę w moim brzuszku, stąd też częste wizyty w szpitalach. Przy pierwszym dziecku człowiek nie ma pojęcia czego się spodziewać, ale dzięki temu mam Wam sporo do opowiedzenia w tym temacie.

Dzisiaj zapraszam Was na wyprawę do Ramboda, wioski ulokowanej w rejonie Nuwara Eliya na Sri Lance. Moi Drodzy, widoki są tam bajeczne. Wiem, że piszę to przy każdym poście o Sri Lance, ale chyba cała podróż właśnie taka była – BAJECZNA (pomijając jedzenie, na które po 10 dniach nie mogłam nawet patrzeć).

Do miejscowości zajechaliśmy wczesnym wieczorem, ale że pokonywaliśmy drogę pod górkę, to zachodem słońca cieszyliśmy się przez dobrą godzinę.

– ENGLISH –

Welcome back all my Dear Readers.

Today I would like to take you in a trip to Ramboda, a beautiful village located in Nuwara Eliya district on Sri Lanka.

The views are breathtaking. Because we traveled uphill, thoroughly we enjoyed a wonderful sunset for over an hour.

Główną atrakcją jaka przyciągnęła nas to Ramboda były miejscowe wodospady. Niestety zapadający zmrok skutecznie ostudził nasze chęci kąpieli i zmusił do poszukiwania noclegu. Zwykle pokoje wynajmowaliśmy online z dziennym wyprzedzeniem, natomiast do Ramboda planowaliśmy zajechać przed południem i na spokojnie poszukać noclegu, a później cieszyć się wodospadami. Plany się pokrzyżowały, przez co tę noc spędziliśmy w najgorszych warunkach z całej wyprawy. Domek z zewnątrz prezentował się wspaniale, natomiast panująca wewnątrz wilgoć przysporzyła nam jedynie bólu głowy.

Zanim jednak udaliśmy się do łóżek, postanowiliśmy odwiedzić słynną świątynię hinduską, w której akurat odbywała się ceremonia, zakończona chodzeniem młodych chłopców po rozżarzonych ogniach. Nie robiłam zdjęć samej świątyni, ale wiem że nosi ona nazwę Sri Baktha Hanuman Temple.

– ENGLISH –

The main attraction of Ramboda are local waterfalls. Because we reach to the village at the evening, a bath with overview of waterfalls we had to keep for the next day.

Before we went to bed, we decided to visit a famous Hindu temple, where the ceremony took place, ended by walking of the young boys on the fire glowing. I did not take any pictures of the temple itself, but I know that it is called Sri Baktha Hanuman Temple.

Kolejny dzień był naprawdę piękny. Idealna pogoda na wędrówkę i kąpiel.

The next day was really beautiful. Perfect for hiking.

Udaliśmy się praktycznie na sam szczyt. Ja oczywiście idealnie dobrałam sobie obuwie, ponieważ na wspinaczkę (na szczęście po schodkach) i skakanie po skalach, wybrałam się w klapkach.

Przy takich widokach w ogóle nie czuje się zmęczenia.

Sama nie zdecydowałam się na kąpiel, ponieważ woda była dosłownie lodowata. Chłopcy natomiast mieli niezły ubaw.

Pozdrawiam

I did not decide to swim because the water was literally icy. However our boys had lots of fun.

Regards

DUBAI MIX #16

Witajcie,

Postanowiłam zrobić krótka przerwę w dzieleniu się wrażeniami ze Sri Lanki i dzisiaj przychodzę do Was ze zdjęciami Dubaju. Wszystkie zdjęcia zostały zrobione na przełomie grudnia 2016 i stycznia 2017, kiedy to odwiedziła mnie rodzina z Polski. Mieszkając i pracując w Dubaju, o ironio!!! rzadko mam okazję żeby oderwać się od szarej codzienności i podziwiać atrakcje oferowane przez to miasto. Dlatego podwójnie cieszą mnie wizyty bliskich, bo wtedy są to wakacje nie tylko dla nich, ale także dla mnie samej.

Serdecznie zapraszam.

– ENGLISH –

Welcome back awsome people.

Today I decided to take a short break from sharing my impressions of Sri Lanka and I’m coming to you with photos of Dubai. All pictures were taken between December 2016 and January 2017 when my family from Poland visited me here. While living and working in Dubai I rarely have the opportunity to run away from the gray daily life reality and admire the attractions offered by this amazing city. Therefore, I’m always very happy when my family is visiting me, because then the holiday is not only for them but also for myself.

*******

Zacznę od szczęśliwych twarzy moich rodziców. Pierwszy raz w Dubaju w komplecie.

Happy faces of my parents. First time the complete family visited Dubai.

Dubai Marina to zdecydowany MUST VISIT i moje ulubione miejsce w Dubaju. Spacer wśród wieżowców, dostęp do  fantastycznych restauracji, centrum handlowe a po 10 minutach marszu możemy wypoczywać na plaży. Z powodzeniem można tam spędzić cały dzień i ani przez chwilę się nie nudzić.

Dubai Marina is a definite MUST VISIT and my favorite place in Dubai. Walk through the skyscrapers, access to fantastic restaurants, shopping mall and after 10 minutes of walking you can rest on the beach. You can spend the whole day there and not be bored for a moment.

Kolejnym miejscem którego nie tylko nie można, ale wręcz nie da się ominąć odwiedzając Dubaj jest Down Town. Atrakcje mnożą się bez końca: największe na świecie centrum handlowe Dubai Mall, Souk Al Bahar czyli bazar z lokalnymi produktami, tańczące fontanny, że już o samym Burj Khalifa, czyli największym budynku świata wspominać chyba nie muszę. Ale to nie wszystko, Sheikh Mohamed bin Rashid Bulevard to jedno z najbardziej romantycznych miejsc na wieczorne spacery w Dubaju.

Another place you can not miss while visiting Dubai is Down Town. The amount of attractions is endless: Burj Khalifa the world’s largest building, Dubai Mall the world’s largest shopping center, Souk Al Bahar a bazaar with local products, dancing fountains and my favorite place for romantic walk, Sheikh Mohamed bin Rashid Bulevard.

Przypadkowo trafiliśmy na kilkanaście samochodów marki Lamborghini. Nie mam pojęcia w jakim celu tam stały, ale widok był interesujący. Zauważyłam że takie “wystawy” dość często można podziwiać przed wejściem do Dubai Mall. Niespełna miesiąc temu stały tam najnowsze cudeńka Dubajskiej policji.

Pomnożony symbol POKOJU jest ważnym znakiem w Dubaju, ponieważ zainicjował go sam zarządca emiratu Sheikh Mohamed Bin Rashid.

The multiplied symbol of PEACE is an important sign in Dubai because it was initiated by H.H. Sheikh Mohamed Bin Rashid.

