PREPARING TO GO TO POLAND

Witajcie!

Za kilka dni wylatuję do Polski, co cieszy mnie niezwykle. Czekałam na tę chwilę prawie 2 lata. W weekend ostro wzięłam się za porządki. Szczególnie mojej szafy i kosmetyczki. Pojęcie minimalizmu jest mi dobrze znane i bardzo podoba mi się ta ideologia, jednak do celu jeszcze daleka droga. Co nie znaczy, że nie wdrażam jej w swoje życie. Tłumaczę się dlatego, że gdybym teraz napisała Wam, że zgodnie z zasadami minimalizmu, pozbywam się nieużywanych/niepotrzebnych rzeczy, a w styczniu wrzuciłabym zdjęcia z rzeczami, które przywiozłam z Polski, to dosłownie byście mnie wyśmiali. Przyznaję się szczerze, poszalałam podczas zakupów online. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że są to moje roczne zapasy. Wbrew pozorom, już zaoszczędziłam. TUTAJ możecie zobaczyć moje przypadkowe, co 2-miesięczne zakupy kosmetyczne w Dubaju. Były to bardzo podstawowe produkty, za które zapłaciłam ponad 500AED (460PLN). W przyszłym miesiącu, pokażę Wam ilość produktów kosmetycznych, za które w Polsce, łącznie zapłaciłam 1300PLN. Tak, to dużo, ale jak już mówiłam, są to tzw. roczne zapasy. Jednym z moich głównych postanowień na rok 2015, jest właśnie nie-kupowanie kosmetyków, ubrań, butów, itd. Niczego, co nie jest mi niezbędne. Dlaczego? Bo chce się nauczyć gospodarować tym, co mam. Z promocjami i wyprzedażami już sobie poradziłam. Więcej mnie nie kuszą 🙂

Najwyższa pora, żeby przejść do konkretów. Wiele ubrań, torebek oraz butów, od razu powędrowało do kontenera charytatywnego, skąd zostaną one wysłane do ludzi potrzebujących (taką przynajmniej mam nadzieję). Pozostałe ubrania, torebki i kosmetyki, których już nie używam, a są w stanie idealnym lub prawie idealnym, przywiozę ze sobą do Polski. Mam nadzieję, że ucieszą moich bliskich.

– ENGLISH –

In a few days I’m going to Poland, what makes me feel extremely happy. I was waiting for this moment almost 2 years. In the weekend I started big, general cleaning. Especially my closet and beautician. The concept of minimalism is known to me very well and I really like this ideology. Unfortunately the way to reach THIS is still very long. I know… I’m finding excuses for myself. But imagine, I will tell you today, that I starting my project: minimalism, and then in January I will show you what did I buy in Poland. You will laugh and I will look silly, becuase I bought a lot of goodies. But there is a reason for that. In 2015 I want to learn, how to manage this what I have.

Many of my clothes, bags and shoes, immediately went to the charity container, from where it will be sent to people in need (at least I hope so). Clothes, handbags and cosmetics, which I’m not using anymore, but they are still in perfect or nearly perfect condition, I will bring to Poland.

COSMETICS

worldbyjasmine - clothes1

ESSENCE Nail Polish

Odcień różu, który niestety mi nie pasuje. Użyty 1 raz.

ILLAMASQUE Rich Liquid Foundation

Zupełnie nie trafiony produkt. Kolor świetny, bardzo jasny, mocno kryje, ale okropnie wysusza skórę i ciężko się rozprowadza. Bardzo widoczny na twarzy. Użyty 3 razy.

REVLON Color Stay 110

Produkt kupiłam dokładnie dzień przed tym, jak przeszłam na weganizm. Takie są konsekwencje pochopnych decyzji 😉 Oczywiście żartuję, gdyby był już otwarty, to bym go zużyła, a ponieważ jest to nowe opakowanie, wolę sprezentować go osobie, która będzie używała ten produkt z większą przyjemnością.

MAKE UP FOR EVER Proffesional

Nie do końca trafiłam z kolorem, który przy świetle dziennym okazał się trochę za ciemny. Sam produkt jest w porządku. Początkowo mieszałam go z brzoskwiniową bazą z IT’S SKIN, która niestety już mi się skończyła. Zużyłam 1/4 pojemności.

