WHY VEGAN NOT VEGETARIEN?

Witajcie!

*******

W poniższym wpisie skupiam się tylko i wyłącznie na faktach i aspekcie etycznym. Nie przytaczam tutaj wpływu produktów odzwierzecych na nasze zdrowie.

*******

Po szesnastu latach nie-jedzenia mięsa, całkowicie zmieniłam swój styl życia i spontanicznie, z dnia na dzień przeszłam na weganizm. Jeszcze rok temu nie czułam się pewnie używając słowa wegetarianizm. W swoich codziennych wyborach nie zwracałam uwagi na to, czy dany produkt nie zawiera w swoim składzie np. żelatyny (sproszkowanych kości wieprzowych), czy pożądany kosmetyk nie jest testowany na zwierzętach, ani czy torebka na punkcie której szaleję, nie jest wykonana ze skóry. Wszystko to pomimo, że przestałam jeść mięso z powodów etycznych. Teraz moja ignorancja jest dla mnie zupełnie niezrozumiała. Zatraciłam się w konsumpcjonizmie, zapominając, co tak naprawdę ma dla mnie znaczenie. Nie rozwijałam swojej wiedzy, nie interesowałam się warunkami hodowli zwierząt w przemyśle mleczarskim, ani na fermach jaj, kosmetyki dobierałam pod chwilowe zainteresowanie i generalnie żyłam tak, żeby było wygodnie. Godzinami jak otępiała oglądałam haule kosmetyczne, czy ubraniowe i jedyne czego pragnęłam, to mieć to wszystko. Oczywiście słyszałam o weganach, ludziach którzy jedzą tylko warzywa i owoce, najchętniej z własnego ogródka i tak naprawdę, to pewnie żyją gdzieś daleko, w małych wioskach albo w ogóle w lesie. Tak myślałam jeszcze rok temu… i teraz wcale się nie dziwie, że sumienie nie pozwoliło mi nazywać siebie wegetarianką. Z perspektywy czasu uważam, że wcale nią nie byłam.

Teraz jestem gotowa nazwać siebie WEGANKĄ. Nie w 100% bo w obecnych czasach nie mamy na to szans. Nawet podczas zbiorów warzyw, czy owoców, zwierzęta mają swój udział. Ale nie mam nikomu tego za złe. Osobiście wierzę, że zwierzęta zostały stworzone po to, żeby żyć wśród ludzi, żeby nam pomagać, a my w zamian zapewnimy im opiekę, miłość i dach nad głową. Dlatego potrafię zaakceptować małe, prywatne fermy, gdzie często gospodarz sam nie dojje, nie dośpi, ale o swoje zwierzęta zadba. Bo przecież kury znoszą mu jajka, krowy dają mleko, a koń pomoże przy zbiorach np. jabłek. Tak w mojej opinii wygląda symbioza.

W świecie wegańskim, wegetarianie nie mają najlepszej opinii. Prawda jest jednak taka, że to wielki błąd. Zarówno weganom, jak i wegetarianom przyświecają te same cele: miłość do zwierząt i empatia. Pamiętajmy, że w czasach kiedy oba pojęcia się narodziły, nie było masowych produkcji jajek czy mleka. Najczęściej wegetarianin jadł to, co pozyskał z własnej, przydomowej hodowli. Dlatego nie obrzucałabym słowa “wegetarianin” przysłowiowymi kamieniami. Czasy jednak się zmieniły. Mało kto chowa kury w swoim ogródku, albo co rano wyprowadza krowę na pole z nadzieją, że w zamian dostanie mleko 😉 Dlatego uważam, że w obecnych czasach, to właśnie WEGANIZM jest najlepszym dla zdrowia, najbardziej racjonalnym i najbardziej empatycznym stylem życia. Kocham zwierzęta, wszystkie… ostatnią rzeczą jakiej chciałabym być udziałem, to ich cierpienie. Swoją decyzję o przejściu na weganizm podjęłam spontanicznie, ale z czasem doszłam do wielu wniosków, dla których uważam, że ten styl życia, jest najlepszym z możliwych w obecnych czasach. Oto kilka z nich:

– kurom na fermach jajek podcinane są skrzydła, często do krwi. Zwierzęta zamknięte są w maleńkich klatkach, gdzie dodatkowo są im miażdżone nóżki (żeby nie mogły chodzić, maja tylko siedzieć, niewiele jeść i znosić jajka). Zarówno w chowie klatkowym jak i ściółkowym, kury przez całe swoje życie nie widza ani słońca, ani trawy. Nawet jeśli ktoś jest fanem kupowania jajek z hodowli ekologicznych, to niestety musi przyjąć fakt, że gdy kury przestające znosić jajka, tak samo jak przedstawiciele płci męskie, wywożone są do rzeźni. Nie istnieje nic takiego jak kurza emerytura i naprawdę w obecnych czasach, nie ma nic empatycznego w jedzeniu jajek.