Serdecznie polecam wyprawę do centrum handlowego IBN Battuta. Nazwa centrum pochodzi od imienia młodego człowieka, który w wieku 21 lat postanowił wybrać się w daleką podróż. W obecnych czasach nie wydaje się to niczym imponującym, natomiast w roku 1335 zdecydowanie był to wyczyn bohaterski. Jego podróż trwała 24 lata w czasie których odwiedził on 6 krajów: Tunezję, Egipt, Persję, Indie, Chiny i Andaluzję.

Żeby jeszcze bardziej upamiętnić tą niezwykłą podróż, centrum zostało podzielone na 6 sektorów, z których każdy został ucharakteryzowany na wzór krajów, które odwiedził IBN Battuta.

Tuż obok centrum handlowego znajduje się hotel Movenpick, którego wystrój wnętrza również upamiętnia wyprawę młodego wędrowca.

– ENGLISH –

I highly recommend to visit the IBN Battuta Mall. The name of the shopping center comes from a young man who at the age of 21 decided to go on a long journey. It does not seem impressive at the present time, but in 1335 it was a heroic feat. His journey lasted 24 years, during which he visited 6 countries: Tunisia, Egypt, Persia, India, China and Andalusia.

To commemorate this extraordinary journey, the center is divided into 6 sectors, each of them represent the countries that visited IBN Battuta.

Right next to the shopping center is the hotel Movenpick, whose interior design also commemorates the trip of a young wanderer.

Na słowo zdjęcie, oboje z bratem wciągamy brzuchy 😉

Nie obyło się bez wizyty w Mall of the Emirates, które jest jedynym centrum handlowym, w którym faktycznie robię zakupy. Ilość sklepów jest duża, ale nie przytłaczająca, więc zakupy nie męczą. Prócz Ski Dubai, nie ma tam wielu atrakcji turystycznych, dzięki czemu można się po centrum łatwo poruszać, a nie trzeba przedzierać pomiędzy tłumami. Mają tam również moją ulubioną restaurację Le Pain Quotidien. No i właśnie na tym skończyła się nasza wyprawa do Mall of the Emirates. Cała rodzinka najadła się zupą z soczewicy serwowaną w chlebie (podobnie jak w Polsce serwuje się żurek) oraz wypiła kawę z widokiem na Ski Dubai.

Podczas tej podróży nie skupialiśmy się za bardzo na plażowaniu, dlatego jedynie 2 razy umyślnie wystawiliśmy się na słońce. Odwiedziliśmy Al Mamzar Beach, plażę przy granicy z emiratem Sharjah oraz Public Beach z widokiem na Burj Al Arab.

AL MAMZAR BEACH

PUBLIC BEACH

Ostatnim miejscem zwiedzonym podczas tegorocznej wizyty mojej rodziny w Dubaju był Gold Souk. Osobiście stronie od tego miejsca, bo z każdej strony, człowiek jest nagabywany na zakup podróbek torebek, zegarków lub biżuterii znanych projektantów.

The last place we visited this year was the Gold Souk. Personally I’m staying away from this kind of places, where from each corner I am “attacked” by man who is trying to sell me copies of designer’s bags, jewelry or watches.

Na koniec wrzucam jeszcze zdjęcie naszych roześmianych mordek, czekających na soki owocowe w JUICE WORLD

Happy faces while waiting for our smoothies in JUICE WORLD.

Pozdrawiam.

SRI LANKA TRIP – ROYAL BOTANICAL GARDEN

Witajcie,

Jak wspomniałam w poprzednim wpisie, po nieudanej próbie zwiedzenia Temple of the Tooth, wybraliśmy się do ogrodu botanicznego – Royal Botanical Garden, który znajduje w Peradeniya na przedmieściach miasta Kandy.

Całkowita powierzchnia ogrodu botanicznego to 147 akrów (0,59 km2). W ogrodzie znajduje się ponad 4000 gatunków roślin, w tym storczyki, przyprawy, rośliny lecznicze oraz palmy. Ogród przyciąga ponad 2 miliony osób rocznie.

Cena biletu dla osoby lokalnej to 30LKR, czyli 0.8PLN, dla obcokrajowca 600LKR, czyli 17PLN.

Zapraszam do oglądania zdjęć i do zapoznania się z historią ogrodów, którą zamieściłam na końcu wpisu.

– ENGLISH –

As I mentioned in a previous post, after a failed attempt to visit the Temple of the Tooth, we went to Royal Botanical Garden located in Peradeniya a suburb of the city of Kandy

The total area of the botanical garden is 147 acres (0.59 km2). The garden includes more than 4000 species of plants, including orchids, spices, medicinal plants and palm trees. It attracts 2 million visitors annually.

The entrance ticket for local person costs 30LKR (0.2USD) and 600LKR (4.2USD) for foreigners.

Hope you will like my pictures. At the of this post you can read about the history of the Royal Botanical Garden.

Ogród podzielony jest na sektory. Kupując bilet otrzymujemy mapę z informacjami, jakie rośliny możemy spotkać w danym sektorze. W ogrodzie żyje ponad 50 gatunków ptaków, wiele z nich to gatunki zagrożone.

Ogród jest po prostu bajeczny. Idealne miejsce na spędzenie wolnego popołudnia albo weekendu. Czysta zieleń, śpiew ptaków i szum wody. Wokół ogrodu przepływa rzeka Mahaweli, która jest najdłuższą rzeką Sri Lanki.

Różnorodność wszędobylskiej trawy / Grass Collection

Kolekcja sagowców / Cycad Collection

Część ogrodu zwana ogrodem studenckim / Students’ Garden

Kolekcja bambusów / Bamboo Collection

Obowiązkowe karmienie małpek

Cook’s Park Avenue

Wiszący most jako atrakcja lub wyjście z parku / Suspension Bridge

Cabbage Palm Avenue

Historia Królewskiego Ogrodu Botanicznego w Peradeniya

Historia Królewskich Ogrodów Botanicznych sięga 1371 roku, kiedy król Wickramabahu III wstąpił na tron i zatrzymał się w Peradeniya w pobliżu rzeki Mahaweli Ganga. Później, za panowania króla Kirtiego Sri Rajasinghego w latach 1747 – 1780, powstał Królewski Ogród Botaniczny a od 1780 – 1798 r. Król Rajadhi Rajasinghe zamieszkiwał tam, gdzie został wybudowany jego tymczasowy dom.

W 1810 r. pod opieką Josepha Banks na Wyspie Niewolników, został otwarty ogród botaniczny o nazwie Kew, którego dyrektorem został mianowany William Kerr. W 1813 r. ogród przeniesiono do Kalutara z powodów ekonomicznych. Rośliny gospodarcze można było uprawiać tam na większą skalę niż było to możliwe na wyspie niewolników. Kerr zmarł w roku 1814 i pod panowaniem jego następcy Aleksandra Moona, ogród ten został ostatecznie przeniesiony do Paradeniya w 1821 roku. W tej lokalizacji okazał się być bardziej korzystny i lepiej dostosowany do proponowanego założenia botanicznego. Przenoszenie egzotycznych roślin z ogrodu w Kalutara było dokonywane przez kolejnych szefów nadzoru co najmniej do 1843 roku.