GUERLAIN Terracota

Produkt, o którym marzyłam przez ponad rok. Kupiłam, wydałam na niego 350AED (320PLN) i okazał się totalnym bublem. Użyłam go może 5-6 razy, po czym na produkcie osadziła się dziwna, lekko świecąca warstwa, która uniemożliwiała ponowne nabranie produktu na pędzel. Niewiele myśląc, wzięłam wizytówkę, warstwę zdrapałam, po czym po 2-3 użyciach, zaczęła pojawiać się ponownie. Uznałam, że nie warto się z tym więcej męczyć, bo to nie był jedyny minus produktu. Najciemniejszy kolor bronzera, jest tuż przy różu i często nakładał się na pędzel razem z nim. Wynik łatwo przewidzieć. Na policzkach, tuż nad różem, często miałam brązowe linie. Wiem, wiem, mogłabym się przyłożyć, ostrożniej nabierać produkt na pędzel, dokładniej go rozcierać, itd, ale kurde! Nie po to płacę 350AED, żeby później się wkurzać. Niech ktoś inny się z nim męczy. Ja mam teraz bronzer z Essence za 25AED i jestem z niego super zadowolona.

DOLCE&GABBANA Nail Polish

Z tym lakierem związana jest niemała historia. Wybrałam się ze znajomym na zakupy, żeby pomoc mu wybrać perfumy dla jego dziewczyny. Zaskoczenie. Kolega okazał się koszmarnym zakupoholikiem. Tamtego dnia wydał 7000AED (6400PLN) na same perfumy. Jedne dla dziewczyny, jedne dla swojej mamy i z dziesięć flakoników dla siebie samego, tłumacząc, że ma trzech braci i tatę i przecież musi coś dla nic przynieść. Pan sprzedawca był tak zachwycony, że w prezencie dostałam ten lakier, z 20 próbek perfum i miniaturowy zestaw kosmetyków z Clinique. Lakier niestety ma wąziutki pędzelek i tylko się nim ubrudziłam. Użyty 1 raz.

ESCADA Nail Polish

Dostałam go od koleżanki w prezencie. Escade testuje na zwierzętach, więc lakier wędruje dalej.

No7 Nail Polish

Lakier był dołączony do zestawu. Nie mój kolor. Osobiście używam jedynie czerwieni, intensywnego różu i fuksji, a już najczęściej wybielającą odżywkę z Eveline 🙂

ROMATIC Nail Polish

Nawet nie wiem, jak ten lakier znalazł się w mojej kosmetyczce. Leży w niej już z pół roku i nawet go nie otworzyłam.

CHARACTER Lip palette

Fajny produkt, szminki w stanie idealnym, utrzymują się na ustach 2-3 godziny. Jednak mam już taką paletkę i ta zwyczajnie mi leżała.

ROYAL TOUCH Blush

Kolejny nietrafiony prezent. Odcień znacznie za intensywny dla mojej jasnej karnacji.

SLEEK Single Eyeshadow

Otrzymałam go gratisowo, do zamówienia na http://www.luxola.com. Preferuję matowe cienie, a ten ma połyskujące drobinki.

LUDANMEI and BONJOUR Lipstick

Znajomy z Indii, który ma sklep z kosmetykami, w podziękowaniu za pomoc, przyniósł mi 10 szminek w bardzo podobnych kolorach. Dwie zatrzymałam dla siebie, cztery oddałam, a kolejne cztery oddam znajomym w Polsce.

ESSENCE Eyebrows Pensil

Kredka ma fajny, jasny kolor, ale jest to typowo brązowy odcień, a ja jednak lepiej czuję się w szarościach. Od lat używam kredki do brwi z Inglota nr. 502.

MAC Russian Red Lipstick

Szminka niewidoczna na zdjęciu, ponieważ zdjęcia do tego postu, powstały w trakcie wielkich, weekendowych porządków. To właśnie dzięki nim znalazłam 6 pustych opakowań z MACa. Wczoraj je wymieniłam i cieszę się, bo będę miała prezent dla którejś z koleżanek. Nie zatrzymam dla siebie, bo MAC nie jest już cruelty-free.