– z podstaw biologii doskonale wiemy, że krowy w naturalny sposób dają mleko w okresie, kiedy karmią nim małego cielaczka. Proces wygląda tak samo jak u ludzi. Specjalistą nie jestem w tej dziedzinie, więc piszę tylko i wyłącznie z doświadczenia i własnych przemyśleń. Na farmach przydomowych (pamiętam z dzieciństwa) mleko jest zwyczajnie cielakowi podbierane (im większe potrzeby, tym więcej mleka krowa produkuje). Niestety na farmach mleczarskich, krowom zaraz po urodzeniu odbierane są małe cielaczki, po czym albo trafiają albo do hodowli, gdzie dorastają, żeby w przyszłości stać się maszynami do mleka (przedstawiciele płci żeńskiej), albo od razu są zabijane (przedstawiciele płci męskiej). Nikomu nie życzę usłyszeć krzyk matki, której odebrane jest dziecko. Krowy przez kilka dni potrafią zawodzić i w sumie nie ma czemu się dziwić. Tak skrzywdzone krowy od razy trafiają “pod dojarkę”. Kolejną metodą pozyskania mleka jest gwałt. Dosłownie. Krowy są gwałcone, żeby wywołać u nich ciążę/ciążę urojoną i w ten sposób zmusić zwierzę do produkcji mleka. Ale na tym nie koniec. Podobnie jak w przypadku kur, krowa nie dająca mleka, zostaje wysłana do rzeźni. Kolejny fakt deptania idei przyświecających wegetarianizmowi.

ser produkowany jest z mleka, wiec wracamy do punktu powyżej.

– zagłębiając się w weganizm, znajdujemy coraz więcej obszarów, gdzie zwierzęta mordowane są w okrutny sposób i to zupełnie bez uzasadnienia. Skóry i futra… Rozumiem czasy x-wieków temu, kiedy faktycznie nie było wielkiego wyboru materiałów, a zimy były dużo bardziej srogie niż teraz. Natomiast w XXI wieku mamy ich aż nadmiar. Do pracy dojeżdżamy albo samochodem albo ogrzewanym autobusem, co może nie koniecznie jest najlepsze dla środowiska, ale chyba ostatecznie obaliło potrzebę zrywania skóry ze zwierząt, żeby później okryć się jego futrem. Byłam w styczniu w Polsce i zdarzyło mi się wybrać na 3-godzinny spacer w nieocieplanych butach ze skóry ekologicznej i płaszczu jesiennym. Czy zmarzłam? Trochę zaszło mi w ręce i palce u stóp, nos poczerwieniał, ale poza tym wróciłam cała i zdrowa. Torebki również kupuję ze skóry ekologicznej. W domu rodzinnym mam torebki, które nosiłam dzień w dzień przez 3-4 lata, a teraz po wypraniu i przypasowaniu przetartych miejsc, nosi je przez kolejne lata moja mama. Co za bzdura jest nam wmawiana, że tylko wyroby skórzane są trwałe. Oczywiście na rynku znajdziemy wiele produktów kiepskiej jakości, które rozkładają się zaraz po zdjęciu z wieszaka, ale wszystko to kwestia wyboru. Do dyspozycji mamy ogromny wybór, dobrej jakości torebek i butów ze skóry ekologicznej oraz innych materiałów, w cenie poniżej 200zl.

P.S.1. Pamiętajmy również, że weganizm to nie tylko empatia w stosunku do zwierząt, to również troska o ludzi i o środowisko naturalne. Tylko wtedy, zostaje zachowany prawidłowy balans.

P.S.2. Żeby nikt nie czuł się osamotniony w swojej decyzji o przejściu na weganizm, przygotowałam dla Was poniższe zestawienie: kilku sławnych WEGAN i WEGETARIAN. Jest ich znacznie więcej… Wystarczy wygooglować 🙂

FAMOUS VEGANS and VEGETARIANS

worldbyjasmine - famousvegansandvegetarians

– ENGLISH –

*******

In this post I focus only on the facts and the ethical aspects. I do not talk about the influence of animal products on our health.

*******

After sixteen years of not-eating meat, I completely changed my lifestyle and spontaneously from day to day I went vegan. A year ago I didn’t feel comfortable to using the vegetarianism word. In my daily choices I didn’t pay attention to whether a particular product does not contain eg. gelatine (powdered pig bone) or a cosmetic which I used is not tested on animals, or if the bag I’m crazy about, is not made of leather. This whole ignorance! although I stopped eating meat for ethical reasons. Now it is completely incomprehensible for me. I get lost in the consumptionism world, forgetting what really matters to me. Of course I’ve heard of vegans, but I thought they are a people completely insane who live somewhere far away in the forest. It was my thoughts just a year ago … and now I’m actually not surprised that my conscience did not allow me to call myself vegetarian. With hindsight, I think I never been one of them.