Podczas nadzoru Moona otwarcie Królewskiego Ogrodu Botanicznego, Peradeniya, można było uznać, że początkowo tylko część południowo-zachodnia ogrodów została oczyszczona i otwarta, a przeważnie zaszczepiona była cynamonem i kawą. Moon opublikował w 1824 r. “Katalog Cejlońskich Roślin”, w którym nadał nazwy botanicznej roślinności oraz 1127 roślin z rdzennej wyspy. Po powołaniu Géorge’a Gardnera w 1844 r. ogrody stały się instytucją samodzielną, użytecznej egzystencji, która utrzymuje się od tamtej pory. Jedynie 40 akrów z 147 hektarach zostało wykorzystanych pod uprawę gdy Gardner przejął kontrolę, a głównym ich przeznaczeniem było uprawianie kokosa i warzyw na sprzedaż przez agenta rządowego w Kandy. Otwierano nowe drogi, wiele dżungli zostało oczyszczonych, utworzono wiele nowych zakładów. Główną pracą Gardnera była eksploracja flory kraju i wprowadzenie do kolekcji wielu rodzimych roślin. Gardner zmarł w Nuwara Eliya w 1849 r., a jego następca dr. G.H.K. Thwaites przez ponad 30 lat utrzymywał ogrody na wysokim stopniu sprawności. Rozwinął cechy krajobrazu, sprawił że ogród był znany jako instytucja naukowa, przysporzył ogrodowi dobrą reputację na całym świecie. Opublikował wiedzę zgromadzoną przez “Enumeratio Plantarum Zeylanieae”. W 1861 roku powstał Ogród Botaniczny w Hakgala, a w 1876roku Ogród Botaniczny Gampaha (Henarathgoda).

Thwaites został następcą dr Henryka Trimena, pod którego zdolnymi rządami piękno i użyteczność ogrodów były znacznie zaawansowane. Założył muzeum Botaniki Gospodarczej, Ogrody Otwarte w Badulla i Anuradhapura i rozpoczął publikację swojej pracy pt. “Flora Cejlonu”, którą skończył Joseph D. Hooker po śmierci Trimena w 1896 roku. W 1896 roku Trimen został wybrany przez dr J. C. Willisa i od tego dnia zaczęto przeprowadzać nowe prace naukowe. W pierwszych latach prace koncentrowały się głównie na wprowadzaniu i aklimatyzacji użytecznych roślin ozdobnych, ale w późniejszych latach rozwijały się działania na rzecz botaniki ekonomicznej i rolnictwa, a także doprowadziły do ​​powstania Departamentu Rolnictwa w 1912 r. Pan H. F. Macmillan został mianowany kuratorem w 1895, a w roku 1912 przejął nadzór nad Ogrodami Botanicznymi. Podczas nadzorowania przez Macmillana ogrody zostały ulepszone i rozszerzone, a jego świetna praca “Książka o tropikalnych sadzeniach i ogrodnictwie” została opublikowana. D. M. Jayaweera, który został mianowany nadinstalatorem w 1945 roku, przyczynił się do naszej wiedzy na temat roślin leczniczych i storczyków Sri Lanki. D. T. Ekanayake który został dyrektorem w 1971 roku, zapoczątkował tendencje w dziedzinie kwiaciarstwa na Sri Lance. D. B. Sumithraarachchi, jako kolejny dyrektor National Botanical Gardens znacząco poprawił stan ogrodów botanicznych i przeprowadził wiele użytecznych prac taksonomicznych do czasu opuszczenia ogrodów w 1998 roku.

Otwieranie nowych ogrodów botanicznych w miejscowości Mirijjawila (w pobliżu miejscowości Hambantota) rozpoczęto w 2006 roku. Są one pierwszymi ogrodami botanicznymi, które zostały tworzone po uzyskaniu niepodległości. Ten 300-akrowy ogród będzie największym na Sri Lance, specjalizującym się w konserwacji roślin ze stref suchych. Kolejny ogród botaniczny został zainicjowany w Ilukowicie, Avissawella w celu ochrony roślinności na mokrej nawierzchni. W planach jest aby utworzyć 5 dodatkowych ogrodów botanicznych przed 2016 r.

– ENGLISH –

History of Royal Botanical Garden

The history of the Royal Botanical Gardens dates as far back as 1371 when King Wickramabahu III ascended the throne and kept court at Peradeniya near Mahaweli Ganga. Later, in the reign of King Kirti Sri Rajasinghe from 1747 to 1780 this was made a Royal Botanical Garden and from 1780 – 1798 King Rajadhi Rajasinghe resided therein, where a temporary residence was erected for him.

A vihare and dagoba were built in the reign of King Wimaladharmasuriya which was improved by King Rajadhi Rajasinghe. The vihare and dagoba were destroyed by the English when they occupied Kandy. The famous historical battle of Gannoruwa between King Rajasinghe II and the Portuguese was fought on the Northern side of the river. A priest resided here till the Gardens were formed by Mr. Alexander Moon in 1821 six years after the final conquest of the Kandyan Kingdom.

In 1810 under the advice of Sir Joseph Banks a garden named Kew was opened in Slave Island and Mr. William Kerr was appointed as its Superintendent. In 1813 the garden was moved to Kalutara for the reception of economic plants which could be cultivated there on a larger scale thanwas possible at slave Island. Kerr died in1814 and under the rule of his successor Mr. Alexander Moon this Garden was finally moved to Paradeniya in 1821 as it was found to be favourable and better adapted for the proposed Botanical establishement. The transfer of exotics from the Kalutara Garden was made by successive Superintendents at least up to 1843.

During Moon’s superintendence the opening of the Royal Botanical Gardens, Peradeniya, can be said to have comenced though at first only the South West portion of the Gardens was cleared and opened and it was mostly panted with cinnamon and coffee. Moon published his “Catalogue of Ceylon Plants” in 1824, in which was given the Botanicals and native names of 1127 plantsindigenous to the island. After the appointment of Mr.George Gardner in 1844 the institution started upon its more active independent and useful existence that it has since maintained. Only 40 acres of the 147 acres were in cultivation when Gardner took charge and the major use of the land was to grow jak, coconuts and vegetables for sale by the Government Agent in Kandy. New roads were opened, much jungle cleared and many new plants introduced. Gardner’s main work was the exploration of the flora of the country and many native plants were introduced to the collection. he died at Nuwara Eliya in 1849 and was succeeded by Dr. G. H. K. Thwaites who for over 30 years maintained the Gardens in a high state of efficiency, developed landscape features, made it famous as a scientific institution byadded knowledge of the island flora, and give the establishementits world-wide reputation. he published the knowledge accumulated through “Enumeratio Plantarum Zeylanieae”. Botanic Gardens at Hakgala was established in1861 for introduction of Cinchona into the island and in 1876 Gampaha (Henarathgoda) botanic garden was started for the introduction of Rubber.

