100 AMAZING DAYS – DAY 6-14

Witajcie,

Mega, mega upały w Dubaju, codziennie temperatura powyżej 40°C i przyznam, że już nie mogę doczekać się października, kiedy będzie można wybrać się na spacer, w czasie przerwy w pracy. Póki co spędzam 23 godziny w 4-ech ścianach i jedynie wieczorem, a raczej nocą, wybieram się na krótki spacer. Mimo wszystko jestem niezwykle wdzięczna za to, co mam. Mieszkam w kraju, o którym marzyłam przez wiele lat, wyszłam za mąż za mężczyznę, którego wizualizacje miałam w głowie od 20-stego roku życia, mam kochającą rodzinę, otaczam się pięknymi rzeczami i naprawdę, naprawdę nie znoszę w sobie tej Kingi-marudy i złośnicy. Dlatego właśnie jestem niezwykle wdzięczna za to wyzwanie. Codziennie poświęcam nie więcej niż 10 minut, na to, żeby pomyśleć jak wiele dobrego doświadczam w życiu. Faktem jest, że nawet ten krótki czas, pozwala mi bardziej docenić życie codzienne.

JESTEM WDZIĘCZNA ZA:

– Za dobry sen i śpiew ptaków na balkonie o poranku
– Za słońce, które każdego ranka dodaje mi energii
– Za mojego męża, za bycie mężatką
– Za sport, podczas którego mój organizm pozbywa się toksyn
– Za swobodę bycia i możliwość robienia oraz uczenia się tego, na co mam ochotę, oddawaniu się pasji

worldbyjasmine - ColourPop1worldbyjasmine - ColourPop2

Szczęściara ja, bo miałam możliwość zakupienia kilku produktów z ColourPop. Kosmetyki są cruelty-free i wegańskie, co po mojej zeszło-miesiecznej wpadce z podkładem z firmy Marc Jacobs było jak otarcie łez. Produkty testuję już od tygodnia i tak na szybko powiem, że kredki do oczu, szminki i kredki do ust, a także rozświetlacze są fantastyczne, natomiast bronzer i róż robią plamy, ale możliwe, że potrzebuję trochę praktyki w ich użytkowaniu.

Moje zamówienie:

Eye Shadows: LIBERTY & ACORN
Eye Liners: EXIT, KICKER & ZULU
Lip Pencils: SCANDY & WIFEY
Lipsticks: BYOB & HEARTON
Bronzer: PARADISE COVE
Blush: THUMPER
Highlighters: HIPPO & SMOKIN’

worldbyjasmine - Food1worldbyjasmine - Food2

Ostatni tydzień upływa mi pod hasłem: POLSKIE JAGODY, które aktualnie są dostępne w Dubaju w markecie LULU i którymi zajadam się praktycznie każdego dnia. Domyślam się, że pochodzą one z kontrolowanych upraw, bo o ile dobrze pamiętam, to te z Polskiego, leśnego krzaczka smakują znacznie lepiej.

worldbyjasmine - Blond

W weekend strasznie naszło mnie na wspominki. Powyższe zdjęcia pochodzą z początku 2012, kiedy to dopiero przeprowadziłam się do Dubaju. Kolor włosów zmieniłam ze względu na dręczące mnie zaczepki (nie mam tutaj na myśli tylko mężczyzn, ale także kobiety i dzieci, którzy na co dzień nie widzą długich blond włosów). Teraz jednak poważnie zastanawiam się nad powrotem do blondu, może nie aż tak mocnego jak na zdjęciach powyżej, ale mam wrażenie, że ciemniejszy kolor odbiera blasku mojej skórze i dodaje latek, co przy młodszym mężu nie jest wskazane 😉

worldbyjasmine - Wedding1worldbyjasmine - Wedding2

Kolejnym etapem podróży w przeszłość był ślub. Moje oczy są niesamowicie wrażliwe na słońce, wiec plener okazał się koszmarem, a i tak, pomimo wysiłku, na większości zdjęć mrożę oczy.

worldbyjasmine - SriLanka

Tutaj ja w stroju zwanym SARI. Jak do tej pory mój najgrubszy okres w życiu 🙂 a dla mojego męża, czas sprzed wegetarianizmu i siłowni, które diametralnie zmieniły jego wygląd. Wiem, wiem, oboje wyglądamy okropnie. Przykład na to, co słodycze (moja waga) lub pikantne fast-foody (ciemna skóra i podkrążone oczy mojego męża) robią z ludźmi. Do tego mój nietrafiony, bo za ciemny makijaż. Jednym słowem zdjęcie KATASTROFA. Fajnie wracać do takich wspomnień i cieszyć się, że teraz jest lepiej.