CLOTHES

worldbyjasmine - clothes2

Forever 21 / Forever 21

worldbyjasmine - clothes3

New Look / Dorothy Perkins

worldbyjasmine - clothes4

H&M / zapomniałam sprawdzić / Lavender

worldbyjasmine - clothes5

No name / MAX / ELLE

worldbyjasmine - clothes6

Yours / Forever 21 / No Name

worldbyjasmine - clothes7

Forever 21 / H&M

JEWELRY

Biżuteri, tak samo jak ubrań, pozbywam sie tylko i wyłącznie ze wzgledu na to, że już ich nie używam. Noszone były przeze mnie może 2-3 razy.

Wiekszość rzeczy, kupiona jest w przypadkowych sklepach z biżuterią. Te markowe podpiszę.

worldbyjasmine - clothes8

Wings Necklace – FOREVER 21

worldbyjasmine - clothes9

Watch – VERSACE

Hearts Necklace – FOREVER 21

Earrings with balls – from Turkey

worldbyjasmine - clothes10

Maroon Necklace – TOP SHOP

Gold Necklace – MAX

BAGS

worldbyjasmine - clothes11

Na koniec kilka torebek. Każda z nich jest noszona, czarne nawet przez dłuższy czas. Po przyjeździe do Dubaju, torebki zmieniałam prawie codziennie, dopasowywując ich kolor do stylizacji. Teraz już mnie to nie interesuje. Nie powiem, że zachowałam tylko jedna torebkę, bo byłaby to nie prawda. Aktualnie posiadam 7 torebek. Dwie na codzień – biurowe; jedną dużą – przydatną podczas podróży lub ewentualnie na plaży; dwie małe, eleganckie torebki; jedną torebkę zakładaną przez ramię, przydatną podczas wypadów na miasto; oraz jedną maleńką, w której mieści sie jedynie telefon i gotówka. Nie wiem czy to mało, czy to dużo. Dla mnie idealnie. Zbędne lecą do Polski.

worldbyjasmine - clothes12

No Name / No Name / Miss Angelica

worldbyjasmine - clothes13

No Name / Monsoon / No Name – nietrafiony prezent

Do Polski wylatuję końcem tygodnia, więc pewnie jeszcze kilka rzeczy dojdzie 😉

Your Jasmine

Advertisements

8 comments

  1. Zegarek – cudo! Idealny kolor paska. Z chęcią przygarnę hehe 🙂
    Ewidentnie zgadzam się z tym że płacimy za markę, jest wiele dobrych produktów, które uważane są za gorsze bo nie mają znanego logo. No cóż taka mentalność że co droższe to lepsze.
    Miłego pobytu w rodzinnym kraju!
    Pozdrawiam.

    Like

    1. Oj… Szkoda, że wcześniej nie napisałaś. Zegarek “poszedł” już do znajomej.

      Zgadzam się, że marka niewiele znaczy. Miałam okazję doświadczyć tego na własnej skórze. Oczywiście pośród kosmetyków luksusowych, są produkty wyjątkowe, ale tylko wtedy, gdy się na nie trafi 😉 Niestety podczas poszukiwań, można szybko uszczuplić swój portfel :-/

      Ja uwielbiam polskie podukty i w mojej opinii, są one najlepsze: Eveline, Ziaja, czy ostatnia nowość dla mnie – Biochemia Urody. Produkty z Fermony, choć składami nie grzeszą, zachwycają za to zapachami. “Zaraziłam” nimi koleżanki arabki i wiozę je dla nich już po raz drugi. Same prosiły 🙂

      Pozdrawiam!

      Like

      1. ooo tak Ziaja to absolutny fenomen!
        Dobrze napisane – luksusowe kosmetyki może są lepsze, ale jak sie o tym przekonać jak poprostu brak kasy?!
        Ale absurd my pragniemy rzeczy z zagranicy a Twoje koleżanki produktów z PL.

        Pozdrawiam! 🙂

        Like

  2. Oddajesz rzeczy, o których ja tylko mogę pomarzyć. Piękne ubrania, kosmetyki, bardzo podoba mi się ta czerwona torebka. Oczywiście zdaję sobie sprawę że w Dubaju finansowo życie wygląda inaczej niż w Polsce. Na więcej możesz sobie pozwolić. Super, że mimo to zapanowałaś nad rozrzutnością. Ja mam trójkę małych dzieci i wole w nie inwestować. Chce uczyć je wartości pieniądza i tego co jest w życiu naprawdę ważne.