Thwaites was succeeded by Dr. Henry Trimen, under whose rule and capable management the beauty and usefulness of the Gardens were considerably advanced. He established the museum of Economic Botany, openend branch Gardens at Badulla and Anuradhapura and began the publication of his work, “The Flora of Ceylon” which however was finished by Sir Joseph D. Hooker after Trimen’s death in 1896. In 1896 Trimen was succeeded by Dr. J.C. Willis and from that date a new extension of scientific work took place. In th early years work was mainly directed towards the introduction and acclimatization of useful ornamental plants but in later years activities developed towards Economic botany and Agriculture and led to the development of the Department of Agriculture in 1912. Mr. H. F. Macmillan who was appointed Curator in 1895, was made the SUperintendent of Botanical Gardens in 1912 and Mr. T.H. Parsons the Curator in 1914. During Macmillan’s superintendence the Gardens were improved and extended and his great work “A Hand Book of Tropical Planting and Gardening” was published. Macmillan retried in 1925 and Mr. T. H. Parsons continued as Curator till 1945. Mr. D. M. A. Jayaweera who was appointed as the Superintendent in 1945 contributed a lot to our knowledge on medicinal plants and orchids of Sri Lanka. mr. D. T. Ekanayake who became the Superintendent in 1971 pioneered trends in floriculture in Sri Lanka. mr. D. B. Sumithraarachchi, as the director National Botanical Gardens improved the condition of the botanical gardens tremendously and conducted much useful taxonomic work until leaving the gardens in 1998.

Establishment of new botanic gardens at Mirijjawila ( near Hambantota) was started in 2006, which is the first botanic garden initiated after independence. This 300-acre garden will be the largest in Sri Lankaspecializing on total conservation of dry and arid zone plants. Another Botanic garden was initiated at Ilukowita, Avissawella for ex-situ conservationof wet zone flora. Plants are underway to establish 5 more botanic gardens before 2016.

Today the Botanic Gardens are responsible for the management and development of Botanic Gardens, National Herbarium, Medicinal Plant Garden, geardens attached to the official residences and offices of His Excellency the Presiden, the Hon. Prime Minister, Commonwealth War Cemeteries, the sacred Bo tree at Anurashapura and other historic trees of Sri Lanka.

Your Jasmine

SRI LANKA TRIP – KANDY

Witajcie,

Do Kandy wybraliśmy się zaraz po zwiedzeniu Lwiej Skały w miejscowości Dambulla.

Zanim przejdę do opowiedzenia Wam dlaczego odwiedziliśmy Kandy i podzielenia się z Wami naszymi wrażeniami z tego miasta, chciałam pokazać Wam kilka zdjęć z naszej podróży pomiędzy Trincomalee a miejscowością Dambulla. Nie chciałam wrzucać ich przy poprzednim wpisie, bo i tak zawierał prawie 50 zdjęć.

– ENGLISH –

We went to the Kandy right after visiting Sigiriya in the town of Dambulla.

Before I get to tell you why we visited Kandy and share with you our impressions of this city, I wanted to show you some photos from our trip between Trincomalee and Dambulla. I didn’t want to post them in the previous entry, because that one contains nearly 50 pictures.

TRINCOMALEE – DAMBULLA

Wprost uwielbiałam przydrożne stoiska oferujące mango, banany i kokosy, zerwane o poranku prosto z drzewa rosnącego tuż obok albo na działce sprzedawcy. Ceny były do negocjacji, ale kokos zwykle kosztował 50LKR, czyli 1.30PLN, kg bananów 100LKR, czyli 2.60PLN, a kg mango 150-200LKR, czyli około 5.00PLN. Przy większej ilości, sprzedawcy redukowali cenę.

I loved the roadside kiosks offering mango, bananas and coconuts taken straight from the trees of the seller’s property. The prices were negotiable, but typically costs: coconut 50LKR = 0.35USD, 1 kg of bananas 100LKR = 0.70USD, and 1 kg of mangos 150-200LKR = 1-1.40USD. While buying bigger quantities the sellers was reducing prices.

*******

KANDY

Głównym powodem odwiedzenia miejscowości Kandy była świątynia Buddyjska, w której mieści się relikwia zęba Buddy. Świątynia znajduje się w Królewskim Kompleksie Pałacowym dawnego Królestwa Kandy. Od czasów starożytnych, relikwia odegrała ważną rolę w polityce lokalnej. Uważało się, że ten kto posiada relikwię, ten sprawuje rządy w kraju.

The main reason why we visited the city of Kandy was Temple of the Tooth. It is located in the royal palace complex of the former Kingdom of Kandy, which houses the relic of the tooth of the Buddha. Since ancient times, the relic has played an important role in local politics because it is believed that whoever holds the relic holds the governance of the country.

Tak prezentuje się posąg Buddy, widoczny z daleka na moich zdjęciach

Picture comes from HERE

Niestety wybraliśmy sobie kiepski dzień na zwiedzanie tego miejsca. Był to drugi dzień Święta Pełni Księżyca i ilość ludzi czekających przed wejściem do świątyni, była przytłaczająca. Bilety dla obcokrajowców też nie zachęcały (1500LKR = 43PLN za osobę), więc ostatecznie odpuściliśmy sobie wizytę w środku.

Unfortunately, we chose a bad day to visit this place. It was the second day of the feast of the full moon and the number of people around was overwhelming. We decided to skip a visit inside the temple.

The ticket for foreigners was 1500LKR per person = 10USD

Wnętrze świątyni

Inside the Temple of the Tooth

Picture comes from HERE

Było jednak warto przyjechać to tego miasta. Jest przepiękne. Zdecydowanie najładniejsze i najbardziej zadbane z tych, które udało nam się odwiedzić.

Kolejną radością tej wyprawy były lody sojowe, które produkowane są właśnie w Kandy – SOYA ICE CREAM.

But it was worth to visit this city. It’s really stunning. Definitely the most beautiful and clean city of Sri Lanka that we were able to visit.

Another joy of this trip were the soy ice cream, which are produced in Kandy – SOYA ICE CREAM.

Tego samego dnia wybraliśmy się do ogrodu botanicznego, który znajduje się w Peradeniya na przedmieściach Kandy. Już dzisiaj zapraszam na kolejny wpis, w którym opowiem Wam o tym miejscu.

The same day we went to the Royal Botanical Garden, which is located in Peradeniya a suburb of the city of Kandy. Already today I invite you to the next post, in which I will tell you about this beautiful place.

Gorąco Pozdrawiam.

SRI LANKA TRIP – SIGIRIYA

Witajcie,

Kolejnym punktem naszej podróży po Sri Lance była Sigirija, czyli Lwia Skała. Są to ruiny starożytnego pałacu, położone w pobliżu miejscowości Dambulla.