Now I’m ready to call myself a VEGAN. Not in 100% because in our century we do not have a chance for it. Even during the harvest of vegetables or fruits, animals have their share, often being “used” by their owners. Personally I believe that animals were created to live among people to help each others. That is why I can accept a small private farms, where farmers with love taking care of them animals. In my opinion this is the symbiosis.

In a vegan world, vegetarians don’t have the best opinion. But the truth is that vegan and vegetarians as well have the same objectives: love for animals and empathy. Let us to remember that in times when the two concepts were born, there was no mass production of eggs or milk. Frequently vegetarian eat what they gained from own backyard farm. However the time has changed. Hardly anyone is keeping chickens in them backyard, or every morning brings a cow on the field. That is why at the moment only veganism is the best for our health, most rational and most emphatic way of life. I love animals, all … the last thing I want to be involving, it’s their suffering. My decision of become vegan I made spontaneously, but over the time I came to several conclusions, why I think that the vegan lifestyle is the best possible. Here are some of them:
– the hens on egg farms have undercut wings, often into the blood. The animals are enclosed in a tiny cages, where they have also crushed legs (to not be able to walk, they have to sit, and endure an eggs). The hens for their entire lives do not see the sun, or grass. Even someone who is fan of buying eggs from organic farms have to accept the fact, that the hens ceasing to endure eggs, as well as the male gender, are exported to the slaughterhouse. There is no such thing as chicken retirement and really in the XXIst century, there is nothing of empathy in eating eggs.

– from the biology we know that cows naturally produce milk at a time when they feed them baby. The process is the same as for humans. I’m not a specialist in this field, so I write only from experience and my own thoughts. On the backyard farms (I remember from my childhood) milk is simply pilfered from the calf (bigger needs, the more milk, cow is producing). Unfortunately, on the milk farms, calves after birth are immediately stolen from the mother… then either they grow up to become future milk machines or they are killed. The poor, hurt mother is automatically connected to the “milk tapper”. Another method of getting milk is rape. Literally. Cows are raped to induce in them pregnancy / imaginary pregnancy and by this way force the animal to produce milk. But this is not the end. As in the case of chickens, the cow which not gives milk is directly sent to slaughter. Another fact which trampling the idea of vegetarianism.

cheese is made from milk, so we’re back to the point above.

 – delving into veganism, I find more and more areas where animals are murdered in a cruel way… completely without justification. Leather and fur. I can understand times xcenturies ago, when actually there was not much choice of materials and the winters were much more severe than now. However in the twenty-first century, we have a plethora of them. To the work, for shopping or to meet friends we are going either by car or by bus. There is no more need to killing animals and tearing off them skin. I was in Poland in January and I went on 3-hour walk in faux leather boots and in autumn coat. Did I felt cold? A little bit in my hand and toes, my nose get red but beyond that I came back home safe and sound. All my handbags are eco-leather. In my family home I have bags that I wore everyday for 3-4 years, and now after small “renewal” my mom using them over the years. On the market there is a huge selection of good quality handbags and shoes made from eco-leather and other materials. Killing animals for fashion is absolutely disgusting.

P.S.1. Remember also that veganism is not just empathy towards animals, is also a care for people and the environment. Only then the correct balance is maintained.

Your Jasmine

Advertisements

6 comments

  1. Bardzo fajny artykuł, pełen racjonalnych powodów przemawiających za weganizmem. Ja również jestem weganką i cieszy mnie, że tylu mądrych ludzi (jak Einstein, Edison, czy Phytagoras) jest poparciem dla słuszności tego stylu życia.

    Like

  2. Coraz częściej słyszę o weganizmie oraz o tym jak ta dieta pozytywnie wpłynęła na czyjeś życie. Mam ochotę spróbować 30-dniowego wyzwania organizowanego przez viva, ale to dopiero jak przestane karmić piersią. Super blog ;* Pozdrawiam.

    Like

    1. Świetny pomysł. Zapewniam Cię, że warto spróbować diety wegańskiej, ale nie krócej niż na 3 tygodnie, bo w tym czasie może być rożnie. Nie wszyscy, ale niektóre osoby przechodzą okres tzw. detoksem (max do 3 tygodni). Po tym okresie oczyszczony organizm jest w stanie czerpać z natury wszystko co najlepsze. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

      Like

    1. Drogi Anonimie, NIE POPIERAM HODOWLI zwierząt. Marzy mi się świat WOLNY, gdzie ludzie i zwierzęta żyją we wzajemnej przyjaźni (na wolności). Jednak w realnym świecie AKCEPTUJE małe, przydomowe farmy, gdzie gospodarze z troska dbają o swoje zwierzęta. Mam tutaj na myśli wegetariańskich gospodarzy 🙂

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s