worldbyjasmine - Kitty

Czy może być radośniejszy widok niż ta ślicznotka?

worldbyjasmine - JohanTheorin

Na koniec moje najnowsze zauroczenie, czyli utwory Johana Theorina. W swojej biblioteczce mam do przeczytania naprawdę dużo książek w wersji papierowej, ale kiedy trafiłam na “NOCNĄ ZAMIEĆ”, musiałam znaleźć opcję, jak tu poznać pozostałe jego dzieła. Uznałam, że audiobooki będą najlepszą formą. Swoje zakupiłam w Empiku.

NIESAMOWITE RZECZY STAŁY SIĘ W PRZECIĄGU TYCH DNI:

– Dotarło moje zamówienie z ColourPop, wegańskie kosmetyki
– Zajadałam się Polskimi jagodami w Dubaju
– Rozmowy z moją mamą, które zawsze, ale to zawsze napawają mnie radością
– Razem z mężem kupiliśmy nowe meble oraz sprzęt AGD do naszego mieszkania (wymieniliśmy staruszki, które były z nami od 4 lat, kupione w sklepie z używanymi meblami)
– Przesłuchałam audiobooka Johana Theorina “ZMIERZCH” i kupiłam kolejny utwór autora “SMUGA KRWI”

– ENGLISH –

Crazy weather in Dubai, daily temperature over 40°C, and I have to admit that I can’t wait to welcome October, when it will be a possible to take a walk during work breaks. For now I’m spending 23 hours in 4 walls and only at the evening, or rather at night, I’m able to go out. After all, I am still extremely grateful for what I have. I live in a country of which I dreamed for many years, I married a man whose picture I had in my head since the age of 20, I have a loving family, I surround myself with beautiful things and I really, really hate in myself this Kinga-complainers and the Kinga-shrew. That is why I am very happy for this challenge. Every day I spend no more than 10 minutes to think how many good vibes is in my life. Even this short time, allows me to better appreciate every day.

I’M GRATEFUL FOR:

 – For a good sleep and singing birds, which coming on my balcony
 – For the sun, which every morning gives me energy
 – For my husband, for being a married
 – For the sport during which my body gets rid of toxins
 – For the freedom and the ability to do and to learn of what I want, enjoying my passions

WHAT AMAZING HAPPENED TODAY:

 – I received my order from ColourPop, vegan cosmetics
 – I ate a lot of Polish blueberries
 – Conversations with my mother, which always fill my life with happiness
 – Together with my husband we bought new furniture for our apartment (replaced the old one, that serve us last four years)
 – I finished to listen the “ECHOES FROM THE DEAD” audiobook by Johan Theorin and bought the next one story of the same author – “THE QUARRY”

Last weekend I was printing some of our old pictures. It is hard to believe how much we have changed over this 4 years, especially my husband. I was laughing so much when I saw the picture of myself in sari, overweight with very bad make-up and my husband, who was too skinny that time, with unhealthy dark skin and circle under eyes.

Your Jasmine

Advertisements

8 comments

  1. Piękne zjęcia ślubne, bardzo do siebie pasujecie ❤️

    Byłam w Dubaju 2 lata temu i zakochałam się w Dubaj Mall. Uwielbiam zakupy więc czułam się jak w raju. Jest tam dosłownie wszystko 😍😝 Czytałam w którymś z Twoich postów, że ty zamawiasz z Polski. Dlaczego? Tyle fajności tam macie 🤔

    Ja też zamawiam audiobooki z Empiku bo można je pobrać na telefon czy komputer, bez czekania na płyty, których i tak nie mam gdzie zgrać, bo mój iMac nie posiada tej kieszeni na płyty 😒 smuteczek 😒

    Like

    1. Bardzo dziękuję Veroniko,

      Zdecydowanie Dubai Mall jest fantastycznym miejscem na zakupy.

      Mieszkając za granicą, bardzo tęsknię za naszym krajem, stąd ogromna radość ze wszystkiego co polskie: polskie kosmetyki, polskie ubrania, książki w języku polskim. Dzięki temu troszkę, ale tylko troszkę mniej tęsknię.

      Pozdrawiam.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s