The next step of out trip was to visit an ancient rock fortress called Sigiriya located near the town of Dambulla.

sigiriya-reconstruction

Pałac i twierdza zostały zbudowane podczas panowania Króla Kassapy (473–491) na szczycie 200-metrowej skały. Na niewielkim płaskowyżu, około połowy wysokości tej skały, wybudowano bramę w postaci ogromnego lwa. Do dnia dzisiejszego, zachowały się jedynie jego łapy.

Palace and fortress were built during the reign of King Kassapa (473-491) on the top of 200-meter rock. On a lower plateau, about halfway up the rock, was built a gate in the form of a giant lion. To this day, preserved only its paws.

sigiriya-entrance

Picture comes from HERE

Legenda głosi, że w drugiej połowie V wieku n.e. na Cejlonie panował król Dhatusen. Władca miał dwóch synów – Mogallana i Kassapę. Tron po ojcu powinien przypaść w udziale starszemu synowi Mogallanowi, ale Kassapa, który był nie tylko młodszym synem, ale też z nieprawego loża, nie zamierzał ustąpić. W roku 473 dokonał przewrotu, mordując własnego ojca. Mogallanowi wraz z garstką zwolenników udało się zbiec do Indii.

Kassapa został królem, ale nie opuszczał go strach przed zemstą starszego brata. Postanowił zbudować zamek na szczycie skały, położonej w centrum wyspy. Ogromnym wysiłkiem wzniesiono na szczycie pałac. Wykuto zbiorniki na wodę i spichlerze na żywność. Jedyną drogę na szczyt stanowiły wąskie schodki wykute w skale.

Mogallan przez 18-scie lat zbierał siły, żeby wreszcie zaatakować w roku 491. Kassapa przegrał bitwę i podobno popełnił samobójstwo, podcinając sobie gardło własnym sztyletem.

– ENGLISH –

The Legend is telling that in the second half of the V century A.D. in Ceylon reigned King Dathusena. The King had two sons – Moggallana and Kashyapa. The throne after his father should fall to the elder son Moggallana, but Kashyapa, who was not only younger son, but also illegitimate, was not going to give up. In 473 year he killed his own father. Moggallana fearing for his life, fled to South India.

Kashyapa became a king, but he lived in the fear of retribution older brother. He decided to build a castle on top of the rock, located in the center of the island. The palace was built with a huge effort. The only way to the top, was narrow staircase carved into the rock.

Moggallana over 18-year gathered the strength to finally attack in the year 491. Kashyapa lost the battle and reportedly committed suicide by cutting his throat with his own dagger.

It is worth to mention that before the King of Kashyapa, the rock was inhabited by Buddhist monks.

*******

W kwestii informacyjnej to chyba wszystko. Może warto jeszcze dodać, że przed Królem Kassapa i jego dworem, skała zamieszkana była przez buddyjskich mnichów.

Bardzo chciałam podzielić się z Wami naszymi doświadczeniami na temat Sigiriji, oraz zdjęciami, których wcale nie ma tak wiele w przestrzeni internetowej.

Zacznijmy może od ceny biletów wstępu. Lokalni płacą 50LKR za osobę, co odpowiada 1,4 PLN, natomiast turyści aż 4350LKR (zawsze jest to równowartość 30USD) za osobę, czyli ok. 122PLN. Czy to nie szaleństwo? Rozumiem, że obiekt utrzymuje się głównie ze sprzedaży biletów, jednak tak ogromna przepaść cenowa, nie jest zachęcająca. Mnie udało się jednak trochę zaoszczędzić. Dzięki temu, że nasz akt małżeństwa zawartego na Sri Lance, był wydany w 2 językach, po długich rozmowach z Panią kasjerką i dziesięciokrotnym oglądaniu dokumentu (w języku tamilskim), mój bilet kosztował tyle samo co osoby lokalnej. Musiałam jednak legitymować się na każdym przejściu.

– ENGLISH –

I really wanted to share with you our experience and pictures of Sigiriya.

Let’s start with the ticket prices. Sri Lankans pays 50LKR per person, what is less then 50 cents, while the tourists pays 4350LKR per person, exactly 30USD. Is it not madness? I understand that this property has persists mainly from the sales of tickets, but so vast price difference is not encouraging. But I managed to save a little. Our marriadge certificate was released in 2 languages, English and Tamil. Thanks to this and after long talk with the cashier and a tenfold viewing of the document (in the tamil language), my ticket cost the same as local person. However, I had to present our marriage certificate on every single gate.

worldbyjasmine-sigiriya-1

Po przekroczeniu bramki kontrolnej, naszym oczom okazała się fosa otaczająca obiekt oraz brama wejściowa. Tuż za nią mogliśmy podziwiać park oraz ogrody wodne. Zawierają one konstrukcje zatrzymujące wodę, w tym system hydrauliczny. Niektóre z nich są sprawne do dnia dzisiejszego.

After crossing the control gate, we saw the moat surrounding the object and the entrance gate. Behind which we could admire the park and water gardens. Park contains water-retaining structures, including sophisticated surface and subsurface hydraulic systems, some of them are working today.

worldbyjasmine-sigiriya-2worldbyjasmine-sigiriya-3worldbyjasmine-sigiriya-4worldbyjasmine-sigiriya-5worldbyjasmine-sigiriya-9

Nie obyło się bez pamiątkowych zdjęć.

worldbyjasmine-sigiriya-7

Tak wyglądają pozostałości po Lwiej Skale. Daleko im do wersji z czasów swojej świetności, ale świadomość znalezienia się w miejscu, gdzie tak żywo zachowała się historia, gdzie można dotknąć żłobień nad którymi pracowali ludzie ponad 1500 lat temu, jest naprawdę niesamowite.

worldbyjasmine-sigiriya-8worldbyjasmine-sigiriya-11worldbyjasmine-sigiriya-12

Na stokach skalnych spotkać można gromady małpek.

worldbyjasmine-sigiriya-13worldbyjasmine-sigiriya-14worldbyjasmine-sigiriya-15

Do tej pory droga była bardzo przyjemna, którą dodatkowo ułatwiały komfortowe, kamienne schody. Pierwszy postój zrobiliśmy na 1/3 wysokości skały, skąd rozpościerał się przepiękny widok.

Until now, the way was very pleasant which additionally facilitate comfortable stone staircase. The first stop we did was on 1/3 of the height of the rock, from where we could admire a beautiful view.

worldbyjasmine-sigiriya-16worldbyjasmine-sigiriya-17worldbyjasmine-sigiriya-18

Pierwszym wyzwaniem były spiralne, metalowe schody, które nie są zbyt komfortowe dla osób z lękiem wysokości. Umocowane są do ściany skalnej. Z jednej strony jest ściana, z drugiej przepaść.

The first challenge were spiral metal staircase, which are not very comfortable for people with a fear of heights. They are attached to the wall of rock. On one side was the wall on the other abyss.

worldbyjasmine-sigiriya-19

Ostatni rzut okiem na nasze miejsce odpoczynku i ruszamy…

worldbyjasmine-sigiriya-21

Schody doprowadziły nas do jaskini, w której podziwiać można było malowidła przedstawiające półnagie damy dworu lub nałożnice królewskie.