    Fajnie, ze jesteś. Uwielbiam Twoje zdjęcia. Sama nie mamy możliwości podróżować. Często pokazuję Twoje zdjęcia starszemu synowi. Po tym jak zobaczył te z plaży, szczególnie z wielbłądami, stwierdził, że jak dorośnie to zarobi dużo pieniędzy i mnie tam zabierze 🙂

    Pozdrawiam i życzę Tobie i Twojej rodzinie ciepłych, radosnych świąt Bożego Narodzenia.

    Like

    1. Dziękuję za miłe słowa i życzenia :-*

      Zdecydowanie, życie finansowe w Dubaju, znacznie różni się od tego w Polsce. Ale prawda jest taka, że również koszty życia są kilkakrotnie wyższe. Pisałam o tym wiele razy. To wszystko co oddaje, to konsekwencje mojej głupoty. Bardzo tego teraz żałuję. Plusem jest to, że wiele nauczyłam się na swoich błędach. Teraz każdy zakup analizuję, zastanawiam się czy jest sens, czy warto coś kupić, czy ja faktycznie tego potrzebuję. Po oczyszczeniu szafy i kosmetyczki, poczułam ogromna ulgę.

      Marcelino, chciałam prosić Cię o podanie mi swojego adresu e-mail. Jeśli nie masz nic przeciwko, to skontaktuję się z Toba prywatnie. Wyślij mi swojego maila na adres: worldbyjasmine@gmail.com

      Like

  3. Ja co jakiś czas też robię porządki w garderobie i kosmetyczce. Jak coś mi wpadnie w oko zastanawiam się czy warto, czy na pewno będę chodziła.
    Jestem perfumoholikiem, zawsze coś nowego wpadnie, więc staram się oddawać/sprzedawać lub wymieniać się na niechciane perfumy,nie ma co chomikować 😉

    Lakier z Essence bardzo cukierkowy! Szoda, że zawiodłaś się na Terracocie, czasami myślę, że płacimy za markę, nie za jakość.Ładny też ma kolor lakieru D&G, taki na tę porę roku.

    Wiesz co, masz świetny styl, uwielbiam sukienki, a te na zdjęciach boskie!
    Życzę miłej podróży 😉

    Like

    1. Dziękuję Ci kochana.

      To prawda, trzeba regularnie “odkurzać” szafę i kosmetyczkę. U mnie problem jest taki, że nie miałam możliwości sprzedawania rzeczy, szczególnie tych używanych. Co wiec robiłam? Chomikowałam, żeby później podarować je moim przyjaciółkom z Polski. Rzeczy, które wiedziałam, że nie są w ich guście, oddałam biedniejszym znajomym.

      Wszystko to konsekwencje szalu zakupowego. Tuż po przyjeździe do Dubaju zapomniałam o słowie umiar. Dwa lata cotygodniowych, a nawet częstszych zakupów, niezłe wyczyściły mój portfel, a załadowały mieszkanie. Na szczęście w 2014 przyszło opamiętanie i teraz jest już coraz lepiej. Przestałam kupować rzeczy, co do których nie mam pewności 🙂 Trzymam za siebie kciuki 😉

      Like

    2. Przez ponad 2 lata w nadmiarze kupowałam markowe produkty, wiec mogę obiektywnie się o nich wypowiedzieć.Uważam, że 95% z nich, ma swoje dużo lepsze i tanie zamienniki. Przykładem jest tutaj marka Essence. Żaden markowy tusz, który przetestowałam w swoim życiu, nawet im nie dorównywał. Puder transparentny z MACa, Chanel, czy Laura Mercier, jakością są na tym samym poziomie, co transparentny puder z Essence za 25AED (w Polsce to pewnie koszt 10-12PLN). Naprawdę, nie warto marnować swoich pieniędzy na produkty markowe. Oczywiście, jeśli ktoś ma ich tak dużo, że nie zależy mu na cenie, to nie widzę powodów, dla których na sile miałby kupować kosmetyki drogeryjne. Ale nie widzę też sensu odmawiania sobie codziennych przyjemności po to, żeby zapłacić za dany produkt 10x więcej, tylko dlatego, że ma ładne opakowanie, czy designerskie logo na nim.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s