I RETURNED FROM POLAND FULL OF ENERGY FOR 2015 (PL/ENG)

Witajcie!

worldbyjasmine - backtodubai

Jak spojrzę na datę ostatniego wpisu, to aż mnie ciarki przechodzą. Cały miesiąc cisza na blogu. Nie będę ukrywać, trochę stęskniłam się za pisaniem. Moją nieobecność usprawiedliwiam 3-tygodniowym urlopem, o czym mówiłam w ostatnim poście. Lecąc do Polski, miałam wiele planów związanych z blogiem. Okazało się jednak, że czas śmignął mi tak szybko, że ostatecznie nawet tutaj nie zajrzałam. Bardzo Was za to przepraszam. Jeśli ktoś choć trochę się za mną stęsknił lub jest zainteresowany, jak spędziłam czas w pięknej ojczyźnie, to zapraszam na moje konto na Instagramie – worldbyjasmine. Nie powiem, że byłam szczególnie wylewna, ale pojawiło się kilka nowych zdjęć. Jeśli nie posiadacie własnego konta, to zapraszam do Instagramowej zakładki na moim blogu – TUTAJ.

Nowy rok, to zwykle nowe wyzwania. Ja również uległam trendowi corocznego rachunku sumienia oraz sporządzania list z planami na przyszłość. Oczywiście, nie traktuję tego tak dosłownie. Jeśli chcę wprowadzić coś pozytywnego do mojej codzienności, nie czekam na specjalną datę. Robię to zwykle od zaraz, ewentualnie od następnego dnia, jeśli pomysł wpadnie mi do głowy późną porą. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że otwieranie nowego rozdziału, snucie marzeń o tym, jak powinien wyglądać Nowy Rok, sprawia mi wielka przyjemność. A jeśli tak jest, jeśli coś mnie cieszy, to dlaczego by tego nie robić. Najśmieszniejsze jest to, że kiedy zajrzałam do zeszłorocznych planów, okazało się, że 60% z nich, jest już nieaktualna. Kosmetyki, które tak strasznie pragnęłam kupić w 2014 roku, okazały się testowane na zwierzętach; ubrania, torebki, dodatki – zbędne, bo generalne porządki w szafie, ostatecznie uświadomiły mi, że mam znacznie więcej niż potrzebuję; a meble zupełnie niepotrzebne, bo aktualnie wynajmuję w pełni umeblowane mieszkanie. Za to szczęśliwie udało mi się spełnić większość planów niematerialnych, z jednym wyjątkiem – zamiast przeczytania 30-stu książek, jak planowałam, skończyłam z 23-ma + 1-nym audiobookiem. Wynik nie najgorszy, zważywszy na objętość książek, ale o tym będzie w recenzjach.

Coś, co w 2014 roku uważam za najważniejsze i szczególne, to wyjazd do Polski. Nie spodziewałam się, że będzie to dla mnie tak emocjonalne przeżycie. Pomijając już fakt, że sama nie widziałam się z rodziną ponad 2 lata, mój mąż widział ich po raz pierwszy. Rozumiem, że dla wielu osób, może wydać się to szokujące. Kilka lat temu pewnie sama bym tak pomyślała. Życie jest jednak tak nieprzewidywalne, że nie na wszystko mamy wpływ. W naszej sytuacji właśnie tak było. Mój mąż pierwszy raz zobaczył moją rodzinę, Polskę i śnieg, co było jego wielkim marzeniem. Moim wielkim marzeniem były polskie kosmetyki. Oszalałam, robiąc roczne zapasy i teraz mogę używać ich codziennie. Początkowo planowałam zrobić post w stylu: CO SOBIE PRZYWIOZŁAM Z POLSKI, ale ostatecznie uznałam, że osobny wpis nic do mojego bloga nie wniesie, bo byłyby to same zdjęcia, bez recenzji. Dlatego postanowiłam na stałe wprowadzić PROJEKT DENKO, dzięki czemu recenzje poszczególnych kosmetyków przywiezionych z Polski, będą kolejno pojawiały się we wpisach.

worldbyjasmine - polishcosmetics

Więcej nie mam już nic na swoje usprawiedliwienie, jedyne co mi pozostaje, to zaprosić Was na kolejne wpisy, które w 2015 roku, będą pojawiały się regularnie.

– ENGLISH –

I feel ashamed, seeing the last post date. The whole month of silence on the blog. I was on holiday in Poland and this is only the one excuse I have. Flying into Polish, I had a lot of plans for my blog, but the time has passed so quickly that at the end I even haven’t looked here. I really apologize for that. If someone has a little bit missed me or is interested, how do I spent time in my beautiful country, feel free to visit my Instagram account – worldbyjasmine. I have uploaded few photos from there. If you don’t have your own account, visit INSTAGRAM category on my blog – HERE.

New year, new challenges. I also succumbed to the trend of making lists with plans for the future. Of course, I don’t take it so literally. If I want to bring something positive to my life, I don’t wait for a special date. I do it immediately, or the next day, if the idea come to my mind late at night. But I can’t deny that the opening of a new chapter, spinning dreams about how it should look the New Year, gives me a great pleasure. The funny thing is that when I looked into last year’s plans, I found that 60% of them, is no longer valid. Cosmetics, which I so badly wanted to buy in 2014, proved to not be cruelty free; clothes, handbags, accessories – unnecessary, because the general cleaning in the closet, finally made me realize that I have a lot more than I need; furniture also unnecessary, because currently I renting a fully furnished apartment. But luckily I was able to fulfill most of the intangible plans.

If somebody will ask me what was the most important and special for me in 2014, I will have no problem to answer – a trip to Poland. I didn’t expect that it will be so emotional experience for me. Apart from the fact that I haven’t seen my family for over 2 years , my husband saw them for the first time. I understand that for many people it may seem shocking, a few years ago, probably I would have thought so. However, life is so unpredictable, that not for all we are have an impact. That’s how it was in our situation. My husband for the first time saw my family, Poland and the snow, which was his big dream. My big dream was to have Polish cosmetics and use them in everyday life. The dream come true, and reviews of these cosmetics, will appear in the monthly EMPTIES.

Your Jasmine

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s