Przed wejściem czekała mnie kolejna kontrola (o czym wspominałam na początku). Byłam też zawiedziona zakazem fotografowania tych malowideł, ale pewnie ma to swój sens.

Stairs led us to the cave, in which we saw paintings of half-naked ladies who was most probably the royal concubines. Unfortunately pictures was not allowed.

Another control of our marriage certificate …

worldbyjasmine-sigiriya-20

Po drodze mijaliśmy również ścianę luster, czyli ścianę skalną wypolerowaną do tego stopnia, że w dawnych czasach król mógł się w niej przeglądać, podczas swoich codziennych przechadzek. Niestety ta cześć obiektu była częściowo zakryta ze względu na prace renowacyjne. Nie zrobiłam więc swojego zdjęcia, ale znalazłam idealne na stronie Wikipedii:

Along the way we passed also a wall of mirrors. Originally this wall was so highly polished that the king could see himself whilst he walked alongside it. Unfortunately, this part of the object was partially covered due to renovation work. I didn’t do any picture there, but I found the perfect one on Wikipedia:

mirror-wall

Po krótkim marszu doszliśmy do poziomu, gdzie znajdują się pozostałości po bramie wejściowej na szczyt. Lwie łapy strzegące wejścia, zachowały się praktycznie w idealnym stanie.

Do tego widoki, zapierają dech w piersi

After a short walk we reached to the level where there are remains of the entrance gate to the summit. Lion paws guarding the entrance, are preserved in almost perfect condition.

worldbyjasmine-sigiriya-22worldbyjasmine-sigiriya-23worldbyjasmine-sigiriya-25

Ostatni etap wspinaczki …

worldbyjasmine-sigiriya-27worldbyjasmine-sigiriya-28worldbyjasmine-sigiriya-29

… w drodze na szczyt.

worldbyjasmine-sigiriya-24

Po wejściu na szczyt początkowo byłam zawiedziona. Nie wiem, czy zbyt wiele oczekiwałam od tego miejsca, czy zwyczajnie oczekiwałam czegoś innego. Wydawało mi się, że widok ziemi i gruzów, nie jest wart całego zachodu. Wtedy przeszliśmy do kolejnej części obiektu, gdzie znajdował się basen wodny, spichlerze oraz nieziemski widok. Pierwsze wrażenie całkowicie się zatarło. Byłam zachwycona.

After entering the peak I was initially disappointed. I don’t know if I expected too much from this place, or simply expected something different. It seemed to me that the view of clay and rubble, was not worth the entire trip. Then we walked to another part of the object, where was a pool of water, granaries and unearthly view. The first impression was fully erased. I was amazed.

worldbyjasmine-sigiriya-30worldbyjasmine-sigiriya-31worldbyjasmine-sigiriya-32worldbyjasmine-sigiriya-33worldbyjasmine-sigiriya-34worldbyjasmine-sigiriya-35worldbyjasmine-sigiriya-36worldbyjasmine-sigiriya-37

Po ujrzeniu siedziska widocznego na poniższym zdjęcia, powróciła świadomość jak wielką wartość historyczną ma to miejsce. Czy ponad 1500 lat temu, to własnie tutaj przesiadywał Król Kassapy ?

worldbyjasmine-sigiriya-38

Później długo czekaliśmy w kolejce do zejścia na dół, ale przy takich widokach nie było mowy o narzekaniu.

W drodze powrotnej mijaliśmy pozostałości po kolejnych ogrodach. W skałach dookoła obiektu wyżłobione są alejki spacerowe, oraz schody. Ze względu na wartości historyczną oraz niebezpieczeństwo wypadku, aktualnie są nieużywane.

On the way back

worldbyjasmine-sigiriya-39worldbyjasmine-sigiriya-40worldbyjasmine-sigiriya-41

W drodze powrotnej udało mi się uchwycić ścianę luster z innej perspektywy

A mirror wall from different perspectives

worldbyjasmine-sigiriya-42

Wracając z wycieczki, byliśmy tak wygłodniali, że zupełnie zapomnieliśmy odwiedzić muzeum. Teraz spoglądając na dostępne w internecie zdjęcia, bardzo tego żałuję. Mam nadzieję, że za kilka lat znów nadarzy się okazja, żeby odwiedzić to fantastyczne miejsce.

On the way back we were so hungry that completely forget to visit the museum. Now, looking at the pictures available in the internet, I very much regret it. I hope that in a few years I will get the opportunity to visit this fantastic place again.

worldbyjasmine-sigiriya-43worldbyjasmine-sigiriya-44

Serdecznie Pozdrawiam

SRI LANKA TRIP – KONESWARAM TEMPLE

Witajcie,

Koneswaram Temple, czyli świątynia tysiąca kolumn, jest klasyczną, średniowieczną świątynią hinduską umiejscowioną w Trincomalee na Sri Lance. Jest to jedna z pięciu siedzib [Pancha Ishwarams] (wschodnią) bogini Shiva. Dokładny czas wybudowania monumentu, nie jest znany, ale szacuje się, że jego historia może sięgać nawet VI wieku p.n.e.

Kompleks Świątynny został zniszczony między 1622 i 1624 rokiem na skutek ataków religijnych. Odbudowany w 1632 roku.

– ENGLISH –

Koneswaram temple called The Temple of the Thousand Pillars is a classical-medieval Hindu temple complex in Trincomalee, Sri Lanka. It is one the Pancha Ishwarams (Eastern) dedicated to Shiva.

All historical and cultural information about this place you can find HERE and HERE. On my blog I will take you around with my personal experiences.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-2worldbyjasmine-koneswaram-temple-1

Zanim dotarliśmy na miejsce, spędziliśmy sporo czasu na fotografowaniu się z jelonkami i sarenkami, oraz ich dokarmianiu, czego robić nie wolno. Na szczęście Pan Strażnik, tylko pokiwał na nas palcem 😉

worldbyjasmine-koneswaram-temple-3worldbyjasmine-koneswaram-temple-4

Po drodze, jak zwykle czekało na nas mnóstwo pięknych widoków.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-5worldbyjasmine-koneswaram-temple-6

U podnóży świątyni, podziwiać można Szczelinę Rovana.

Hinduska legenda głosi, że król Rovana czczący boginię Shiva, chciał usunąć świątynię z tego miejsca, kiedy jego matka zachorowała. W czasie gdy chciał tego dokonać, ziemia się zatrzęsła, a jego miecz spadł na skałę, w skutek czego utworzyła się szczelina, biegnąca prosto w dół, aż pod poziom oceanu.

Szczelina Rovana zwana jest również Skokiem (skałą) Zakochanych. Podobno zakończyło w niej życie wiele osób, z dalekiej i bliskiej przeszłości, którzy źle ulokowali swoje uczucia.

