50 SHADES DARKER & 50 SHADES FREED – E. L. JAMES (PL)

Witajcie!

Udało mi się przeczytać dwie ostatnie części, trylogii E.L. James:

– “Ciemniejsza Strona Greya”
– “Nowe Oblicze Greya”

Recenzję pierwszej części: “50 odcieni Greya”, możecie przeczytać TUTAJ.

Fifty Shades Reading Adventures

“50 SHADES DARKER” / “CIEMNIEJSZA STRONA GREYA”

Burzliwe losy bohaterów, ogromna przemiana Greya i bardziej zmysłowe opisy scen łóżkowych, bezspornie klasyfikują tę cześć, jako najlepszą w mojej ocenie. Po wydarzeniach kończących tom pierwszy, relacja Annastasi i Christiana ewoluuje. Kochankowie postanawiają iść na pewne ustępstwa i uczą się życia w związku. Anastasia w końcu bierze się w garść i potrafi wywalczyć sobie niezależność. Postać Christiana z tej części, w końcu mi się spodobała. Zwłaszcza jego metamorfoza i uczenie się życia na nowo. Ta część, przynosi wreszcie jakąś akcję, niemal cały czas coś się dzieje. Momentami historia przeradza się nawet w dramat psychologiczny, związany z pojawianiem się byłej uległej Christiana oraz próbą sabotażu helikoptera Charlie Tango. Jednak nie oczekiwałabym zawiłej i skomplikowanej fabuły. Największym atutem tej części, są odpowiedzi na pytanie, rodzące się w trakcie czytania “50 twarzy Greya”. Po jej przeczytaniu czułam ogromny niedosyt. Jakbym musiała przerwać książkę w połowie. Owszem, historia Anastasi i Greya kończy się w pierwszym tomie rozstaniem, co ze względu na despotyczny charakter i mroczne upodobania głównego bohatera, byłam w stanie wręcz pochwalić. Jednak w mojej głowie pozostało wiele pytań, związanych z jego postacią, z jego przeszłością. W drugiej części wszystko stopniowo się wyjaśnia. Najbardziej denerwujące mnie słownictwo i opisy scen łóżkowych, w części drugiej są bardziej stonowane i zmysłowe. Uważam to za plus, choć nadal było ich zdecydowanie za dużo i pod koniec książki, czułam się wręcz nimi zmęczona/znudzona.

NOTE: 4/5

“50 SHADES FREED” / “NOWE OBLICZE GREYA”

Po przeczytaniu “Ciemniejszej Strony Greya”, wcale nie czułam wielkiej chęci, sięgnięcia po trzeci tom – “Nowe oblicze Graya”. Wszystkie intrygujące mnie pytanie z części pierwszej, druga w pełni zaspokoiła. Uważałam, że nie mogę spodziewać się niczego innego, jak opisu ślubu, bajecznego domu, dzieci i zakończenia w stylu “żyli długo i szczęśliwie”. Nie wiele się pomyliłam. Jednak treść części trzeciej jest o tyle niezwykła, że do tych wszystkich przewidywalnych historii, wracamy z teraźniejszości. Są wplątane w fabułę jako wspomnienia. Anastasia i Christian rozpoczęli wspólne życie i okazało się ono nie lada wyzwaniem. Po bajecznym ślubie i miesiącu miodowym, bohaterowie muszą stawić czoła codzienności. Anastasia nie potrafi przyzwyczaić się do wszechobecnej ochrony i kontrolowania jej na każdym kroku, natomiast Christian nie akceptuje faktu, że Ana coraz bardziej staje się niezależną od niego kobieta. Gdy powoli wszystko zaczyna się układać, dochodzi do zdarzenia, która zaskakuje Anastasie, a w Christianie wywołuje potężny przypływ złości. Dochodzi do poważnej awantury, padają przykre słowa, w konsekwencji czego mężczyzna porządnie się upija. Nie osłabia to jednak w Anie miłości i namiętności. Niestety Grey na chwilę się od niej oddala. Dziecinnie dąsa w mojej opinii. Po krótkim czasie dochodzi do tragedii, która uświadamia Christianowi co w życiu jest dla niego najważniejsze i co na zawsze odmienia jego mroczne oblicze. Bardzo ciekawym wątkiem, okazało się zakończenie książki. Wracamy do początku historii i przeżywamy ją na nowo, ale tym razem oczami Christiana Greya. Dobrze jednak, że autorka nie poświeciła temu zbyt dużo miejsca, bo uważam, że nie wyszło jej to najlepiej. Był to natomiast wątek nieoczekiwany, w bardzo przewidywalnej historii książki.

NOTE: 3.5/5

Podsumowując, cała opowieść zawarta w trzech tomach książki, bardzo mnie wciągnęła. Oceniam ją jako historię przeciętną, ale myślę, że może wyjść z tego bardzo fajny film. W Dubaju niestety premiera bardzo późno, bo aż 5 Marca, ze względu na cenzurę. Uzbrajam się więc w cierpliwość. Za największy minus tej trylogii, uważam niewyszukany, prostacki, a momentami wręcz wulgarny język scen miłosnych. Jest to powieść erotyczna i byłam nastawiona na nieustannie przewijający się seks, uważam jednak, że można to było napisać znacznie lepiej. Szczególnie w odniesieniu do pierwszego tomu. Miałam wrażenie, że czytam skrypt studentki, która dopiero uczy się pisarstwa, a nie pisarki, której dzieła są bestsellerami. Ciesze się jednak, że sięgnęłam po tę pozycję. Miła odskocznia od kryminałów, które chyba nigdy mi się nie znudzą 🙂

Your Jasmine

Advertisements

2 comments

  1. Czytałam i uważam że te książki to badziew. Po pierwsze, jak w tak młodym wieku można dorobić się takiej kariery, żeby zarabiać 100000 dolarów na godzinę. Czy to w ogóle możliwe?Tak jak wspomniałaś, sceny seksu są wulgarne i bez sensu. Dziewczyna, która dopiero co straciła dziewictwo, nagle staje się demonem seksu? O słownictwie już nie wspominam, bo to jakiś bełkot. I ta denerwująca wewnętrzna bogini, wtf? albo święty Barnaba z pierwszego tomu. Ręce opadają. Tak jak tobie, najbardziej spodobał mi się drugi tom, jeśli w ogóle mogę tutaj użyć słowa “spodobał”. Przeczytałam te książki tylko dlatego, że całą serię dostałam w prezencie gwiazdkowym od chłopaka. Sorki, że tak krytykuję, ale uważam, że ten szum minionych dni jest zupełnie nieuzasadniony. Pompują nam do głów jakieś bajki o bogatym księciu i szarej myszce.

    Like

    1. Fajnie, że podzieliłaś się swoją opinią. Twoje uwagi są oczywiście bardzo trafne, ale zwykle tak jest, że w powieści ciężko doszukiwać się realizmu. Wszystko to wymysły i kreacje autora, w tym przypadku autorki. Jak pisałam jestem miłośniczką kryminałów (również książek historycznych). 50 Shades były dla mnie odskocznią i pierwszym erotykiem, jaki miałam w ręku. Nie zachwyciły mnie, ale też nie mam porównania (właśnie zaczynam czytać SZKOŁĘ ŻON, erotyk polskiej autorki, zobaczymy). Podobnie jak Tobie, w dużym stopniu przeszkadzał mi wulgarny i prostacki język. Fabula… ot historyjka, w mojej opinii jest ok. Jeszcze raz dzięki za podzielenie się własną opinią. Pozdrawiam.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s