– ENGLISH –

Legends of the Hindu epic Ramayana note that the King Ravana and his mother had worshipped Shiva at the shrine, and the former wanted to remove the temple of Koneswaram when his mother was in ailing health. As he was heaving the rock, Lord Shiva made him drop his sword. As a result of this a cleft was created on the rock, which today is called Ravana’s Cleft.

There are also more romantic stories associated with this place which gave this place a name of Lover’s Leap. Reportedly a few Sri Lankans jumped off the cleft and committed suicide because of their broken or failed love affairs.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-7

Wejścia do świątyni strzeże ogromny posag bogini Shiva.

Entrance to the temple guards huge statue of the goddess Shiva. A few years ago the statue was gold painted.

Jeszcze do nie dawna, figura była pokryta złotą farba.

goldshiva

Picture comes from HERE

Tak wygląda wejście do samej świątyni od strony placu. Niestety, wewnątrz jest całkowity zakaz fotografowania.

This is how looks like the entrance to the temple. Unfortunately photos and cameras are not allowed inside.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-8

Znajdują się tam ołtarzyki z figurkami bogów, gdzie można składać modlitwy oraz ofiary (zwykle są to owoce i przyprawy lub ofiary pieniężne). Ściany ozdobione są pięknym malunkami, przedstawiającymi bóstwo hinduskie oraz historie z nimi związane.

Inside you can find altars with statues of gods, where you can consist of prayer and sacrifices (usually fruits, spices or money). The walls are decorated with beautiful paintings depicting Hindu deity and the stories associated with them.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-9

Na terenie świątyni, podobnie jak w jej wnętrzu, podziwiać można wiele scenek, nawiązujących do wydarzeń historycznych.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-10worldbyjasmine-koneswaram-temple-11

Świątynia umiejscowiona jest na skarpie z widokiem na Zatokę Bengalską. Widok roztaczający się na wodę oraz szum fal uderzających o skały, dają niesamowite uczucie jedności z natura, a jednocześnie pokazują jej potęgę.

The temple is located on the cliff with overlooking at the Bay of Bengal. The views on the water and the sound of waves hitting the rocks, gives an incredible feeling of unity with nature, and it also shows its power.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-12

Król Rovana podobno spełnia wszystkie prośby. Wystarczy tylko mocno o nie prosić i ofiarować symboliczną rupię. Mąż uprzedził mnie, że moje prośby raczej nie zostaną spełnione, bo pierwsze wrzuciłam dirhama a nie rupię, których król Rovana może nie rozpoznać, a po drugie bariera językowa może być kolejną przeszkodą. Kurcze… a już myślałam, że zostanę sławną malarką. Dirham zmarnowany 😉

Rovana King brings all dreams come true. You just have to pray, believe and offer symbolic rupees.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-13

Nigdy nie interesowałam się hinduizmem, ani żadną inna religia niż Chrześcijanizm. Teraz jednak mam ochotę poszerzyć swoją wiedzę. Zwłaszcza, że połowa rodziny męża (od strony jego taty) jest tego wyznania.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-14

Wiszące na drzewach koszyczki ze wstążeczkami, to prośby o potomstwo.

The miniature cradles tied to the tree are offered to the gods by infertile couples in hope being blessed with children.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-15

Tak wygląda główne wejście do świątyni tysiąca kolumn. Zapewniam Was, że wnętrze jest o wiele bardziej imponujące.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-16worldbyjasmine-koneswaram-temple-17

Na koniec nie mogliśmy odmówić sobie przyjemności, zdobienia zdjęcia z hinduska boginią Shiva.

Before we left we couldn’t deny the pleasure of having photos with goddess Shiva.

worldbyjasmine-koneswaram-temple-18worldbyjasmine-koneswaram-temple-19

Warto wspomnieć, że przychody ze świątyni, przeznaczane są na pomoc żywnościową lokalnym mieszkańcom.

It’s very important to mention that the revenues from the temple, are intended for food aid to local residents.

Your Jasmine

SRI LANKA TRIP – TRINCOMALEE

Witajcie,

Córka marnotrawna powraca po ponad 2 miesiącach nieobecności… Czuję się bardzo niekomfortowo, robiąc tak długie przerwy, bo żadne tłumaczenia ani powody, nie usprawiedliwiają ponad dwumiesięcznej nieobecności. Mam jednak nadzieję, że macie do mnie wystarczająco cierpliwości i dacie się przeprosić pięknymi zdjęciami z mojej ostatnie podróży na Sri Lankę.

Moi drodzy, blog o Dubaju, na miesiąc, a może nawet dłużej, zamieni się w blog o Sri Lance. Mam Wam do pokazania ogrom pięknych zdjęć i wiele do opowiedzenia. Sri Lanka jest wyjątkowym miejscem, pełnym zabytkowych obiektów, bogatej kultury i przemiłych ludzi.

Końcem listopada, na 5 tygodni odwiedziła mnie rodzina. Jest to zdecydowanie zbyt długi czas, żeby spędzać go tylko w Dubaju (chyba, że lubi się plażowanie i zakupy). Początkowo mieliśmy w planach Tajlandię, jednak kiedy tylko rodzina męża dowiedziała się o naszych planach, stanowczo nakazali nam przylecieć na Sri Lankę. Fakt, nasze rodziny, nigdy wcześniej nie miały okazji spotkać się w takim gronie.

Tak właśnie zaczęliśmy naszą podroż, od spędzenia 5 dni w Trincomalee, rodzinnej miejscowości mojego męża.

Sri Lanka przywitała nas pięknym wschodem słońca.

– ENGLISH –

Hello,

Welcome back on my blog after very long time. I would like to share with you something really exciting. For a month or even longer, my blog about life in Dubai will turn into a blog about Sri Lanka. This island is a very special place, full of historical monuments, rich culture and delectable people.

End of last year my family visited me for over 5 weeks. It’s definitely too long for Dubai. We planned to visit Thailand. Hovewer, when my husband family heard about our plans, they flatly ordered us to visit Sri Lanka. We could not argue about it, because in fact, the families had never chance to meet in such group.

That’s how we started our journey from spending five days in Trincomalee, the hometown of my husband.

Sri Lanka welcomed us with a beautiful sunrise.

worldbyjasmine-sunriseworldbyjasmine-family

Zakochaliśmy się w otaczającej nas zieleni, palmach, …

We fell in love with the greens around …

worldbyjasmine-view-1worldbyjasmine-view-2

… i pięknych plażach.

… and beautiful beaches.

worldbyjasmine-beach-4worldbyjasmine-beach-5

Mojego męża trochę poniosło w tej radości 😀

worldbyjasmine-husband

A tata nie zdążył się przygotować 😉

P.S. Nie ma to jak poucinane nogi, ale od razu wiadomo kto robił zdjęcie.

worldbyjasmine-family-4

Głównym powodem naszego pobytu w Trincomalee, było odwiedzenie licznej rodziny mojego męża, ale udało nam się również zwiedzić dobroci tego miasta. W kolejnym wpisie pokażę Wam niesamowitą, hinduską świątynię, zwaną Koneswaram Temple. Jest to tak wyjątkowe miejsce, że zdecydowanie, zasługuje na osobne miejsce na moim blogu. Nie chodzi mi tutaj o aspekt religijny, ponieważ jestem katoliczką, ale to miejsce wywarło na mnie ogromne wrażenie, pod względem kulturowym.

Poniżej zdjęcia z Kanniya Hot Water Springs, czyli siedmiu gorących źródeł (na zdjęciu widoczne tylko 4). W przeszłości, to miejsce było ściśle związane z kulturą hinduską. Tamilczycy odprawiali tam obrzędy religijne, w intencji ważnych dla nich zmarłych.

– ENGLISH –

The main reason for our stay in Trincomalee, was visiting a large family of my husband, but we also had a chance to see the goodness of this city. In the next post I’ll show you an amazing Hindu temple, called the Koneswaram Temple. This is a very special and unique place that definitely deserves a separate place on my blog.

Here is some picture of Kanniya Hot Water Springs. In the past, this place was closely associated with Hindu culture. Many of Tamils people are doing the religious rites for their lost loved one in this hot water spring.

worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-1

Wejście do gorących źródeł, prowadzi jednocześnie do klasztoru buddyjskiego, niestety nie mogliśmy podejść bliżej.

Entrance to the hot water springs leads also to the Buddhist monastery, unfortunately we couldn’t get closer.

worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-2

Miejsca nie zaliczam do imponujących, jednak warto się tam wybrać, ze względu na wartość kulturową. Polecam zabrać ze sobą coś do jedzenia, bo na parkingu, czeka ogrom bezpańskich psów oraz jeśli chcecie zaprzyjaźnić się z takimi słodziakami:

The place is not very impressive, but worth to see because of the cultural and historical aspects. I would recommend bring some extra food, because of the enormity of stray dogs in the parking and if you want to be friends with this cuties:

worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-3

Jak tylko poczęstowałam tego oto kolegę cukierkiem, z buszu zbiegła się masa słodziaków. Nie udało mi się tego sfotografować, bo byłam jak w letargu, zaaferowana karmieniem, ale wierzcie mi, nie ma nic piękniejszego niż małe małpki.

worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-4worldbyjasmine-kanniya-hot-water-spring-5

Wielu osobom, Sri Lanka kojarzy się głównie z buddyzmem lub hinduizmem, ja jednak zauważyłam tam niesamowity balans. Wszystkie religie żyją obok siebie, często pod jednym dachem, mieszkają osoby rożnego wyznania. Z wielką ochotą poznawaliśmy tą różnorodną kulturę, jednocześnie nosząc w sercach swoje wartości.

Many people is mainly associate Sri Lanka with Buddhism or Hinduism, but I’ve noticed an amazing balance there. All religions live side by side, often under one roof.

worldbyjasmine-christian-1worldbyjasmine-christian-2

W jednym z Kościołów Katolickich w Trincomalee, znaleźliśmy polski akcent 🙂 JEZU UFAM TOBIE

In one of the Trincomalee Catholic Churches we found Polish accent: JESUS I TRUST YOU written in Polish language.

worldbyjasmine-church-1worldbyjasmine-church-2worldbyjasmine-church-3

Sri Lanka zauroczyła nas naturą i tym, że większość dzikich zwierząt żyje na wolności. Zwierzaki chętnie dają się karmić, są przyzwyczajone do obecności ludzi. Nikt ich nie zaczepia, nie straszy, nie atakuje. Niestety, ta wolność odbija się na zwierzakach domowych. Większość Lankijczyków żyje ubogo, dlatego też niewielu obchodzi los bezpańskich psów. Wiele z nich, jest w opłakanym stanie. Nie chciałam tego fotografować, bo widok jest naprawdę zatrważający. Starałam się karmić je, na ile mogłam, porządnie denerwując tym swoją rodzinę. Oddawałam zwierzakom ostatnie jedzenie i mimo chorób, chciałam okazać im trochę czułości.

– ENGLISH –

Sri Lanka charmed us with nature and that most of the wild animals living in peace. They are accustomed with human and happy to be feed. Nobody bothers them, nobody haunted, nobody attack. Unfortunately, this freedom is reflected in pets. Most of Sri Lanka people lives poorly, and therefore nobody cares about the fate of stray dogs. Many of them are in a deplorable state. I didn’t make any photos because the reality is truly frightening.

worldbyjasmine-deersworldbyjasmine-cows

Trafiła się też potyczka. Bardzo chcieliśmy popłynąć na pobliska wysepkę, zwaną “WYSPA GOŁĘBI”, niestety morze w tych dniach, było mocno wzburzone, a ośrodek zamknięty. Spędziliśmy za to miły czas na plaży, a podroż rozklekotanym autobusem, bawiła nas do łez.

PIGEON ISLAND. We wasn’t lucky to get there. Because of the high waves the whole complex was closed.

worldbyjasmine-pigeon-iceland-1worldbyjasmine-pigeon-iceland-2worldbyjasmine-pigeon-iceland-4worldbyjasmine-pigeon-iceland-3

Bardzo spodobało mi się przesłanie, napotkanego po drodze plakatu:

I really like the message of this poster:

worldbyjasmine-pigeon-iceland-5worldbyjasmine-pigeon-iceland-6

Nie wiem, czy jest się czym chwalić, ale jakiś czas temu odkupiliśmy skrawek ziemi, od dalszej rodziny na Sri Lance. Dlatego wybraliśmy się zobaczyć, jak to wygląda i dogadać szczegóły z właścicielem. Nie mamy w planach tam osiąść, jest to raczej inwestycja dla dalszych pokoleń.

Ziemia jest dosłownie dzika i wymaga wielu godzin pracy, ale miło wiedzieć, że mamy coś własnego.

worldbyjasmine-village-5

Podczas tej wizyty, odwiedziliśmy również rodziny mieszkające w okolicy i zwiedziliśmy bardziej wiejska cześć Trincomalee.

Village side of Trincomalee

worldbyjasmine-village-1worldbyjasmine-village-2worldbyjasmine-village-4worldbyjasmine-village-3

Na koniec chciałam Wam jeszcze pokazać piękną zatokę. Na żywo, widok łódeczek unoszących się na wodzie, jest zachwycający. Niestety ich wykorzystanie, mnie osobiście nie cieszy, bo służą do połowu ryb.

worldbyjasmine-trincomalee-beach-1worldbyjasmine-trincomalee-beach-2worldbyjasmine-trincomalee-beach-3

Tyle na dzisiaj 🙂 Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze w Nowym Roku, niech będzie jeszcze lepszy niż ten poprzedni. Piszcie, jeśli macie jakieś pytania dotyczące Sri Lanki. Na koniec tej serii, chce zrobić wpis w stylu Q&A.

That’s it for today. Hope you are doing great in the New Year. Please leave me a questions regarding Sri Lanka if you have any. At the end of the series I’m planning to make Q&A entry.

Your Jasmine